Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

FSM Beskid 106 - Zostały tylko marzenia

19 lut 07 01:00

Na początku lat 80. coraz bardziej realna stawała się konieczność zastąpienia przestarzałego Polskiego Fiata 126p. Zadanie opracowania nowego modelu samochodu małolitrażowego powierzono Ośrodkowi Badawczo-Rozwojowemu Fabryki Samochodów Osobowych w Bielsku-Białej.

Udostępnij
0
Skomentuj

Celem było stworzenie taniego auta, które można byłoby produkować w FSM przy wykorzystaniu wielu elementów PF 126p. W 1981 roku zespół projektantów pod kierownictwem inżyniera Wiesława Wiatraka rozpoczął prace nad pojazdem. W lutym 1982 roku gotowe były plany konstrukcyjne, a na wiosnę następnego roku zaprezentowano pierwszy prototyp.

Nowemu autu nadano nazwę Beskid, która pochodziła od gór dominujących nad Bielskiem-Białą. Efektem prac grupy inż. Wiatraka był bardzo ładny pojazd, który swym aerodynamicznym kształtem wyraźnie wybiegał przed produkowane w tym czasie samochody małolitrażowe.

Prototyp Beskida był o 11 cm szerszy i 8 cm dłuższy od PF 126p, a więc znacznie przestronniejszy od auta, które miał zastąpić. Nadwozie 3-drzwiowe - długie boczne drzwi ułatwiały wygodne wsiadanie i wysiadanie, a tylne, otwierane na bok, umożliwiały łatwy dostęp do bagażnika.

Miał on prawie dwukrotnie większą pojemność niż PF 126p. Po złożeniu tylnej kanapy wzrastała ona do 800 l. Polski Fiat 126p, a właściwie jego baza techniczna, wymusił na projektantach konieczność unifikacji konstrukcji jego następcy. Z tego względu wykorzystano zmodernizowany silnik z modelu Bis.

Unifikacja objęła także podzespoły układu hamulcowego i paliwowego, alternator, rozrusznik oraz wiele drobnych elementów takich, jak przełączniki, zamki, podnośniki szyb, uszczelki itd. Koła także pochodziły z PF 126p. Pozostawiając niezmieniony rozmiar ogumienia, zastosowano jednak nowoczesne zawieszenie kół przednich na kolumnach McPhersona.

Beskid przyciągał uwagę głównie swym nowoczesnym wyglądem zewnętrznym. Kształt nadwozia został opracowany przez doc. Krzysztofa Meissnera z warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Badania aerodynamiczne przeprowadził Instytut Lotnictwa. Sylwetka Beskida zdecydowanie odbiegała od typowych, "kwadratowych" ówczesnych pojazdów małolitrażowych.

Kształt klina oraz rozwiązania konstrukcyjne, takie jak zintegrowany ze zderzakiem spoiler połączonyz osłoną komory silnikowej i płaską podłogą, sprawiły, że auto charakteryzuje się niskim współczynnikiemoporu Cx, który wynosi zaledwie 0,29. Zadziwiało również wnętrza Beskida. Pod względem przestronności było ono porównywalne z tym z Poloneza.

Przy opracowywaniu go opierano się na badaniach antropometrycznych z lat 60. 10 lat później stały się już nieaktulane, ale mimo to były podstawą do analiz ergonometrycznych wnętrza budowanego pojazdu. W wyniku tych badań otrzymano wnętrze, które gwarantowało spory komfort dla kierowcy i pasażerów reprezentujących 95 proc. polskiej populacji. W Polsce 7 egzemplarzy, we Francji setki tysięcy Początkowo do napędu prototypu używano 2-cylindrowego silnika PF 126p o pojemności 594 ccm oraz mocy 27,6 KM.

Późniejsze wersje otrzymały także 2-cylindrową jednostkę o pojemności 703 ccm i mocy 29,5 KM. Konstrukcyjnie Beskid był przystosowany do poprzecznej zabudowy silnika 4-cylindrowego o większej pojemności. Zastosowanie przednionapędowego układu jezdnego pozwoliło uzyskać spory bagażnik przy długości auta tylko o 8 cm większejw stosunku do PF 126p.

Powstało 7 prototypów następcy "malucha" w trzech wersjach. Początkowo długość prototypu wynosiła 3235 mm, jednak pojazdy z trzeciej serii miały już 3500 mm długości. Prace nad Beskidem zakończono w 1987 roku, gdy pojawiły się plany wprowadzenia do produkcji nowego modelu Fiata - Cinquecento.

Wprowadzone do sprzedaży w latach 90. Renault Twingo miało w stylizacji nadwozia wiele cech wspólnych z Beskidem. Niestety, nasz pojazd na zawsze został prototypem, natomiast popularne francuskie auto produkowano w setkach tysięcy egzemplarzy.

Poleć
Udostępnij
0
gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 2/2017 już w sprzedaży a w nim megatest Porsche Turbo. Porównanie japońskiego wojownika i Kung Fu Pandy oraz liftbacki z lat osiemdziesiątych XX wieku. Na koniec klasyk, który zmienił historię.

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej