Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Porsche 356 Cabriolet - Spalanie testowe 8,7 l/100 km

W 1954 r. w RFN Garbus kosztował 3950 marek. Technicznie spokrewnione z nim Porsche 356 cabrio (z dzieloną szybą) producent wyceniał na 14 700 marek, czyli prawie 4 razy drożej! Wystarczy wcisnąć gaz, żeby od razu rozpoznać melodię boksera, ale nie brzmi on tak, jak Garbus. Do rozpędzenia się do „setki” małe Porsche cabrio potrzebowało 17 s, a maksymalnie osiągało 160 km/h, czyli dokładnie tyle, co służbowy Mercedes kanclerza Konrada Adenauera. Porsche uczy nas także, że już wtedy potrafiono konstruować ekonomiczne auta sportowe: niska masa (851 kg) i opływowa karoseria (współczynnik cw 0,37) pozwalały osiągać wysoką prędkość przy umiarkowanym zużyciu paliwa. Wyposażony w dwa gaźniki opadowe Solexa silnik zużył w naszym teście 8,7 l/100 km. Młodszy o 18 lat Garbus z 50-konnym motorem spalił dokładnie tyle samo.

Ile naprawdę palą klasyki? (slajd 14 z 18)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego