Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Alfa Romeo 164 Super - klasyk, który zmienił historię

5 lut, 12:25

Przez wielu model 164 jest uważany za ostatnią prawdziwą Alfę Romeo. Chociaż ma napęd na przednie koła i nie zastosowano w nim, jak w poprzednikach, układu transaxle, to bezsprzecznie godnie kontynuuje najlepsze tradycje marki z Mediolanu

Udostępnij
0
Skomentuj

Automatyczna skrzynia biegów pracuje w niemal niezauważalny sposób, do tego przyjemne wibracje, które generuje trzylitrowe V6, i pokryte skórzaną tapicerką sportowe fotele Recaro, pewnie obejmujące pasażera. Trudno uwierzyć, że ten samochód ma ponad 20 lat. Jak najkrócej opisać Alfę Romeo 164? Sportowa, luksusowa, komfortowa. I do tego o przepięknej linii. Dzisiaj za samochody łączące te trzy cechy trzeba słono zapłacić, a ich uroda często i tak pozostawia wiele do życzenia. Jeżeli do tego dodamy słowo „praktyczny” – czterodrzwiowa limuzyna z dużym bagażnikiem – wybór jeszcze bardziej się zawęzi.

To ostatni model z opracowanych przez Alfę Romeo przed połączeniem z Fiatem (chociaż zadebiutował już po fuzji). Zadbano o każdy szczegół, bo z nowym, luksusowym modelem firma wiązała duże nadzieje. Miał być finansowym kołem ratunkowym i z tego powodu na rynki zagraniczne trafił dopiero w kolejnym roku po premierze. Producent chciał pozbyć się ewentualnych problemów wieku dziecięcego, chociaż teoretycznie nie było to konieczne, ponieważ nowy model poddano morderczym próbom. Testowano go w ekstremalnych warunkach, od gorących piasków Afryki po skute lodem północne rubieże Europy. 150 aut testowych przejechało łącznie milion kilometrów.

Foto: Łukasz Rossienik / Auto Świat

Atutem nowego modelu była nie tylko niezawodność, lecz także bogate wyposażenie. Na liście dodatkowych opcji topowej odmiany Q4 znajdowały się zaledwie cztery pozycje: lusterko fotochromatyczne, lakier metalizowany, szyberdach oraz fotele i kanapa Recaro. W przypadku wersji Super lista była już dłuższa, obejmowała 11 pozycji (na biedniejszych rynkach europejskich – o kilka więcej) i zawierała między innymi: automatyczną skrzynię biegów (co ciekawe, ta opcja wykluczała inną – regulowane elektronicznie zawieszenie), klimatronik czy fotele Recaro (4250 DM) oraz skórzaną tapicerkę (3450 DM). Te dwa ostatnie elementy w sumie stanowiły około 10 proc. wartości auta, stąd dzisiaj są dodatkami pożądanymi i poszukiwanymi na rynku wtórnym.

Zastanawiamy się, którą „164-kę” wyciągnąć do zdjęć. Spore ich skupisko znajduje się w Radomiu, u Gerarda Lipczyńskiego, który zgodził się otworzyć przed nami swoje garaże. Idąc wzdłuż nich, mijamy kolejne samochody skrzętnie ukryte pod pokrowcami i korci nas, żeby zajrzeć pod spód. Tym razem jednak przyjechaliśmy po konkretny model, nie wiemy tylko, którą wersję wybrać. QV po lekkim tuningu na odpowiednich podzespołach z epoki, wyglądającą jak wielki resorak? Najmocniejszą w rodzinie czteronapędową Q4? A może TS w pięknym zielonym kolorze i z brązowymi listwami, której wnętrze jest wykończone zielonym welurem?

Foto: Łukasz Rossienik / Auto Świat

To jeden z kilku egzemplarzy w tej konfiguracji, zbudowanych dla kadry zarządzającej Fiatem w Polsce. Nasz wybór padł jednak na poliftingową Super, najbardziej luksusową odmianę modelu 164. Piękna linia jest subtelniejsza niż w sportowych wersjach za sprawą detali, jak chromowane listwy czy dyskretniejsze zderzaki. Sylwetkę definiują poziome linie, a podkreśla ostre „cięcie” wzdłuż całego nadwozia, biegnące na linii klamek. Ten model wyznaczył kierunek, w którym poszła stylistyka kolejnych modeli Alfy. Horyzontalne linie dominują także we wnętrzu, co najwyraźniej widać na konsoli środkowej oraz boczkach drzwi. W przedliftingowej sportowej QV oko cieszyły dodatkowo takie elementy, jak obszyta czerwoną nitką skóra na konsoli centralnej, obudowie zegarów i drzwiach – później większość skóry zniknęła, a obszycie zmieniono na szare. Szkoda, bo taka dbałość o detale często decyduje o charakterze auta.

Mówisz: „Alfa Romeo”, myślisz: „sportowy charakter, osiągi”. O jednostkach Alfy, jak o mało których, można mówić długo i z pasją. Najbardziej pożądaną spośród tych występujących w modelu 164 jest trzylitrowe V6, przez miłośników nazywane „Busso” na cześć jego konstruktora Giuseppego Bussa. To jednostka opracowana z myślą o nowym modelu klasy wyższej, jednak z uwagi na światowy kryzys paliwowy projekt, pomimo że gotowy, wylądował w poczekalni. Produkcja Alfy 6 ruszyła dopiero w roku 1979, a jej V6 miało pojemność 2,5 litra i moc 158 KM.

Foto: Łukasz Rossienik / Auto Świat

Motor montowany w modelu 164 był jego ewolucją: z trzech litrów pojemności generował początkowo 188 koni (12-zaworowa wersja), żeby w kolejnych odsłonach dojść do 232 KM w najmocniejszych odmianach 24-zaworowych. Istotną różnicą w stosunku do wcześniejszych modeli było to, że w 164 silnik umieszczono poprzecznie. W tym modelu montowano jeszcze jeden motor V6 – także będący pochodną silnika Busso, ale o pojemności 2 litrów, za to uzbrojony w turbosprężarkę (jako jedyne V6 w historii marki).

Samochody z dwulitrową rzędową jednostką TwinSpark często są krytykowane z uwagi na ich awaryjność. Tyle że to jedna z największych pomyłek dotyczących tego modelu, a autorami podobnych opinii są ci, którzy nigdy w żadnym 164 nie siedzieli. Popełniają oni kardynalny błąd, myląc dwa silniki TS: starą, ośmiozaworową jednostkę Alfy Romeo z nową, 16V, opracowaną razem z Fiatem. To dwie kompletnie różne konstrukcje, o tej drugiej nie będziemy tu pisać, ponieważ nigdy nie była montowana w modelu 164 (chociaż od roku 1995 napędzała inne Alfy, w 164 do końca stosowano wyłącznie jednostki 8V). To silnik, którego pierwsza wersja (o pojemności 1300 ccm) zadebiutowała w roku 1954 w modelu Giulietta Sprint i była efektem długoletnich sportowych doświadczeń marki. Znalazły one odzwierciedlenie zarówno w konstrukcji tego motoru, jak i w zastosowanych materiałach.

Przez lata silnik ten ewoluował i z pojemnością 2000 ccm zadebiutował w 1971 roku w modelu 2000 Berlina. To niezwykle zaawansowana jednostka napędowa, w której blok silnika, głowicę, miskę olejową i nieruchome elementy wykonano z aluminium. Wyposażona w: dwa wałki rozrządu, aluminiowe tłoki, wtrysk paliwa, półkoliste komory spalania i system zmiennych faz rozrządu, jest niezwykle efektywną, ale i wymagającą konstrukcją. Z pojemności dwóch litrów uzyskano 144 konie – konkurencja osiągała podobne wartości, stosując turbosprężarki lub 16-zaworowe głowice. Podobnie jak V6 Busso, najlepiej czuje się w górnych zakresach prędkości obrotowych i więcej szkody przynosi jej jazda na niskich obrotach. Zresztą podczas przedprodukcyjnych testów nowego modelu jednostki napędowe zostały dosłownie zajechane, a dwulitrowy TwinSpark okazał się najtrwalszy (bardziej niż V6).

Foto: Łukasz Rossienik / Auto Świat

Czy warto kupić Alfę Romeo 164? Należałoby spytać o to właściciela prezentowanego auta, ale skoro ma w kolekcji pięć sztuk tego modelu, to z czystym sumieniem można posądzić go o brak obiektywizmu. Zresztą włoska motoryzacja lat 70., 80. i 90. jest jego pasją – w kolekcji Gerarda znajdują się w tej chwili 22 modele: Fiaty Croma, Argenta, 131, 132, Uno, Regata, Lancie Thema, Kappa, Alfy 33, 166. Te gotowe są w doskonałym stanie, te, które czekają na remont, niedługo w takim będą.

Wspólną cechą są starannie wyselekcjonowane wersje – czasem decyduje o tym jednostka pod maską, czasem wersja wyposażenia, zestawienie kolorystyczne, a innym razem historia związana z danym autem. Wracając do pytania – biorąc pod uwagę wszystkie zalety tego modelu, jego ponadczasowy design i doskonałe silniki, Alfa 164 jest świetnym wyborem, jeżeli ktoś szuka młodego klasyka. Trzeba jednak pamiętać, że oprócz przyjemności będą też obowiązki. Jest jak typowa „włoszka” – wymaga uwagi, lubi kiedy się jej słucha i nie uznaje oszczędności ani spóźnień. Jeżeli zawiedziesz – będziesz miał kłopoty.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 2/2017 już w sprzedaży a w nim megatest Porsche Turbo. Porównanie japońskiego wojownika i Kung Fu Pandy oraz liftbacki z lat osiemdziesiątych XX wieku. Na koniec klasyk, który zmienił historię.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (14)

No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin :
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
164-ka nie była oczywiście modelem luksusowym a klasy wyższej średniej. To nie „Pudelek” aby dokonywać takich skrótów myślowych. Autor maksymalnie skrócił opis źródeł tego auta jeśli idzie o Fiata i nie popełnił żadnego błędu w tej kwestii ale warto byłoby zwrócić w związku z tym na pewien paradoks. Alfa samodzielnie (jako firma państwowa i całkowicie niezależna wtedy od Fiata) zdecydowała się na swoją 164-kę. Tyle tylko, że samochód ten i tak powstawał przy pewnej współpracy z Fiatem od samego początku. Alfa Romeo 164 nie był całkowicie samodzielną konstrukcją Alfy gdyż należał do tzw. projektu „Tipo Quattro”. Najpierw koncern Fiata dogadał się z Saabem aby stworzyć wspólnie nowy model klasy wyższej średniej i tak rozpoczęto pracę nad przyszłymi – Saabem 9000, Lancią Thema i Fiatem Croma. Alfa stojąca pod ścianą z powodu fatalnej sytuacji finansowej a także wskutek nacisków rządowych na współpracę z koncernem Agnellich dołączyła się do tego projektu i stąd tego programu ostateczna nazwa oraz wymuszony układ napędowy Alfy 164. Tym samym Alfa zrezygnowała z własnego projektu „Tipo 156” o podobnej stylizacji karoserii (Pininfarina bowiem jedynie oszlifowała pierwotną stylizację Alfy!) ale opartym na wydłużonej płycie Alfetty a więc z układem transaxle. Na ironię więc zakrawa fakt, że 164-ka powstawała jako efekt niezależnej decyzji samodzielnej firmy ale przy współpracy technicznej z Fiatem (trzeba zaznaczyć przy tym, że 164-ka była najbardziej wyróżniającym się i… różniącym się samochodem w ramach owej „wielkiej czwórki” i mimo wspólnej podstawy, można go omalże traktować jako model w znacznym stopniu opracowany niezależnie!) ale debiutowała już w ramach koncernu Fiata. To czasami animuje słabo zorientowanych albo słabo rozumujących, że to pierwszy Fiat w sukience Alfy. Tak nie jest jeśli prawidłowo zinterpretujemy fakty. Jako, że debiut (pozaturyński, że tak go określę) znam z autopsji (IAA) mogę ponownie napisać (bo już to tu chyba czyniłem), że Alfa 164 to wspaniały i doskonały samochód, który w końcu lat 80-tych powalał po prostu swą urodą. Nie zapomnę czarnej jak smoła 164-ki V6 z tamtych lat włoskiego właściciela dobrej restauracji w centrum Frankfurtu. To była dla Alfy także rewolucja stylizacyjna po dość dyskusyjnych z urody (choć ja je kocham!) sedanach w rodzaju Giulietty, 90-ki i 75-ki czy choćby i „Seiki” i rzeczywiście pierwsza, naprawdę piękna limuzyna Alfy w historii w ogóle! Zdaję sobie sprawę z wagi moich słów! Ma rację autor pisząc o silniku Twin Spark, który jest baaardzo ciekawą i najłatwiejszą „w obejściu” wersją silnikową a do tego najbardziej historyczną! To ostatni klasyczny „Bialbero” Alfy. Silnik Busso niestety, podobnie jak bokser z Alfasuda, do tych klasycznych jednostek już nie należy! To nie znaczy, że to nie są najprawdziwsze silniki Alfy- są! Tyle tylko, że nie są tymi o klasycznym charakterze. Ogólnie więc dobry artykuł z fatalnym jedynie wstępem!
5 lut 20:34 | ocena: 94%
Liczba głosów:16
94%
6%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin :
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
No to jest wesoło! Komicznie bowiem jest już na wstępie! Alfa 164 ostatnią prawdziwą Alfą??? A o Alfie Romeo SZ i RZ to pan Burchard zapomniał??? Przypomnę – Alfa 164 debiutuje w 1987 roku a SZ w 1989 roku! A co zabawniejsze jako najprawdziwsze Alfy miały układ transaxle. Zaprawdę żenujący popis! Ale to nie koniec absurdów z samego wstępu! A jaki to poprzednik Alfy 164 miał układ transaxle? Bo ja takowego nie znam. Bo jaki to model był poprzednikiem 164-ki, panie autorze? No chyba nie równolegle produkowana 75-ka, prawda? Podpowiem. Bezpośrednim i jedynym poprzednikiem Alfy 164 była Alfa Romeo Alfa Sei. A samochód ten wspaniały, miał klasyczny układ napędowy, choć da się czasem przeczytać nawet w tekstach publikowanych, pochodzących od znaffftsuf tematu, że była oparta na Alfetcie choć nie miała z nią akurat nic wspólnego! No cóż kolejny żenujący przykład nieznajomości rzeczy przez autora. A dopiero przebrnąłem przez 2 pierwsze wytłuszczone zdania. A dalej? Dalej jest już „niestety” i o dziwo, dużo lepiej! Co najwyżej drobiazgi.
5 lut 20:32 | ocena: 63%
Liczba głosów:8
63%
38%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Farrys Użytkownik anonimowy
~Farrys :
No photo ~Farrys Użytkownik anonimowy
Taka „Alfa” to samochód z charakterem, cena klasyków szybko rośnie a te chromowany kolektor jest obłędny. Wyobraźcie sobie np Toyote Carine czy inny azjatycki wyrób z tamtych lat, poprostu pastuch. Nie wiem jak można jeździć azjatycka marka. Jeszcze rozumie nowy samochód służący zarobkowo ale dla wielbiciela motoryzacji to policzek
7 lut 05:02 | ocena: 60%
Liczba głosów:10
60%
40%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Good man Użytkownik anonimowy
~Good man :
No photo ~Good man Użytkownik anonimowy
Kilka dni temu widziałem taka 164 w Sandomierzu na numerach LZ czyli Zamość. Piękna była!
5 lut 19:43 | ocena: 78%
Liczba głosów:9
78%
22%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Tomek Użytkownik anonimowy
~Tomek :
No photo ~Tomek Użytkownik anonimowy
Redaktor zapewne nie wie o projekcie Type Four. Cztery samochody oparte na jednej płycie podłogowej: Fiat Croma, Lancia Thema, SAAB 9000, Alfa 164. Unifikacja do tego stopnia, że 3 pierwsze miały wspólne ...drzwi (!). Alfa pokazała się jako ostatnia, ale to nie jest autorski projekt Alfy.
8 lut 10:30 | ocena: 75%
Liczba głosów:4
75%
25%
| odpowiedzi: 5
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~mmx Użytkownik anonimowy
~mmx :
No photo ~mmx Użytkownik anonimowy
Za tego "Giuseppego Bussa" autor powinien wisieć. Skąd bierzecie takich nieuków?
8 lut 19:13 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
0%
100%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
do ~Tomek:
No photo ~Tomek Użytkownik anonimowy
8 lut 10:30 użytkownik ~Tomek napisał
Redaktor zapewne nie wie o projekcie Type Four. Cztery samochody oparte na jednej płycie podłogowej: Fiat Croma, Lancia Thema, SAAB 9000, Alfa 164. Unifikacja do tego stopnia, że 3 pierwsze miały wspólne ...drzwi (!). Alfa pokazała się jako ostatnia, ale
Zapewne to... wie! To żadna wiedza magiczna a autor ma jej i tak znacznie więcej od Ciebie – to pewne! Dla Ciebie jednak w znacznym stopniu taką pozostaje. Miast pisać bzdury, bo nawet z drzwiami nie masz racji, gdyż niestety dla Ciebie, drzwi z Cromy nie pasowały ani do Lancii ani Saaba a jedynie między tymi dwoma ostatnimi były wymienne. De facto, mimo wizualnych podobieństw, ba swoistej identyczności, żadne właściwie elementy karoserii nie były wymienne (bodajże tylko szyba przednia pomiędzy Saabem a Cromą) poza drobnymi wyjątkami i nigdy nie były one wspólne nawet dla tych 3 pierwszych modeli! To fakty, o których, jak widać nie masz pojęcia. Ponadto, poczytaj moje wcześniejsze tu komentarze to się czegoś dowiesz także o tym na ile to 164-ka nie była autorskim projektem Alfy a na ile nim była bo tego z braku znajomości faktów także nie potrafisz prawidłowo ocenić.
11 lut 14:06
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
do ~mmx:
No photo ~mmx Użytkownik anonimowy
8 lut 19:13 użytkownik ~mmx napisał
Za tego "Giuseppego Bussa" autor powinien wisieć. Skąd bierzecie takich nieuków?
Mnie już się odechciało takie rzeczy wytykać skoro są merytoryczne kwestie w obfitości takiej, że komentarz bywa dłuższy od artykułu. Nie rozumiem też, po co się pchać w odmiany czegoś czego się odmieniać nie potrafi albo po prostu nie da. Widocznie za trudno ruszyć głową i zbudować zdanie tak aby taka czy inna trudna nazwa własna była w mianowniku. Ten autor miał już w tej materii tyle i takich językowych "uślizgów", że dziw, iż trzyma się jeszcze pionu. O ile to pion - to czego się trzyma. "Z Giuseppim Bussem"!
8 lut 19:31
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~oldis Użytkownik anonimowy
~oldis
No photo ~oldis Użytkownik anonimowy
do ~olo:
No photo ~olo Użytkownik anonimowy
8 lut 18:34 użytkownik ~olo napisał
A czy przypadkiem Fiat Croma i Saab nie miały wspólnej płyty podłogowej i zawieszenia razem z Vectra C?
synku to nie ta epoka, wtedy Cię chyba nawet bocian w stawie nie szukał :)
8 lut 18:48 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
do ~olo:
No photo ~olo Użytkownik anonimowy
8 lut 18:34 użytkownik ~olo napisał
A czy przypadkiem Fiat Croma i Saab nie miały wspólnej płyty podłogowej i zawieszenia razem z Vectra C?
Mylisz epoki.
8 lut 18:39 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej