Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Citroen 2CV - symbol życiowego luzu

26 sty 16 18:01

Pierwotnie Citroen 2CV miał być pojazdem odpowiadającym na potrzeby francuskiej prowincji. Później jednak status auta ewoluował. Dziś to lifestylowy pojazd

Udostępnij
0
Skomentuj

Czy da się rozbujać „kaczkę” do 100 km/h? Być może na bezkresach wyschniętego jeziora Bonneville, ale na pewno nie na naszym torze testowym. Prosta, na której wykonujemy pomiary (pas startowy lotniska), jest najzwyczajniej w świecie za krótka. 39 Nm maksymalnego momentu obrotowego wymaga szybkości i zwinności przy zmianie biegu. Parasolkowy lewarek lubi przy tym haczyć.

Największą przygodą jest podróż po autostradzie. Nie dość, że uszy pękają od hałasu (nasze urządzenia pomiarowe wykazały 79 decybeli), to na dodatek ciężarówki w lusterku robią się niebezpiecznie duże. A to i tak najmocniejsza z seryjnie produkowanych „kaczek”, z silnikiem o mocy 29 KM. W 1948 r. zaczęło się od 9 KM pod maską. To pozwoliło wielu Francuzom przesiąść się z roweru do 2CV.

Elegancja nie była w standardzie, ale mały Citroën jej nie potrzebował. Podczas prezentacji w Paryżu pewien dziennikarz nazwał 2CV brzydkim kaczątkiem. Chciał obrazić pojazd, a tak naprawdę przyczynił się do akceptacji jego osobliwego wyglądu. I wymyślił pseudonim, który doskonale się przyjął. W Niemczech lat 80. „kaczki” znajdowały się w obowiązkowym wyposażeniu każdego studenckiego mieszkania. Zwykle stan ruchomości odpowiadał stanowi nieruchomości, a czasem było nawet gorzej.

Nikomu nie przeszkadzały też ogromna, bo aż 12-metrowa średnica zawracania ani niezsynchronizowany pierwszy bieg. Student miał większe zmartwienia niż zgrzytanie skrzyni podczas redukcji. Opornie kręcąca się kierownica pozwalała też zaoszczędzić na karnecie na pływalnię – wystarczyło codzienne parkowanie „kaczki”. Nasz testowy pojazd jeździł na oponach o szerokości 135 mm zamiast wąziuteńkich, 115-milimetrowych, ale to i tak bez różnicy dla średnicy zawracania i lekkości skrętu.

Wybitny jest za to komfort. Miękkie zawieszenie i proste niczym meble ogrodowe fotele amortyzują wszelkie wstrząsy. Ta miękkość w pewnym sensie rekompensuje brak mocy. Można znaleźć przecież urok w powolności. Zapędy osób dynamicznie nastawionych do życia hamują najpóźniej ekstremalne przechyły nadwozia. Odruchowo chciałoby się schować boczne lusterka, żeby ich nie uszkodzić.

Warto też podróżować z pasażerem – można się na nim wesprzeć na zakrętach, bowiem fotele nie zapewniają podparcia bocznego. „Kaczka” z dzisiejszego punktu widzenia nie oferuje nawet samochodowego minimum – daje nawet znacznie mniej. Ci, którzy darzą ten samochód uczuciami, robią to głównie z sentymentu. Ci, którzy nie mają wspomnień studenckich, lubią „kaczkę” z powodu współczucia dla słabszego.

Citren 2CV - nasza opinia

Podsumowanie Ma słaby silnik, jest głośny i do bólu prosto wykonany. To bardziej wyraz stylu życia niż prawdziwy samochód. Właśnie dlatego Citroën 2CV jako klasyk ma tak wielu fanów – i nieważne, że jest to totalnie irracjonalne.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 2/2017 już w sprzedaży a w nim megatest Porsche Turbo. Porównanie japońskiego wojownika i Kung Fu Pandy oraz liftbacki z lat osiemdziesiątych XX wieku. Na koniec klasyk, który zmienił historię.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
do ~Rus1:
No photo ~Rus1 Użytkownik anonimowy
27 sty 16 09:38 użytkownik ~Rus1 napisał
2CV był świetnym, typowo mechanicznym samochodem. Szkoda jedynie, że Citroen modelem z C4 Cactus nie poszedł dalej i nie stworzył praktycznego następcy dla C2 (koncept Revolte).
Autentyczny bełkot. Gdzie 2CV był "świetnym" samochodem? W jakim aspekcie parasolka na kołach była świetnym samochodem? "Typowo mechanicznym"? Na ile "typowość mechaniczna" wyróżniała go wobec innych "nietypowych mechanicznie" (bo to należałoby z tego wywieść) aut z czasów kiedy był produkowany, zwłaszcza przez pierwsze dwudziestolecie? Co ma wspólnego C4 Cactus z konceptem Revolte? A co ma wspólnego C2 z konceptem Revolte? I co wreszcie ma wspólnego Citroen C4 Cactus z Citroenem C2?
10 lut 12:41
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
do ~Artur :
No photo ~Artur Użytkownik anonimowy
27 sty 16 14:41 użytkownik ~Artur napisał
Citroen miał już taki model C3 plurier to on miał być następcą 2CV
Raczej Pluriel a nie "plurier", nie sądzisz? Nie miał być on żadnym następcą 2CV-ki, bo niby w którym, miejscu tudzież w jakim zakresie? Pluriel (po francusku "mnogi") był zasadniczo zaprzeczeniem 2CV-ki jako samochód stosunkowo drogi, dwudrzwiowy i dość skomplikowany jeśli idzie o rozwiązania karoserii. To, że marketingowcy usiłowali go tak sprzedawać nie zmienia nic co do faktów. Pluriel bazował na mało sensownych ale chwytliwych na pierwszy rzut oka pomysłach i rynek szybko je zweryfikował. Pomysłach, które właśnie marketingowo podciągano pod 2CV-kę czy Mehari. Następcą miał być a został tylko w pewnym sensie, jako samochód budowany równolegle i krócej od pierwowzoru, Citroen Dyane a ostatnią próbą nowoczesnego spojrzenia na 2CV-kę był Citroen Visa zwłaszcza wersje z silnikiem od tejże (konkretnie od Dyane). Natomiast brezentowy dach 2CV-ki znalazł swe spełnienie w wersji Plein Air. Innymi słowy "następstwo" 2CV-ki skończyło się w latach 80-tych na Visie! C3 Pluriel był jej zaprzeczeniem!
10 lut 12:27
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Artur Użytkownik anonimowy
~Artur :
No photo ~Artur Użytkownik anonimowy
Citroen miał już taki model C3 plurier to on miał być następcą 2CV
27 sty 16 14:41
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Rus1 Użytkownik anonimowy
~Rus1 :
No photo ~Rus1 Użytkownik anonimowy
2CV był świetnym, typowo mechanicznym samochodem. Szkoda jedynie, że Citroen modelem z C4 Cactus nie poszedł dalej i nie stworzył praktycznego następcy dla C2 (koncept Revolte).
27 sty 16 09:38 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
0%
100%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej