CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.134.243.931.56
Średnio4.304.534.131.75
Najdrożej4.594.664.592.21

Citroën ID19- uboższy brat DS-a

5 sie 14 11:00
Udostępnij
0
Skomentuj

Ten model powstał na zapotrzebowanie społeczne. W założeniu miał być uproszczoną wersją innowacyjnego Citroëna DS.

Następca modelu Traction Avant miał zadebiutować już w latach czterdziestych ubiegłego wieku, ale przeszkodziła temu wojna. Od 1946 roku stylista Flaminio Bertoni skoncentrował się na projekcie VGD. Jego koledzy nazwali ten samochód "krokodylem".

Od 1952 roku projekty szły w kierunku coupe. W 1954 roku Bertoni musiał nieco unieść tył dachu. rok Później zaprezentowano gotowego Citroëna DS.

W 1956 roku odbyła się premiera uproszczonej odmiany. Model ID (wym. Idée), czyli Idea ze słabszym silnikem (62 KM) i uboższym wyposażeniem, który do grudnia 1957 roku występował wyłącznie w kolorze czarnym, z 63-konnym silnikiem benzynowym, uruchamianym cięgnem i nieopuszczanymi tylnymi szybami (jak w dzisiejszym DS4).

W 1958 roku zaprezentowano kombi, a dwa lata później kabriolet. W 1965 roku w DS-ie pojawiły się nowe silniki, a także zielony płyn LHM.

W 1967 roku model ten otrzymał nowy przód, z dwoma reflektorami pod wspólnym kloszem. W 1969 roku pojawiły się nowe nazwy. ID19 nazwano D Special, ID20 - D Super, a kombi - Break 20 lub Break 21.

W 1971 roku pojawił się trzystopniowy automat lub opcjonalnie 5-biegowa skrzynia manualna. Produkcję tych aut zakońćzono w 1975 roku.

Kapryśna hydropneumatyka? Rdza? Słabe silniki?

A niech sobie gadają! Prawdziwej miłości takie drobiazgi nie zaszkodzą...

Przyznajemy, że perfekcjoniści mogą nie czuć się z tym samochodem najlepiej. Spasowanie elementów nadwozia nie zawsze było perfekcyjne. Zdarza się też, że na miejscu parkingowym nasza ślicznotka zostawi nieco oleju. Jednak takie drobiazgi denerwują właścicieli „dees” znacznie mniej niż ciągłe narzekanie na jej wady ze strony ignorantów, którzy nigdy nawet takim samochodem nie jechali. Mężczyzna w brązowym płaszczu wraca do nas po chwili.

Foto: Auto Bild / Auto Świat

Chce się pan przejechać? – proponujemy. Z przyjemnością! Nasz gość wsiada z prawej strony, kluczyk wędruje do stacyjki, a my wciskamy czerwony przycisk po lewej. Silnik uruchamia się, co nie jest dla nas specjalną niespodzianką. Pompa hydrauliczna zaczyna tłoczyć olej do zawieszenia, więc nasz pasażer ma czas wygodnie się rozsiąść, zanim podniesie się tył, a potem przód auta. Jego twarz rozpromienia się jak u dziecka. Chyba najpiękniejsze w jeżdżeniu serią D jest to, że każdy choć trochę skażony miłością do klasyków kilka sekund po zajęciu miejsca w tym aucie rozpromienia się. Degivrage et chauffage – czyta pytająco człowiek w płaszczu. Odmrażanie i ogrzewanie – odpowiadamy. Wsłuchiwanie się w słowa zapisane w kokpicie naszego ID jest jak... komfortowa (za sprawą hydropneumatycznego zawieszenia) jazda!

Flaminio Bertoni chciał, żeby auto było nieco dłuższe i nie do końca zgadzał się z ostatecznym kształtem Citroëna. Kierunkowskazy w tylnych słupkach? Gdyby to od niego zależało, nigdy by tam nie trafiły, podobnie jak dodatkowa reflektory czy ozdobne listwy. Mijająca nas kobieta z psem uśmiecha się, a z jej ust odczytujemy: Piękny! Każdy, kto widzi auto z zewnątrz, podziwia jego formę. Siedzący w środku – komfort jazdy. Nasz przygodny pasażer wysiada i uśmiecha się jeszcze szerzej niż na początku jazdy. Wygląda, jakby się zakochał. Jeszcze jeden...

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 2/2017 już w sprzedaży a w nim megatest Porsche Turbo. Porównanie japońskiego wojownika i Kung Fu Pandy oraz liftbacki z lat osiemdziesiątych XX wieku. Na koniec klasyk, który zmienił historię.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild / Auto Świat

Citroën ID 19

Zacznijmy od minusów – tak, to prawda, hydropneumatyka może okazać się nieszczelna. Zwłaszcza jeśli auto nie było zbyt często używane, może uszkodzić się jakiś wężyk, wtedy nasza „bogini” zaczyna, niestety, „znaczyć teren”, w najgorszym wypadku dalsza jazda może okazać się niemożliwa. Tak jednak dzieje się niezwykle rzadko. Modele ID do 1962 roku miały oddzielny układ hydrauliczny hamulców, w których dostanie się do uszczelnień zaworów i zbiorniczka wyrównawczego jest utrudnione, a tłoczki hamulcowe tej wersji przy dłuższym postoju lubią korodować i niestety blokować się. Czerwony płyn hydrauliczny LHS i bezbarwny LHS 2 (do września 1966 roku) należy wymieniać co roku, zielony LHM (od 1966 r.) wytrzymuje znacznie dłużej i jest tańszy. Modele ID do października 1962 roku nie były wyposażane we wspomaganie kierownicy – w codziennym użytkowaniu to denerwujące, ale też

o jeden element, który mógłby się zepsuć, mniej. Poza tym każda wersja serii D jest wspaniała do odprężającej jazdy: obszerna, praktyczna i nieludzko wręcz komfortowa.

Citroën ID19- uboższy brat DS-a (slajd 1 z 13)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego