Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.354.564.271.96
Średnio4.624.764.482.10
Najdrożej4.894.994.842.24

Citroen XM V6.24 - awangardowy i kapryśny

27 wrz, 13:32
Udostępnij
0
Skomentuj

Wielu fanom Citroën XM wydawał się delikatny i zarazem doskonały. Za to kapryśny silnik V6.24 to konstrukcja godna diwy. Nadszedł czas na zweryfikowanie tego poglądu

Z autami bywa tak, jak z ulubionym serialem. Początkowo ogląda się go z zainteresowaniem, ale przy trzecim sezonie potrafi się znudzić. Zatem zmienia się głównego aktora, żeby uratować sytuację. Jednak szybko okazuje się, że i ten bohater jest jakiś niedzisiejszy.

Tak mniej więcej można było się poczuć w 1989 roku w przypadku hydropneumatycznego zawieszenia Citroëna, które to rozwiązanie stało się charakterystyczną cechą marki. Początkowo DS, który jako pierwszy otrzymał takie zawieszenie, robił ogromne wrażenie. W przypadku CX-a na pierwszy plan wysunęła się jego stylistyka, a gdy do sprzedaży wszedł XM, bardziej niż hydropneumatyką interesowano się dużymi rozmiarami pojazdu. W ten sposób pneumatyczne zawieszenie już nie szokowało i zainteresowanie tą konstrukcją zmalało – przynajmniej częściowo.

Oczywiście, DS-a wymyślono tylko raz, a hydropneumatyka ma właśnie jego twarz. W filmie jest podobnie. Zawsze na pierwszy plan będzie się wysuwać wizerunek aktora, który jako pierwszy wcielił się w rolę głównego bohatera. Od razu na myśl przychodzi Sean Connery. Gdy w postać Bonda wcielił się Roger Moore, grany przez niego bohater był jeszcze do przyjęcia, ale już w czasach Pierce’a Brosnana Agent 007 podlegał nowej ocenie. Podobnie XM – również zasługuje na ponowne rozpatrzenie swojego wizerunku.

Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Dlaczego właściwie chcemy po latach interesować się tym modelem? Ponieważ pomimo wielu słabości ten samochód ma charakter. XM z wczesnych etapów produkcji miał takie same problemy, jak jego utytułowani poprzednicy – CX oraz DS. W tym modelu również występowały kłopoty z trzeszczącym wnętrzem, cieknącymi wtryskiwaczami czy problemy z przewodami paliwowymi. Pierwsze odnosiło się do całej wczesnej serii, z kolei to ostatnie dotyczyło wyłącznie XM-a w topowej wersji V6.24. Obecnie wymiana paska zębatego kosztuje nie mniej niż 600 euro, a to oznacza wydatek, który bardzo często jest równoznaczny z kosztem zakupu całego samochodu. Do wersji V6.24 w dalszym ciągu podchodzi się z lekkim dystansem. Samochód sprawia wrażenie oziębłego niczym gra Alaina Delona, który bardziej fascynuje na odległość.

Kiedy postanowiliśmy jeszcze raz przekonać się, jaki naprawdę jest ten samochód, okazało się, że nie jest to wcale takie łatwe. Obecnie topowe wersje z początku produkcji występują wyjątkowo rzadko. Większość już uległa zniszczeniu.

Wersja V6.24 ma w sobie wszystko to, czego brakowało jej utytułowanym poprzednikom, czyli porządny silnik o dużej mocy oraz wysokiej kulturze pracy. Przyziemna 4-cylindrowa jednostka nigdy nie pasowała w pełni do futurystycznego nadwozia modelu DS. Z kolei w modelu CX udało się osiągnąć zadowalające osiągi wyłącznie za pomocą doładowanego motoru. Jednak nadal nie było to szanowane V6. W XM-ie również nie można było zbyt wiele wymagać od 4-cylindrowych jednostek. Tym bardziej że zainstalowano je w ciężkim samochodzie, który świetnie nadawał się na długie autostradowe podróże. Niezbędny był odpowiedni silnik – 3-litrowy, 6-cylindrowy, z 24 zaworami i o mocy 200 KM.

Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Do tego dochodziło elektronicznie sterowane hydroaktywne zawieszenie. Niektórzy dziennikarze podczas testów pisali wówczas, że było ono tak dobre, iż tłumiło nawet nierówności powstałe na przejeździe kolejowym. W efekcie podróżowaniu towarzyszyły wrażenia niespotykane w żadnym innym samochodzie. To w dalszym ciągu jest najważniejszy czynnik w przypadku Citroëna XM V6.24. Gdy jedzie się tym modelem, zapomina się o haczącej skrzyni. W każdej sytuacji na pierwszy plan i tak wysuwają się perfekcyjne zawieszenie oraz niesamowite poczucie przestrzeni.

W przytulnym, dobrze izolowanym wnętrzu zastosowano bardzo wygodne fotele, które mogły być wykończone kremową lub czarną skórą. W dodatku w porównaniu z CX-em wnętrze było bardziej dopracowane, a jakość użytych materiałów – wyższa. Ilość miejsca we wnętrzu jest wręcz godna limuzyny dla królowej, a skórzane wykończenie znalazło się nawet na drzwiach i jest ono miękkie jak wata. 25 lat później trudno znaleźć takie wykonanie w samochodach klasy wyższej.

W XM-ie nie usłyszymy już takiego syczenia, jakie towarzyszyło użytkowaniu DS-a lub CX-a. Kierownica po puszczeniu jej perfekcyjnie cicho powraca do wyjściowej pozycji. Samoczynne powracanie kierownicy to sprawka systemu DIRAVI (DIrection assistée ∫ RAppel asserVI). Można to przetłumaczyć jako wspomaganie układu kierowniczego ze sprzężeniem zwrotnym. Taki układ wymaga przyzwyczajenia i dla początkujących kierowców XM-a może być nieco uciążliwe. Tym bardziej że w położeniu środkowym układ kierowniczy jest nieco nerwowy. Trzeba też pamiętać, że system został połączony z układem hamulcowym i jego działanie też wymaga przyzwyczajenia.

Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Pomimo nietypowej techniki, dużych rozmiarów oraz wyróżniającej się stylistyki w porównaniu z poprzednikami XM wcale nie był aż tak wyjątkowy w stosunku do konkurencji. Zastosowane w nim rozwiązania już nieco spowszedniały (jak ten główny bohater ulubionego serialu) i samochód stał się jednym z wielu w swojej klasie. Nie zmienia to jednak faktu, że XM zawsze miał i wciąż ma zagorzałych fanów. Takich, którzy w żadnym wypadku nie przesiedliby się do Mercedesa. Choćby dlatego, że Mercedes po prostu jeździ, a XM wręcz płynie nad drogą.

Citroën określał profil swoich klientów w dość kontrowersyjny sposób: Typowy kierowca XM-a to człowiek dynamiczny i pewny siebie, a jednocześnie spokojny i kosmopolityczny. Pewne jest, że to osoba, która ma słabość do pięknych i estetycznych samochodów. To indywidualista, który nie przestrzega żadnych norm.

Potwierdzeniem takiej oceny może być m.in. (w pierwszej serii Y3) jednoramienna kierownica. Od 1994 roku w ofercie pojawiła się druga seria Y4, w której była już 4-ramienna kierownica, ale nadal nie brakowało nietypowych rozwiązań – wyświetlacz radia umieszczony został po lewej stronie, a ponadto podłokietnik miał elektryczną regulację ustawienia. Nietypowym, a jednocześnie bardzo przydatnym udogodnieniem okazała się dodatkowa tylna szyba, która oddzielała część pasażerską od kufra także po otwarciu jego klapy. Dzięki temu rozwiązaniu do pasażerów siedzących w samochodzie nie dolatywały spaliny ani chłód w zimowe dni.

Wraz z liftingiem XM stał się znacznie lepszym Citroënem – może nawet jednym z najlepszych modeli w historii firmy. Do tego karoseria zaprojektowana przez Bertone pozostała oryginalna. Wprawdzie pod względem stylistyki przypominała nieco międzygalaktycznego SM-a, ale w przypadku XM-a znacznie poprawiła się przydatność na co dzień. Jeżeli w tamtych czasach ktoś narzekał, że XM nie jest już prawdziwym Citroënem, to znaczy, że jeszcze nie widział pierwszego C5.

Podsumowanie tego modelu może być tylko jedno – jego blask wciąż nie słabnie. Jednocześnie pozostaje spokojna pewność, że w XM--ie w dalszym ciągu udało się zachować charakter właściwy dla francuskiej marki. A mankamenty? Oczywiście, że jakieś są. Ale który samochód – niezależnie: nowy czy klasyczny – ich nie ma?

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 2/2017 już w sprzedaży a w nim megatest Porsche Turbo. Porównanie japońskiego wojownika i Kung Fu Pandy oraz liftbacki z lat osiemdziesiątych XX wieku. Na koniec klasyk, który zmienił historię.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (25)

No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin :
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
Nie jestem znawcą tego auta choć wcześniejsze Citroeny są mi zdecydowanie nieobce. Mimo to artykuł mnie „pokonał”. Ale po kolei. Już pierwsze zdanie jest cokolwiek dziwne. Delikatny? XM miał w przeciwieństwie do wcześniejszych dużych „Cytryn” wyjątkowo solidny wygląd (i nie tylko wygląd!). Sprawiał wrażenie przyciężkiego, solidnego samochodu. Tak z zewnątrz jak i w dość kanciastym wnętrzu. To auto miało właśnie epatować wizualnie solidnością (coś czego brakowało CX-owi i DS/ID) i to się stylistom nad wyraz udało! Skąd więc owa delikatność? Ten samochód delikatny nie był a jedynie miał zwykłe tej marce problemy z jakością wykonania choć już na nieco innym poziomie niż wcześniej. Dalej. Pisanie w opozycji niejako do DS-a, że w przypadku CX na pierwszy plan wysunął się design jest czystym kabaretem. To w DS-ie najważniejszym aspektem był właśnie design obok hydropneumatyki. W przypadku CX-a design nie był już tak rewolucyjny a najistotniejsza była wbrew pozorom nowa technika. Ponieważ obok poprawionej hydropneumatyki konstrukcja tego auta była całkiem inna. Innymi słowy CX był „rewolucyjną ewolucją” idei DS-a. Design nie był w tym samochodzie najważniejszy a raczej uczynienie tego modelu bardziej wpasowanym w rzeczywistość, że tak to ujmę. Kompletnym nieporozumieniem jest pisanie o „zainteresowaniu dużymi rozmiarami bardziej niż hydropneumatyką” w przypadku XM-a. Autor myli wrażenie optyczne z… rzeczywistością. XM ma w zasadzie identyczny rozstaw osi co CX a jest o „całe”… 4cm dłuższy - co jest żadną różnicą! Jest też o 3 cm szerszy i wyższy. To już istotne różnice ale nie zasadnicze! Innymi słowy, biorąc pod uwagę naturalne zwiększanie się rozmiarów kolejnych modeli nic nie potwierdza słów autora. Rzeczywiście zwrócono szczególną uwagę na przestronność wnętrza ale w ramach bardzo zbliżonych wymiarów zewnętrznych a autor sugeruje ich rewolucję. Myli po prostu wrażenie optyczne (XM w stosunku do CX wydaje się przyciężki) z rzeczywistymi wymiarami. I ponownie, niestety dla autora, hydropneumatyka była nadal niezwykle istotnym elementem powstawania XM-a. Znacznie ją ponownie ulepszono i de facto pojawiło się wraz z tym modelem coś, co określano mianem „Hydractiva” – pan Burchard o tym nie słyszał? To była istotna ewolucja czyli znowu „ewolucja rewolucyjna”. A więc czyżby chodziło głównie o rozmiary? To pytanie rzecz jasna retoryczne. Dalej. Że DS-a wymyślono tylko raz, można się zgodzić ale co do James’a Bond’a z twarzą Connery-ego bynajmniej. Dla mnie Bond ma akurat twarz Rogera Moore’a. Autor pewnie nie wie, że twórca tej postaci właśnie tego aktora uważał za idealne jej wcielenie – ja czynię od zawsze (nie ma tu miejsca na wyjaśnienia co oznacza tu „od zawsze”) tak samo. Ale to tylko pozamotoryzacyjna dygresja. Czy rzeczywiście 24-zaworowa wersja XM-a ma …”wszystko to, czego brakowało jej utytułowanym poprzednikom”…? Otóż prawda jest taka, że był tylko jeden taki element. Sześć cylindrów i… już. To chyba jednak niewiele, prawda? Ani w komforcie, ani w wyposażeniu czy osiągach, wersja ta nie była nową jakością w stosunku do także topowego Citroena CX Prestige Turbo 2. Po prostu. Tylko ten dźwięk sześciocylindrowego silnika i nieco mniej wibracji. Umówmy się -zmodernizowany przez PSA po swojemu (Renault zrobił to inaczej) słaby i w zasadzie nieudany silnik PRV poprzez wyposażenie go w 4-zaworowe głowice, ale nadal SOHC, nie był niczym rewelacyjnym. Choć rzeczywiście niósł wówczas intensywny image czegoś wysokiej klasy poprzez samą swoją wielozaworowość, co miało w końcu lat 80-tych duże znaczenie marketingowe. Ale i pod tym względem nie specjalnie górował nad turbodoładowaną czwórką sprzed lat, która dała wreszcie CX-owi prawdziwą moc! Okazuje się jednak w dalszej lekturze, że autor słyszał o hydroaktywnym zawieszeniu i jego sporej przewadze nad systemem z CX-a a więc co oznaczają jego słowa z początku artykułu? Potem jest już lepiej ale pisanie o podobieństwie stylistycznym do… SM-a to naprawdę przedni żart. Jest tylko jeden taki wyraźniejszy element. Pojedynczy element! To tylne światła, które jakoś tam nawiązują do SM-a i… tyle! Autor nie wspomina też, że opisuje topową wersję silnika V6 ( a nie tylko tego modelu) bowiem oferowano także wersję zwykłą, 12-zaworową, tej jednostki. Autor wspomniał o dodatkowej szybie tylnej w kabinie. Szkoda, że nie napisał, że było to rozwiązanie tylko montowane w lepszych wersjach. Śmiać mi się chce, że kiedy w Citroenie pokazywano to jako coś fajnego, to w przypadku Lancii Gammy, 15 lat wcześniej, się z tego śmiano. A z autopsji. W 1990 roku, zafascynowany CX-em, rozważałem nabycie nowego XM-a z silnikiem 2.0 z wtryskiem. Genialny samochód wówczas ale osiągi rozczarowywały mnie jednak za te pieniądze. Na V6-kę nie było mnie stać a diesel nie wchodził w grę. W porównaniu, równie nowa wtedy Alfa 164 z Twin Sparkiem, za podobne pieniądze, to była jednak rakieta.
28 wrz 21:59 | ocena: 100%
Liczba głosów:4
100%
0%
| odpowiedzi: 15
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Rah91 Użytkownik anonimowy
~Rah91 :
No photo ~Rah91 Użytkownik anonimowy
Citroeny z hydropneumatyką to klasa sama w sobie. Nawet nowoczesne samochody ledwo dorównują ówczesnej przewadze Citroena. Po zdaniu prawka miałem okazję pojeździć trochę modelami BX i GSA (ten grzybek zamiast hamulca był świetny, tylko na pierwsze auto poszedł Peugeot 306 1,4), a po przejażdzce zeszłorocznym C5 II (tylko tył w miarę płynął jak w klasykach) brakowało mi tego płynięcia po drodze. Wygląd aut dla mnie zawsze jest drugorzędny, ale Citroen zawsze miał w sobie to coś, do czego wracają w nowych modelach. Zawsze ergonomia kabiny i prowadzenie ponad wszystko.
28 wrz 11:44 | ocena: 100%
Liczba głosów:4
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~aleksT Użytkownik anonimowy
~aleksT :
No photo ~aleksT Użytkownik anonimowy
No ostatnio mocno przekonałem się jeśli chodzi o Citroena. Pożyczałem jakiś czas temu w Panek i bardzo dobrze sprawdził się na dłuższym dystansie
1 paź 14:34 | ocena: 50%
Liczba głosów:2
50%
50%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~PjBisqutLUFMUKW Użytkownik anonimowy
~PjBisqutLUFMUKW :
No photo ~PjBisqutLUFMUKW Użytkownik anonimowy
FHQwFP http://www.FyLitCl7Pf7ojQdDUOLQOuaxTXbj5iNG.com
22 paź 11:43
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
do ~havranek:
No photo ~havranek Użytkownik anonimowy
14 paź 12:37 użytkownik ~havranek napisał
I jakoś dziwnym trafem te wszystkie pracowicie wypisane przez Ciebie modele 4-drzwiowych fastbacków doczekały się pospiesznie, z klocem w gaciach i potem na czole, opracowanych wersji z tylnymi drzwiami lub zniknęły z spłukane w klopie historii ze sprzeda
Nic ale to nic nie stało się "jakoś dziwnym trafem" i to tylko pokazuje jak ociężały jesteś i jak słabo rozumiesz co piszę. Ponadto ten post pokazuje, poprzez "kloce w gaciach" i "spłukanie w klopie" co tak naprawdę intelektualnie sobą reprezentujesz. Jako prostacki pajac popisałeś się już manipulacjami w swoim komentarzu do Skody, bo dziś, przypadkiem sobie w związku z tym o Tobie przypomniałem. Taki poziom dyskusji mnie nie interesuje. Skoro masz jakąś wiedzę, to pisz sensownie, nie atakuj bo słabo Ci to wychodzi zwłaszcza dużo bardziej z powodu ciężkiego "pomyśliwania" niż z braku wiedzy (co, zauważ - jednak jakoś doceniam). Zaczynasz od impertynencji, więc takich jak Ty zwykłem traktować bezlitośnie a można było przecież zacząć grzeczniej. Niestety nie masz do czynienia z kimś z Twojego kręgu znajomych, więc skup się i okaż też jakiś format jeśli chcesz być traktowany poważniej, zwłaszcza, że jak widać masz spore braki także w wiedzy. Więc jakbyś był mądry to byś zbastował, cokolwiek skonstatował i zmienił styl.
19 paź 23:29
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~havranek Użytkownik anonimowy
~havranek
No photo ~havranek Użytkownik anonimowy
do ~Khamsin:
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
13 paź 22:45 użytkownik ~Khamsin napisał
Pieprzysz już trzy po trzy. A ten oto cytat oto - ..."Tylko niespełna rozumu ludzie mogli budować w ten sposób wątpliwy prestiż modelu."... podoba mi się najbardziej. Uważasz więc, że twórcy takich aut jak Lancia Beta Berlina, Lancia Gamma Berlina, Citroe
I jakoś dziwnym trafem te wszystkie pracowicie wypisane przez Ciebie modele 4-drzwiowych fastbacków doczekały się pospiesznie, z klocem w gaciach i potem na czole, opracowanych wersji z tylnymi drzwiami lub zniknęły z spłukane w klopie historii ze sprzedażą, której włodarze ich fabryk nie uznawali bynajmniej za satysfakcjonującą. To, że np. taki GS w sumie aż 9 lat chya czekał na wersję z klapą było możliwie dzięki temu, że równlegle oferowane wersję kombi, która mogła udobruchać część klientów i zatrzyamać ją przy marce. Jakś ludzie z Renault nie bawili się w tego rodzaju ciuciubabki, zawsze oferując tylne drzwi i jednocześnie wycofując się w ostatniej chwili ze slepej uliczki rozwoju, jaką był tylny napęd. Skoro już zeszliśmy do niższych klas - po co Opel na gorąco wprowadził Kadetta C City? Bo inżynierowie nie mieli co robić w międzyczasie? Raczej w firmie mieli już pełno w spodniach obserwując wyniki sprzedaży Golfa i nie mogąc na szybko zrobić nic innego. Obserwatorzy rynku do dziś zadają sobie pytanie dlaczego Fiat 128 w rodzimym wydaniu był tylko sedanem (kombi Familiale to trochę inna sprawa). Nawet Jugole byli kumatsi. Brak takiej wersji znacząco obniżył szanse modelu na rynkach eksportowych. Takie są fakty - takie były wymogi i potrzeby rynku. Klasa C - OBECNOŚC w ofercie modelu hatchback to była podstawa (sedany czy wersje kombi to było cenne uzupełnienie. Z kolei klasy wyższe - NIEOBECNOŚĆ klasycznej trójbryłowej wersji sedan to był klasyczny strzał w stopę. To dlatego m.in. w VW pojawiła się Santana, by potem w przypadku passata wogóle zrezygnować z dwubryłosego nadwozia. Talbot Solata to praktycznie nic innego jak Simca 1307/1308 z wersji sedan. Kwestia Sierry i Ascony była juz poruszana. Przez ten pryzmat istnienie takich efemerd jak Gamma to faktycznie przejaw idiotyzmu. Ludzie z Lancii zrozumieli to w porę. Trochę powalczyli, skończli na przebrandowanych Chryslerze. Żenada
14 paź 12:37
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
do ~havranek:
No photo ~havranek Użytkownik anonimowy
13 paź 21:21 użytkownik ~havranek napisał
znasz nowy dowcip? Przychodzi Khamsin do lekarza, a lekarz na to "nareszcie". A tak na poważnie - nawet nie wiem od czego tu zacząć w tej zalewie pieniactwa. To że jedna ruchoma szyba ma spełniać dokładnie tę samą funkcję jak inna nieuchoma szyba pozostaw
Pieprzysz już trzy po trzy. A ten oto cytat oto - ..."Tylko niespełna rozumu ludzie mogli budować w ten sposób wątpliwy prestiż modelu."... podoba mi się najbardziej. Uważasz więc, że twórcy takich aut jak Lancia Beta Berlina, Lancia Gamma Berlina, Citroen CX, Citroen GS, Austin/Morris/Wolseley 18-22 Series a nawet Passat B1 (że nie wspomnę o tych wszystkich mniejszych modelach bez tylnej klapy) to debile? I może napiszesz mi potem, że TY NIC TAKIEGO NIE NAPISAŁEŚ bowiem nie padło słowo "debile" a ja je sobie "dośpiewałem"??? Jesteś bardzo słaby jeśli idzie o logikę i rozumienie rzeczy. A ten cytat świadczy też o tym, że autentycznie głupim megalomanem. UDOWADNIASZ TO PO RAZ KOLEJNY! Trzeba było pajacu być Ci na miejscu Oprona i Gireta tudzież Boano a potem Brovarone czy wreszcie Manna i samemu te projekty wykonać albo chociaż ICH POUCZYĆ, PODUCZYĆ I UŚWIADOMIĆ a Ty się marnujesz chłopie dyskutując z jakimś "grafomanem" co to powinien iść do lekarza! TEN CYTAT TO CAŁY TY w tej dyskusji. Żałosny przykład jakiegoś... obłąkania i pustej megalomanii. Kręć Ty dalej korbą Zaporożca czy Łady skoro masz taką parę w łapach, lepiej Ci to bowiem wychodzi niż wysiłek intelektualny. I na tym zakończę.
13 paź 22:45
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~havranek Użytkownik anonimowy
~havranek
No photo ~havranek Użytkownik anonimowy
do ~Khamsin:
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
13 paź 20:51 użytkownik ~Khamsin napisał
Jesteś przykładem typowego pajaca, który bezczelnie odwraca kota ogonem a że od strony logicznej zbyt cienki jesteś to wychodzi kabaret. To co Ci UDOWODNIŁEM Ty kwitujesz jednym zdaniem i i brniesz dalej. Duża bezczelność intelektualna a bynajmniej wyjątk
znasz nowy dowcip? Przychodzi Khamsin do lekarza, a lekarz na to "nareszcie". A tak na poważnie - nawet nie wiem od czego tu zacząć w tej zalewie pieniactwa. To że jedna ruchoma szyba ma spełniać dokładnie tę samą funkcję jak inna nieuchoma szyba pozostawmy bez komentarzam spuśćmy nad tym litościwie zasłonę milczenia. Dalej już wchodzimy na cienki lód, bowiem osoba twierdząca, że to czy owo udowodniła, popełnia elementarne błędy logiczne. Nigdzie nie napisałem, że 5-dzwiowe auta w klasie wyższej miały wówczas istotny sens, sam to sobie dośpiewałeś. Na pewno jednak miały więcej sensu niż 4-drzwiowe fastbacki, będące swoista emanacją snu wariata. I decydując sie na taki krok (dwubryłowe nadwozie), należało iść w 5 drzwi. Jakoś nie spotkałem się z 4-drzwiowym dwubryłowym Scorpio. Tylko niespełna rozumu ludzie mogli budowac w ten sposób wątpliwy prestiż modelu. I tak, podtrzymuję opinię, ze auta te były efemerydami. Potwierdza to mizerna wielkość sprzedaży, fakt, że niektóre nie doczekały następców czy wręcz ich producenci już nie istnieją. Ot, takie kwiatki do kożucha. Nie przystające do rynku i jego rzeczywistych oczekiwań. Niewielu znalazło się chetnych z gotówką (niemałą) w kieszeni gotowych je nabyć. A te pozostałe dywagacje? Mercedes W123 nie posiadał nawet opcjnalnej wersji 5-drzwiowej, a pomimo to był np. w 1980 najpopularniejszym nowym samchodem w RFN. Nie Golf, nie Kadett, nie Escort. Ale właśnie droga Beczka - ponad 500 tysięcy sprzedanych sztuk. Zakładam, że bardzo niewielu klientów ubolewało nad tym faktem, Dlaczego? bo chcieli za te pieniądze niezawodnego sedana, atrybut postrzegania konkretnego segmentu rynku. No ale podobno ludzie nie chcieli wasg and go. To pewnie dlatego setkami tysięcy rzucali się na Gammy, podobno w salonach były sceny ak w Lidlu na promocji karpia :) Zresztą o czym my tu w góle mówimy - nawer wersja coupe Gammy jest wyraźnie trójbryłowa. Śmieszne, co? A że moda mija? Coż za wiekopomne odktycie, klękajcie narody. A co do wspaniałych dzieł Harrisa Manna - szkoda że klenci nie podzielali jego gustu. A robotnicy w zakładach British Leyland wypuszczali za bramę jeżdzące (jakiś czas) buble. Chicałbym jeszcze coś dopisać, ale żal mi prądu w komputerze. "Potwierdzam Twoje tezy" - paradne, Może i tak jest, niestety raczej w tym równoległym świecie do naszego, w ktrym aktualnie buja Twoja psychika.
13 paź 21:21
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 3
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
do ~havranek:
No photo ~havranek Użytkownik anonimowy
13 paź 18:56 użytkownik ~havranek napisał
Dla Ciebie to nawet prof. Bralczyk nieumiejętnie sformułowałby swój przekaz. Niestety Twój sposób pojmowania i percepcja to Twoja osobista sprawa, a raczej tragedia. To jak brniesz w swoje porównawcze fantasmagorie jest już zabawne. No bo fakt, dodanie dr
Jesteś przykładem typowego pajaca, który bezczelnie odwraca kota ogonem a że od strony logicznej zbyt cienki jesteś to wychodzi kabaret. To co Ci UDOWODNIŁEM Ty kwitujesz jednym zdaniem i i brniesz dalej. Duża bezczelność intelektualna a bynajmniej wyjątkowa, bo tu więcej się takich zdarza. Twoje posty dowodzą jak słabo formułujesz swój przekaz a Ty nazywasz mnie "grafomanem"? Obawiam się, że to bezczelność automatyczna - Ty po prostu, w swej słabości intelektualnej tego nie zauważasz i dopiero jak Ci się na to zwróci uwagę, reagujesz "bralczykami" - żąłosne to zaiste! Rekapitulując. Piszę krótko o szybie WEWNĘTRZNEJ z Gammy, mającej tą samą funkcję jak w XM-ie (a nie, że jest taka sama!), to Ty najpierw (z braku wiedzy) atakujesz mnie niegrzecznie, że o czymś takim w ogóle nie może być mowy, bowiem Gamma nie miała tylnej klapy! Na wskazanie Ci Twej niekompetencji, pokazujesz najpierw zupełnie inną szybę (bo taką z braku zrozumienia, co się do Ciebie pisze, sobie na szybko znalazłeś) a kiedy wreszcie zdajesz sobie sprawę ze swego błędu, bez przeprosin nadal mnie atakujesz, pokazując właściwą szybę i UDOWADNIAJĄC tym samym wbrew sobie, że TO JA MAM RACJĘ bo szyba ta rzeczywiście pełni TĄ SAMĄ ROLĘ jak ta w XM-ie (choć inaczej wygląda i nieco inaczej jest zabudowana - nigdy nie twierdziłem czegoś innego!) twierdząc, że racji nie mam. Przezabawna ta Twoja głupota. Dziś piszesz mi o "efemerydach" podczas kiedy ja tylko przeanalizowałem Twoje własne przykłady na Twoją, znowu, niekorzyść, wykazując, że te przykłady mnie dają rację choć użyłeś je (na tyle nieumiejętnie) że miały uargumentować Twoje tezy! Ponownie tego samego typu przezabawna Twoja głupota! Efemerydy? Scorpio, 25-ka, 9000, Croma, Avant? Nie rób sobie człowieku jaj! Trochę tego dużo na efemerydy, nieprawdaż?! Twoje przykłady z dzisiejszego postu tak samo potwierdzają to co Ci tłumaczę. TE SAMOCHODY WYSZŁY Z MODY! Mimo, że były już potem UŻYTECZNYMI HATCHBACK'ami z dużymi klapami z tyłu. Znowu dajesz dowody na to, że mam rację. Nie rozumiem! Nie widzisz tego??? To Ty pisałeś, że kombi-limuzyny bez klapy były skazane na śmierć bo wszyscy widzieli, że tylko te z piątymi drzwiami mają sens a teraz piszesz, że te też były bez sensu. Halo!!! Obudź się! ŻADNE Z TYCH SAMOCHODÓW NIE BYŁY BEZ SENSU! Ani te z klapami ani te bez nich. One po prostu się nie przyjęły! Były najpierw modne ale Z MODY WYSZŁY! Trudno sobie bowiem wyobrazić bardziej praktyczny samochód klasy wyższej średniej jako model podstawowy (bo przecież kombi jednak nigdy nie było wersją podstawową ani też jedyną danego modelu, prawda?) niż właśnie kombi-limuzyna/hatchback! A jednak jak sam piszesz "wyniki sprzedaży pokazały"! Bo ludzie od aut tej klasy nie oczekiwali tej użyteczności w połączeniu z tym typem nadwozia - to się po prostu nie przyjęło a mogło przecież! Ale nie. Okazało się, że jak ktoś chce użyteczności to wybiera wielkie kombi a inny woli sedana. Ludzie nie chcieli "wash & go". WIĘC MODA! I JEJ PRZEMIJANIE lubo nie przyjęcie się! A nie kwestie użyteczności czy braku użyteczności! Ty po prostu POTWIERDZASZ MOJE TEZY a twierdzisz, że nie mam racji. Przykład ADO71 czyli Serie 18-22 co to stała się szybko Princess aby skończyć jako zaczęła czyli Austin, jest szczególny i jak widać nie rozumiesz, jak designersko był to postępowy samochód i jak wspaniałe to dzieło Harrisa Manna i de facto pierwsza brytyjska ikona "wedge design". Że ludzie to z czasem obśmiali a samochód z auta klasy wyższej średniej skończył jako coś takiego jak Croma czyli zdeklasowany sztucznie do klasy średniej, tyle tylko, że przestarzały już do cna Ambassador to przypadek szczególny i cała historia o czym powinieneś wiedzieć. Niestety, ADO 71 to mój ulubiony model i mam o nim bardzo szeroką wiedzę, więc chętnie wejdę w dyskusję o nim aby pokazać Ci jak bardzo tego samochodu nie rozumiesz. Bo to już widzę. Nie przeczę, masz wiedzę, tylko słabo z myśleniem i rozumieniem problemów tamtych czasów.
13 paź 20:51
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 4
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~havranek Użytkownik anonimowy
~havranek
No photo ~havranek Użytkownik anonimowy
do ~Khamsin:
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
13 paź 00:53 użytkownik ~Khamsin napisał
Dowcip polega więc na tym, że nawet nie potrafiłeś jasno napisać, że o właściwą Ci szybę chodzi. Tak formułujesz nieumiejętnie swój przekaz, że prowadzi to do takich nieporozumień. Wystarczy popatrzeć na to jak to wszystko ująłeś w swym poprzednim poście.
Dla Ciebie to nawet prof. Bralczyk nieumiejętnie sformułowałby swój przekaz. Niestety Twój sposób pojmowania i percepcja to Twoja osobista sprawa, a raczej tragedia. To jak brniesz w swoje porównawcze fantasmagorie jest już zabawne. No bo fakt, dodanie drugiej szyby w XM-ie BARDZO poprawiło widoczność z punktu widzenia kierowcy :) Podobnie podwójna szyba w Gammie ZDECYDOWANIE dała jej użyteczność hatchbacka. Jak "modne" były nadwozia Gammy czy podobnego do niej funkcjonalnie Austina Princess pokazały "wspaniałe" wyniki sprzedaży. Anglicy szybciej zrozumieli w jakie bagno wpadli i przerobili księżniczkę na Ambassadora. Jak już kisili się z fastbackiem w klasie D to przynajmniej dali mu piąte drzwi, by klient mial z tego jakiś użytek. Bo auto wyglądające jak 5-drzwiowe, a mające czworo dzwi to idiotyzm. A Włosi z Gamma trwali w błędzie do końca. Ci, którzy mieli głowę na karku (głównie Niemcy) i którzy dziś rządzą w klasie rozumieli, że w tej klasie podstawa to sedan. Podane przez Ciebie przykłady to efemerydy, które niewiele znaczyły na rynku. Scorpio? Po liftingu jakoś miał 4 drzwi (podobnie jak Sierra), widac ktoś poszedł po rozum do głowy. Rover podobnie, Anglicy (czy możde też Niemcy) odrobili lekcje i model 75 to już czysty sedan. Niemcy z Audi kilkanaście lat wcześniej zrozumieli, że następca C2 100 Avant jest równie potrzebny, jak grzebień Arturowi Szpilce. A niemal wszystkie auta w klasie (nawet te o numer mniejszej) , nawet jeśli były liftbackami to jakoś dziwnie optycznie starały się upodobnić do sedana - vide pierwsze Toledo). Alfa Romeo - powyżej kompaktów same czystej krwi sedany. Volvo - bez komentarza. Opel - podobnie (Omega i Senator). Peugeot - analogicznie. Tylko Francuzi z Renault i Citroena chcieli jeść tę żabę, ze skutkiem dziś znanym i oczywistym.
13 paź 18:56
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 5
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Citroen XM V6.24 - awangardowy i kapryśny

Wielu fanom Citroën XM wydawał się delikatny i zarazem doskonały. Za to kapryśny silnik V6.24 to konstrukcja godna diwy. Nadszedł czas na zweryfikowanie tego poglądu.

Citroen XM V6.24 - awangardowy i kapryśny (slajd 1 z 13)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego