CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.194.404.141.96
Średnio4.554.784.432.13
Najdrożej4.944.994.852.45

Czy warto zainwestować w klasyczne auto?

6 cze 16 16:28
Udostępnij
0
Skomentuj
Czy warto zainwestować w klasyczne auto? Czy warto zainwestować w klasyczne auto? Foto: Archiwum / Auto Świat

Podczas gdy nowe samochody są coraz bardziej jednorazowe, rośnie liczba chętnych, by na co dzień jeździć starym. Ceny klasyków, które się do tego nadają, rosną w oczach

W ustaleniu wartości auta oficjalne cenniki (np. te, z których korzystają ubezpieczyciele) są bezużyteczne – za kwoty podawane w katalogach (np. 3 tys. zł za Mercedesa W124 z 1991 roku czy 2500 zł za Volvo 740) można zwykle kupić co najwyżej dawcę części zamiennych.

Im starsze auto, tym większy rozrzut pomiędzy średnią ceną dla danego modelu a kwotami, jakich żądają właściciele co lepszych egzemplarzy. Niestety, zapewnienie o tzw. stanie kolekcjonerskim pojawiające się w wielu ofertach nazbyt często jest gwarancją jedynie tego, że sprzedawca żąda za samochód ponadprzeciętnie wysokiej ceny.

Chcąc kupić 20-letnie auto w stanie zbliżonym do idealnego, szybko przekonacie się, że wśród tańszych ofert nie macie czego szukać. Do niedawna pojazdy tego segmentu warte były tak niewiele, że każda większa inwestycja w poprawę ich stanu technicznego była traktowana przez większość użytkowników jako zbędna ekstrawagancja.

Większość się zużyła, zostały nieliczne, najmniej zużyte i najbardziej zadbane egzemplarze. Ten zaś, kto regularnie inwestował pieniądze w auto, nie sprzeda go za bezcen. Niby czemu miałby to robić? Można zauważyć nawet tendencję: starsze, ale jeszcze nie zabytkowe pojazdy, które nadają się do codziennej służby i dobrze wyglądają, wyceniane są na 20 tys. zł i więcej, ceny dobrze utrzymanych modeli, poważanych ze względu na wysoką jakość zaczynają się od 50 tys. zł.

Podobnie jest w Niemczech, skąd wiele starszych samochodów trafia do Polski: ceny Mercedesów BMW czy choćby niedocenianych Volvo, których kondycja opisywana jest jako „Top Zustand” (podobnie jak w Polsce to nie jest gwarancją czegokolwiek) zaczynają się od 5 tys. euro, do czego jednak dochodzi często tzw. duża akcyza i koszty transportu, razem nie mniej niż 25-30 tys. zł.

Z tego względu wielu handlarzy bierze, co popadnie i czasem z premedytacją, a czasem z braku świadomości auta w stanie co najwyżej przeciętnym sprzedaje jako „kolekcjonerskie”. Dawniej, decydując się na obejrzenie egzemplarza z górnej półki cenowej, można się było spodziewać, że faktycznie jest w dobrym stanie; dziś łatwiej niż kiedyś zaliczyć wpadkę.

– Ale przecież ten samochód ma 20 lat, czego Pan wymaga – zapyta handlarz. Cóż, w kategorii klasyków zasada, że stare oznacza zużyte, nie obowiązuje, a raczej nie powinna obowiązywać. Zasady inne niż w przypadku zwykłych aut używanych obowiązują również kupujących: stare nie oznacza: „tanie”. Wygląda na to, że w utrzymanie klasyka warto inwestować.

Nierzadko egzemplarze 4-krotnie droższe od innych znajdują nabywców niemal z dnia na dzień, bo faktycznie są dobre. Czasem kilka osób w różnych częściach Polski jednocześnie szuka właśnie tego, a nie innego modelu i rozumie, że auto klasy średniej czy wyższej w dobrym stanie, stosunkowo niezawodne i zwracające na siebie uwagę, musi te 20-30 tys. zł kosztować. A bywa i tak, że znacznie wyższe kwoty mają uzasadnienie.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 1/2017 już w sprzedaży, a w nim m.in. auta marzeń lat 70. (od Opla Manty i VW Scirocco po Lamborghini Countacha LP400), Fiat 500 obchodzący swoje 60. urodziny oraz porównanie samochodów z obu stron żelaznej kurtyny.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~gonzo Użytkownik anonimowy
~gonzo :
No photo ~gonzo Użytkownik anonimowy
Mam Volvo 950 2,5 diesel w kombi. Szukalem prawie dwa lata. Duzo racji jest w tym art. Tansze klasyki to w zasadzie zlom. Ja dokupilem jeszcze dwa za male pieniadze ale kazdego rozebralem do srubeczki. Co sie nadawalo zostalo oczyszczone, naprawione, zabezpieczone i lezy i czeka na ewentualne uzycie. a reszta na zlom. Sa jeszcze do tego modelu czesci w sklepach motoryzacyjnych i jezeli tylko moge tam kupuje czesci swoj zapas oszczedzajac na gorsze czasy.
20 cze 16 20:48 | ocena: 100%
Liczba głosów:3
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Antyglobalist Użytkownik anonimowy
~Antyglobalist :
No photo ~Antyglobalist Użytkownik anonimowy
Miłość do klasyków? Jak komuś stać na nowe,kupuje nowe i się nie bawi w mechanika.Samochod jest stworzony do służby człowiekowi,a nie na odwrót
8 lut 09:37 | ocena: 75%
Liczba głosów:4
25%
75%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Bartek Użytkownik anonimowy
~Bartek :
No photo ~Bartek Użytkownik anonimowy
Warto, ale trzeba śledzic ceny i miec wyczucie. Do porównania cen można użyć wyszukiwarki: www.znajdzklasyka.pl
6 cze 16 21:59 | ocena: 73%
Liczba głosów:11
27%
73%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej