Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.354.494.281.98
Średnio4.684.824.562.14
Najdrożej4.965.084.792.29
Ford Caprii II - klasyk, który tworzył historię

Komentarze (31)

Napisz komentarz
No photo
No photo ~EdwardF1 Użytkownik anonimowy
~EdwardF1 :
No photo ~EdwardF1 Użytkownik anonimowy
Miałem Capri I 1,7 litr. pomarańczowo-żółty, później biały z czarnym dachem. Wtedy na tle Fiatów, Fiacików robił wrażenie - zamierzchłe czasy (miały tez swój smutny urok ale jednoczyły ludzi) i II 2,0 litr. Silniki V6, nawet 2.8 Inj. niebyły ich mocną ekonomiczną stroną, ale już dwu litrówka na tamte czasy była w trasie bardzo fajna ekonomicznie i relatywnie zgrabnie się zbierała! Przepraszam za taki sobie nostalgiczny wpis, który cofnął mnie na chwilę, kiedy było się pięknym, silnym i młodym a tera już tylko pięknym i ...?
1 wrz 08:24 | ocena: 97%
Liczba głosów:33
97%
3%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
do ~EdwardF1:
No photo ~EdwardF1 Użytkownik anonimowy
1 wrz 08:24 użytkownik ~EdwardF1 napisał
Miałem Capri I 1,7 litr. pomarańczowo-żółty, później biały z czarnym dachem. Wtedy na tle Fiatów, Fiacików robił wrażenie - zamierzchłe czasy (miały tez swój smutny urok ale jednoczyły ludzi) i II 2,0 litr. Silniki V6, nawet 2.8 Inj. niebyły ich mocną eko
Za co przepraszasz??? Takie świadectwa, nawet jeśli ogólnikowe, są na wagę złota. Zwłaszcza u nas. Za prl-u. Capri to było zjawisko. Coś jak dzisiaj Ferrari albo Maserati u nas na ulicy. Ojciec mojej koleżanki z liceum miał Forda Capri. Koniec lat 70-tych. Myślę, że to była "dwójka" ale nie pamiętam. Oni mieli rodzinę w Szwecji. Od niej pożyczałem prospekty samochodów... Prospekty... to były skarby!
1 wrz 19:32 | ocena: 88%
Liczba głosów:8
88%
13%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Waldemar Użytkownik anonimowy
~Waldemar :
No photo ~Waldemar Użytkownik anonimowy
Plakat na scianie za malolata. W kanadzie jako mlodzi emigranci kupilismy z kolega Capri 2.8. Do dzis nie wiem jak Niemcy go zrobilo bo lecial na Hwy ok 230... Moze licznika szfankowal ale Corvette wzielismy. Moze goscie zbastowali jak zobaczyli leciwe auto niewiadomego pochodzenia pedzace z taka szybkoscia.Bylo ich troche ale amerykanie nie kumaja co dobre.Tylem lubilo zakrecic dookola. Trzeba bylo uwazac. Mile wspomnienia...Sprzeglo padlo I pare innych rzeczy I pojechalismy na zlom.. Pod gorke na most traktor z lycha nas popchal... a na dole byl juz junk yard.Dzis bardzo rzadko widac odrestaurowanego Capri w Vancouver. Szkoda bo w pelni zasluguje.
2 wrz 07:01 | ocena: 67%
Liczba głosów:3
67%
33%
| odpowiedzi: 6
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~MAREK. Użytkownik anonimowy
~MAREK. :
No photo ~MAREK. Użytkownik anonimowy
Piękne autko chciałbym je mieć pamiętam to były auta ponad czasowe .
1 wrz 13:00 | ocena: 100%
Liczba głosów:14
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Paweł Użytkownik anonimowy
~Paweł
No photo ~Paweł Użytkownik anonimowy
do ~EdwardF1:
No photo ~EdwardF1 Użytkownik anonimowy
1 wrz 08:24 użytkownik ~EdwardF1 napisał
Miałem Capri I 1,7 litr. pomarańczowo-żółty, później biały z czarnym dachem. Wtedy na tle Fiatów, Fiacików robił wrażenie - zamierzchłe czasy (miały tez swój smutny urok ale jednoczyły ludzi) i II 2,0 litr. Silniki V6, nawet 2.8 Inj. niebyły ich mocną eko
Ne ma za co przepraszać. Na pocieszenie dodam, że niektórzy też mają tak jak Ty. Pozdrawiam!
1 wrz 09:53 | ocena: 94%
Liczba głosów:18
94%
6%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Motofun Użytkownik anonimowy
~Motofun :
No photo ~Motofun Użytkownik anonimowy
W końcu producenci fabrycznie nowych silników wprowadzają już oficjalnie sposób użycia powłok polimerowych, informacja z AUTO-MOTOR-SPORT Niemcy,wydanie 14/22.06.2017 str.69. Technologia istnieje od ok.1989 roku, w Polsce od 2010. Myślę, że ta informacja w końcu skłoni niektórych do zmiany skostniałego myślenia, ale kłamców z pewnością to nie ruszy! Możesz przedłużyć trwałość silnika, skrzyni, dyferencjałów. Zmniejszając tarcie o 88% w silniku, turbinie, skrzyni biegów, dyferencjale w odniesieniu do samego tylko oleju wydłużamy 2 - 4 x ich trwałość i osiągamy przyrost 7 - 9% mocy, 6,5 - 8% momentu obrotowego (średn. wynik hamowni)! Tarcie „pożera” moc, generuje ciepło i niszczy podzespoły. Dzięki technologii s x 6 0 0 0. p l która generuje powłoczkę o najniższym współczynniku tarcia ciał stałych osiągnięto 8 - 12% niższe zużycie paliwa. W zimie do rozruchu potrzeba 20% mniej prądu. Silnik zdecydowanie lżej wchodzi na obroty, a tym samym samochód, motocykl lepiej przyśpiesza i jest cichszy. Redukuje branie oleju od 50 - 90%. Stosuje się tylko raz na 80 - 130 tys. km! Nie ma jakościowych odpowiedników. W USA stosowany od 1989 roku, w Polsce od 2010 r. Toyota - Japonia (link:toyota.jp/after_service/car_care/yohin/engine_room/index.html) zaleca technologię S X 6 0 0 0 wymagającym klientom a Mazda zalecała do czasu nawiązania współpracy z Fordem. W 1991r. Mazda 787B właśnie z problematycznym silnikiem Wankla wygrała 24 godzinny wyścig Le Mans. Nie wierz „wszystkowiedzącym”, w Opiniach są telefony użytkowników, sam sprawdź, porozmawiaj. Nie daj się dalej manipulować lobby olejowemu czy paliwowemu, gdyż skuteczność tych środków szkodzi im interesom a oni Tobie. Sprawdź nas zanim ślepo im zaufasz!
2 wrz 21:29 | ocena: 50%
Liczba głosów:4
50%
50%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin :
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
Autor jakoś tak niezbyt jasno i mało konkretnie napisał o owym "Ganz Leer". Ford Capri (dlaczego autor napisał "Caprii"?) występował w bardzo wielu wersjach, także wyposażeniowych. Oznaczenie "L" oznaczało np. "Luxe" a "GL" to nic innego jak "Grand Luxe". Jak się miały te nazwy do rzeczywistości? Wyposażenie "GL", jak opisał autor, to był de facto goły samochód. A niżej była jeszcze wersja "L". I to dlatego, w opozycji do napuszonego "Grand Luxe" Niemcy ukuli termin "Ganz Leer" co znaczy wprost - całkiem pusty. Ta polityka używania skrótów, bardzo nobliwych określeń, określeń klasycznych (a niegdyś zarezerwowanych dla aut naprawdę luksusowych), w ramach samochodów jak najbardziej popularnych, doprowadziła bardzo szybko do kompletnej dewaluacji tychże określeń i skrótów, które w sumie zaczęły żyć własnym życiem i stały się tylko zwyczajowymi literkami o znaczeniu li tylko symbolicznym. Bardzo wielu producentów, w latach 70-tych, nazywała swe podstawowe wersje wyposażeniowe właśnie jako "Luxe" z literką "L". Potem było albo "GL" albo "LS" a jeszcze wyżej np. "GLS" albo "GLT" czy "GLE" (Grand Luxe Executive). Ot moda naprawdę powszechna ale i dla klientów czytelna. Autor powinien też choć krótko napisać, że tak słabe wyposażenie w latach 60-tych czy 70-tych było czymś zupełnie naturalnym także w samochodach średniej klasy. Czy w tamtych latach moc 90 KM była wartością przyzwoitą? Dla takiego samochodu jak Capri chyba tak. Bo nie był to stricte samochód sportowy. Warto byłoby wspomnieć, że Ford Capri startował nawet od silników o mocy 50 KM (pierwsza generacja) a Capri II od 54 KM z pojemności 1300. Nie opisany specjalnie silnik bohatera artykułu wydaje się na pierwszy rzut oka niezorientowanym jako fajna jednostka V6. Niestety, nie do końca tak jest. Ten najmniejszy motor z rodziny "CologneV6" był bardzo prostym i niewysilonym silnikiem OHV. 90 KM z 2 litrów pojemności skokowej to i wówczas był nader słaby wynik. Rodzina ta powstała poprzez rozwinięcie jednostki V4 (z Taunusa i chodziło o maksymalną unifikację części i maksymalnie tani silnik ale jednak sześciocylindrowy co miało mieć duży wydźwięk marketingowy!) i była przeznaczona dla kontynentalnego Forda europejskiego. Na Wyspach była w użyciu ich własna a nie kompatybilna z niemieckimi, rodzina silników V6 (Essex V6). Silniki te produkowane w Kolonii (stąd nazwa, ale z racji charakteru właściciela używana generalnie w swym anglojęzycznym brzmieniu) nie uchodziły za specjalnie... nobilitujące. Wystarczy wspomnieć, że obecne równolegle, w drugiej generacji modelu Capri, rzędowe czwórki z rodziny "Pintos" (OHC) oferowały z pojemności 1600 - 88 KM. Natomiast moc 108 KM z lepiej wysilonego silnika V6 2.3 (Cologne) była bez problemu osiągana u konkurencji z silników dwulitrowych i czterocylindrowych. Stąd też te słynne V6-ki Forda nie cieszyły się, i zasłużenie, zbyt wysoką estymą. Autor w ogóle nie wspomina, że Capri był w zamyśle modelem analogicznym do Mustanga ale skrojonym na rynek europejski. Paraleli jest tu wiele. Tego typu auta Coupe u konkurencji (Capri był dość duży rozmiarowo jak na swoją klasę i cenę) nie startowały z silnikami o mocy 50 czy 55 KM. To pozwalało zainteresować tym autem bardzo szerokie spektrum nabywców. Tak z racji ceny ale też z powodu niskich obciążeń podatkowych czy ubezpieczeniowych. Także multum wersji silnikowych (6 podstawowych w Niemczech, a jeszcze więcej w UK) przyczyniło się do sukcesu tego modelu. Tego samego zasadniczo Forda Capri można jednak podzielić na 2 równoległe rodziny. Capri brytyjski i Capri niemiecki czy może bardziej - kontynentalny. Wersje brytyjskie jak na takie same miały jednak szereg różnic w stosunku do niemieckich. Najpoważniejszą była gama silników. Niektóre jednostki były montowane i tu i tu ale w swej masie inne były w autach niemieckich a inne w brytyjskich. To coupe Forda miało wiele zalet ale koniec końców w opozycji do atrakcyjnej karoserii był to samochód prosty i bardzo niewyszukany technicznie. Co była zarówno wadą jak i dla wielu jednak zaletą. Jak na Forda w tamtych czasach, Capri był produkowany niezwykle długo bo aż 18 lat! Nie bez przyczyny!
1 wrz 19:20 | ocena: 80%
Liczba głosów:5
80%
20%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Motofun Użytkownik anonimowy
~Motofun
No photo ~Motofun Użytkownik anonimowy
do ~Motofun:
No photo ~Motofun Użytkownik anonimowy
2 wrz 21:29 użytkownik ~Motofun napisał
W końcu producenci fabrycznie nowych silników wprowadzają już oficjalnie sposób użycia powłok polimerowych, informacja z AUTO-MOTOR-SPORT Niemcy,wydanie 14/22.06.2017 str.69. Technologia istnieje od ok.1989 roku, w Polsce od 2010. Myślę, że ta informacja
Miasto Pekin/Chiny w 2016 roku swoim rozporządzeniem wprowadziło S X 6 0 0 0 do pilotażowego przeprowadzenia badania w służbach miejskich, firmie autobusowej – 30 autobusów, TAXI! Stwierdzono, średnio mniejszą emisję spalin o 15%, CO2 o 17%. Mniejsze zużycie paliwa o 8% i oleju >50%. Wyniki trafiły już do odpowiedniego ministra w Rządzie Chin! Czy to nie najwyższy czas pomyśleć też o naszych Polskich miastach z gęstym powietrzem?
2 wrz 21:51 | ocena: 67%
Liczba głosów:3
67%
33%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~EdwardF1 Użytkownik anonimowy
~EdwardF1
No photo ~EdwardF1 Użytkownik anonimowy
do ~Paweł:
No photo ~Paweł Użytkownik anonimowy
1 wrz 09:53 użytkownik ~Paweł napisał
Ne ma za co przepraszać. Na pocieszenie dodam, że niektórzy też mają tak jak Ty. Pozdrawiam!
Dziękuję! To miło, że można jeszcze o tak na luzie skrobnąć i ludzie przez kwiatki rozumieją co w trawie piszczy! Pozdrawiam.
3 wrz 01:31 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~gucio Użytkownik anonimowy
~gucio :
No photo ~gucio Użytkownik anonimowy
Dla mnie osobiście najpiękniejszy był ten ford pierwszy lata 72 .Po prostu piękny .
kolor czerwony a czarnym dachem .
1 wrz 14:21 | ocena: 100%
Liczba głosów:3
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~lobo Użytkownik anonimowy
~lobo :
No photo ~lobo Użytkownik anonimowy
"brak amperomierza" po co mi amperomierz na tablicy, co za 0ebil pisał ten artykuł
2 wrz 08:11 | ocena: 100%
Liczba głosów:3
100%
0%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~rex Użytkownik anonimowy
~rex :
No photo ~rex Użytkownik anonimowy
miałem ostatnią 2 litrową wersję, cud auto
1 wrz 14:44 | ocena: 100%
Liczba głosów:5
100%
0%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~lot Użytkownik anonimowy
~lot
No photo ~lot Użytkownik anonimowy
do ~Khamsin:
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
1 wrz 19:32 użytkownik ~Khamsin napisał
Jaką dwulitrową? Napisz coś konkretniejszego!
co 8aran może Ci napisać, jak miał tylko matchboxa
2 wrz 08:16 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
0%
100%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
do ~TIR:
No photo ~TIR Użytkownik anonimowy
2 wrz 09:06 użytkownik ~TIR napisał
Gratuluję wiedzy na temat tego samochodu. Mam do niego wielki szacunek i sentyment, ponieważ Capri był moim pierwszym samochodem, który kupiłem i na którym uczułem się jeździć. Mój instruktor słusznie stwierdził, że jak opanowałem auto z tak wielgachną ma
Dziękuję ale moja wiedza na temat Forda Capri nie jest duża. I samochód ten jako taki z racji małego wyrafinowania technicznego i braku w nim czegoś wybitnego w ogóle mnie nie interesuje. A poza tym to... Ford. Natomiast mam do takich aut jak Capri szacunek ponieważ to były ważne samochody w historii. Poza tym, jakoś Capri w przeciwieństwie do Manty na przykład (poza może 1 generacją) jest jakiś taki sympatyczniejszy. Poza tym przeżył w swej zasadniczej formie 18 lat co u tak masowych producentów jest czymś wyjątkowym! Ja o "Ghia" nie zapomniałem! Po prostu ja nie robiłem wykładu o historii Forda Capri a jedynie wskazywałem na pewne niuanse jeśli chodzi o skróty literowe (!) wersji wyposażeniowych. Nazwa (!) Ghia nie ma z tym nic wspólnego - jest nazwą i do tego własną znanej włoskiej firmy nadwoziowej, która skończyła jako "listek figowy" u Forda nobilitujący jego "przyrodzenie". Tak ją zresztą Ford zdewaluował, że teraz przerzucił się na "Vignale" - ech to są fajne historie! Ale to dygresja. A co do instruktora co to miał "rację". Wiesz... ja się uczyłem jeździć na Maluchu a potem jeździłem "rodzicielskim" Dużym Fiatem i samochodami kolegów, którzy je podbierali rodzicom -od Syren i Zaporożców po Skody 120 czy Polonez a pierwszy samochód jaki kupiłem po ucieczce na zachód był wielki, stary Mecedes 200 (Strich 8). Poza Syreną, nie miałem nigdy żadnych problemów z opanowaniem któregokolwiek. Więc i na Maluchu się dało tego nauczyć. Co sentymentu pewnego do Capri to jest tylko ta kwestia koleżanki, którą czasem ojciec tym Fordem podwoził do liceum.
2 wrz 13:57
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
do ~$$$$:
No photo ~$$$$ Użytkownik anonimowy
2 wrz 08:44 użytkownik ~$$$$ napisał
Mógł tyle wyciągnąć z takim silnikiem. Mój z silnikiem 1,6 spokojnie osiągał 200 km/h .
To co piszesz jest z kolei niezwykle zabawne. Niezależnie od tego jaką wersję Capri z silnikiem o tej pojemności posiadałeś, to w żadnym przypadku nie mógł ten egzemplarz "spokojnie osiągnąć 200 km/h" i to nie tylko prędkości rzeczywistej ale nawet i na liczniku!!! Zasadniczo wszystkie wersje (niemieckie, vel kontynentalne Capri) o pojemności 1.6 oscylowały między 70 - 73 KM a 88 KM w wersji GT. Te mniejsze moce w odniesieniu do prędkości typu 200 kmph pomińmy oczywistym milczeniem. Więc jeśli posiadałeś Capri GT drugiej generacji (w co wątpię bo musiałbyś mieć egzemplarz sprzed 1978 roku) to rzeczywista prędkość maksymalna tej odmiany była mierzona na 168 kmph. Jest więc omalże wykluczonym abyś mógł "spokojnie" zobaczyć wskazówkę na prędkościomierzu dotykającą liczby 200! Ponieważ przy tak niskiej prędkości jak te 165 kmph, przekłamanie licznika rzędu 20% jest już mało prawdopodobne. A mowa jest jedynie o prędkości, którą ewentualnie można sobie zobaczyć na liczniku. W rzeczywistości to "Twój Capri 1.6" mógł z łatwością osiągnąć 165 kmph prędkości rzeczywistej a jeśli nie było to wersja GT no to raptem te 155 kmph. A jak to się ma do 200 ? Co do tej problematyki możesz zajrzeć do mojego postu do "Waldemar".
2 wrz 13:37
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
do ~RAS-Vienna !:
No photo ~RAS-Vienna ! Użytkownik anonimowy
2 wrz 08:38 użytkownik ~RAS-Vienna ! napisał
TO MÓJ PIERWSZY SAMOCHÓD. KUPIŁEM W 1978. WERSJA GHIA, V6 138 KONI, RECARO, ZE WSZYSTKIMI DODATKAMI, KOLOR KONIAK METALIC, DACH WINYLOWY + SZYBER DACH. MANKAMENTY? BRAK ABS (wtedy tylko Mercedes go miał) BRAK KLIMY I BRAK WSPOMAGANIA. MAKABRA PRZY PARKO
Co nieco zabawny ten Twój post. Miałeś wóz drugiej generacji produkowany od 1974 do 1977 roku. Kupiłeś używany samochód z innej epoki niż Mercedesy, o których piszesz w związku z ABS-em. Innymi słowy, w czasach kiedy ten Capri był produkowany, ABS W OGÓLE NIE ISTNIAŁ w ofercie producentów aut. Jak można więc pisać o tym jako o mankamencie. Równie dobrze możesz napisać, że nie miał nawigacji, albo head-up display'a czy czujników parkowania. To były czasy kiedy lekkie wozy klasy średniej najczęściej w ogóle nie miały wspomagania kierownicy! Tak i nie miał tego Capri w ogóle do końca produkcji, ani w standardzie ani opcjonalnie! Klimatyzacja była w ofercie Capri ale w tamtych czasach była to tak droga opcja, że nawet pierwotny nabywca tej najdroższej i najmocniejszej wtedy wersji Forda Capri II nie zdecydował się na jej zakup. A Ty piszesz z perspektywy połowy lat 80-tych w stosunku do auta z równo połowy lat 70-tych. Halo!?
2 wrz 13:11
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
do ~lobo:
No photo ~lobo Użytkownik anonimowy
2 wrz 08:11 użytkownik ~lobo napisał
"brak amperomierza" po co mi amperomierz na tablicy, co za 0ebil pisał ten artykuł
Nie rozumiem jak można w tak prostacki sposób dezawuować autora, kiedy nie ma się żadnej nawet podstawowej wiedzy na temat motoryzacji tamtych czasów. Autor po prostu przedstawił FAKT! Kapujesz FAKT! Po co natomiast tobie "amperomierz na tablicy" - nie interesuje nikogo. Tak jak nie interesuje nikogo, że ostatnią książkę, która nie była podręcznikiem, przeczytałeś w 6 klasie podstawówki. Czy rozumiesz co chcę przez to ci wyjaśnić???
2 wrz 12:58
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
do ~lot:
No photo ~lot Użytkownik anonimowy
2 wrz 08:16 użytkownik ~lot napisał
co 8aran może Ci napisać, jak miał tylko matchboxa
Pewnie tak...
2 wrz 12:53
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
do ~lot:
No photo ~lot Użytkownik anonimowy
2 wrz 08:09 użytkownik ~lot napisał
"leciał 230" - fajna bajka
Niekoniecznie! Przeczytaj mój poniższy post.
2 wrz 12:52
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
do ~Waldemar:
No photo ~Waldemar Użytkownik anonimowy
2 wrz 07:01 użytkownik ~Waldemar napisał
Plakat na scianie za malolata. W kanadzie jako mlodzi emigranci kupilismy z kolega Capri 2.8. Do dzis nie wiem jak Niemcy go zrobilo bo lecial na Hwy ok 230... Moze licznika szfankowal ale Corvette wzielismy. Moze goscie zbastowali jak zobaczyli leciwe a
Jeśli to prawda, co widzieliście na liczniku to musieliście posiadać trzeciej generacji Capri 2.8 i z nowszą wersją starego "Cologne V6" silnika (drugiej generacji) z wtryskiem. 160 KM. Wersja ta miała rzeczywistą prędkość maksymalną 210 kmph a to oznacza, że na liczniku rzeczywiście mogliście zobaczyć wskazówkę na 230 kmph. To zupełnie normalne zjawisko przekłamania prędkościomierza, które rośnie przy wyższych prędkościach. Nie mogliście bowiem mieć wersji turbodoładowanej gdyż tej wyprodukowano tylko 200 sztuk (autorstwa niezapomnianego Michael'a May'a, także autora słynnej głowicy "Heron" dla jaguarowej V12-ki H.E.). Pytanie brzmi, jaki to był rocznik i jak w związku z tym wyglądała kwestia katalizatora? Czy w Kanadzie, tak jak w USA na pewno, były już wymagane w chwili kiedy wasz egzemplarz został dostarczony do salonu, katalizatory? Jeśli to Wasze Capri miałoby mieć katalizator do ujrzenie takiej prędkości na liczniku byłoby raczej niemożliwe.
2 wrz 12:51
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~TIR Użytkownik anonimowy
~TIR
No photo ~TIR Użytkownik anonimowy
do ~Khamsin:
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
1 wrz 19:20 użytkownik ~Khamsin napisał
Autor jakoś tak niezbyt jasno i mało konkretnie napisał o owym "Ganz Leer". Ford Capri (dlaczego autor napisał "Caprii"?) występował w bardzo wielu wersjach, także wyposażeniowych. Oznaczenie "L" oznaczało np. "Luxe" a "GL" to nic innego jak "Grand Luxe".
Gratuluję wiedzy na temat tego samochodu. Mam do niego wielki szacunek i sentyment, ponieważ Capri był moim pierwszym samochodem, który kupiłem i na którym uczułem się jeździć. Mój instruktor słusznie stwierdził, że jak opanowałem auto z tak wielgachną maską to poradzę sobie z każdym innym i miał rację. Zapomniałeś wspomnieć o jednym a mianowicie o wersji Ghia. Mój był właśnie Capri 1,6 Ghia i był w przeciwieństwie do innych wyposażony we wszystkie możliwe /jak na tamte czasy / wskaźniki i zegary. Jeżdżenie tym samochodem to była wielka frajda i sprzedawałem go z wielkim bólem.
2 wrz 09:06
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~$$$$ Użytkownik anonimowy
~$$$$
No photo ~$$$$ Użytkownik anonimowy
do ~lot:
No photo ~lot Użytkownik anonimowy
2 wrz 08:09 użytkownik ~lot napisał
"leciał 230" - fajna bajka
Mógł tyle wyciągnąć z takim silnikiem. Mój z silnikiem 1,6 spokojnie osiągał 200 km/h .
2 wrz 08:44
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~RAS-Vienna ! Użytkownik anonimowy
~RAS-Vienna ! :
No photo ~RAS-Vienna ! Użytkownik anonimowy
TO MÓJ PIERWSZY SAMOCHÓD. KUPIŁEM W 1978. WERSJA GHIA, V6 138 KONI, RECARO, ZE WSZYSTKIMI DODATKAMI, KOLOR KONIAK METALIC, DACH WINYLOWY + SZYBER DACH. MANKAMENTY? BRAK ABS (wtedy tylko Mercedes go miał) BRAK KLIMY I BRAK WSPOMAGANIA. MAKABRA PRZY PARKOWANIU. INACZEJ SUPER !!!
2 wrz 08:38
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Alaska Użytkownik anonimowy
~Alaska
No photo ~Alaska Użytkownik anonimowy
do ~Waldemar:
No photo ~Waldemar Użytkownik anonimowy
2 wrz 07:01 użytkownik ~Waldemar napisał
Plakat na scianie za malolata. W kanadzie jako mlodzi emigranci kupilismy z kolega Capri 2.8. Do dzis nie wiem jak Niemcy go zrobilo bo lecial na Hwy ok 230... Moze licznika szfankowal ale Corvette wzielismy. Moze goscie zbastowali jak zobaczyli leciwe a
Dobry ten fragment z 230 na Hwy tym bardziej, że tam już przy 140 za małą chwilkę jesteś złapany. Poza tym wszystko się zgadza. To był piękny samochód a z pewnością najpiękniejszy z tych dostępnych dla ludu pracującego.
2 wrz 08:36 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~lot Użytkownik anonimowy
~lot
No photo ~lot Użytkownik anonimowy
do ~Waldemar:
No photo ~Waldemar Użytkownik anonimowy
2 wrz 07:01 użytkownik ~Waldemar napisał
Plakat na scianie za malolata. W kanadzie jako mlodzi emigranci kupilismy z kolega Capri 2.8. Do dzis nie wiem jak Niemcy go zrobilo bo lecial na Hwy ok 230... Moze licznika szfankowal ale Corvette wzielismy. Moze goscie zbastowali jak zobaczyli leciwe a
"leciał 230" - fajna bajka
2 wrz 08:09 | ocena: 67%
Liczba głosów:3
33%
67%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Onet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.