Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Ile naprawdę palą klasyki? Tak przeprowadzono test

Któż nie słyszał przechwałek właścicieli amerykańskich V8, które rzekomo palą „ledwo dyszkę”? Kładziemy im oto kres! Żeby rzetelnie sprawdzić, ile w praktyce zużywają klasyczne samochody, przetestowaliśmy je według tych samych zasad, co nowe „testówki”. W przedsięwzięciu wsparli nas koledzy z redakcji „Auto Bilda” zajmujący się na co dzień porównaniami nowych aut. Pętla trasy testowej rozpoczyna się w Hamburgu, liczy 155 km i składa się z mniej więcej identycznie długich odcinków w mieście, poza nim i na autostradzie. Przed wyruszeniem w trasę i tuż po powrocie z niej samochody były z aptekarską dokładnością tankowane pod korek. Z szacunku dla wiekowej techniki na odcinkach autostrady pozbawionych ograniczeń prędkości nie wciskaliśmy gazu do oporu. W tych miejscach kierowcy testowi osiągali tylko 70 proc. prędkości maksymalnej. Taka jazda odpowiada bardziej temu, jak użytkujemy klasyki. Przed testem dokładnie sprawdzono także stan techniczny pojazdów, szczególnie tych elementów, które mogą podwyższać zużycie paliwa. Chodzi nam o: sprężanie, ustawienie gaźnika, luzy zaworowe, ciśnienie opon... Jeżeli mechanicy nie zgłaszali żadnych usterek, auto trafiało do testu. Nierzadko wracało z niego z bardzo zaskakującymi wynikami.

Ile naprawdę palą klasyki? (slajd 2 z 18)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego