Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.354.494.281.98
Średnio4.684.824.562.14
Najdrożej4.965.084.792.29

Inwestycje w klasyczne auta: dobry zarobek i przyjemność

Udostępnij
0
Skomentuj

Inwestycja w klasyczny samochód to dobry pomysł. Najbardziej atrakcyjne modele drożeją rocznie o 8-10 proc. – takiego oprocentowania nie zapewni żaden bank ani fundusz inwestycyjny.

Inwestowanie w klasyczne samochody nie jest łatwe – trzeba wiedzieć, jaki model wybrać, ile za niego zapłacić, aby w przyszłości zarobić. Nie wystarczy kupić jakikolwiek stary samochód, przetrzymać go kilka lat, aby potem sprzedać go z zyskiem.

Nie mając bardzo dużych pieniędzy do zainwestowania warto zainteresować się youngtimerami. Są to auta, które mają co najmniej 15 lat i ich produkcja już się zakończyła. Zaletami youngtimerów są: stosunkowo niska cena zakupu, łatwość znalezienia egzemplarza w dobrym stanie, dostępność części zamiennych, niewygórowane koszty napraw, duży potencjał wzrostu ceny w najbliższych latach.

Decydując się na inwestycje w youngtimera, trzeba brać pod uwagę auta oferowane przez pierwszych właścicieli, nawet podniszczone, ale z kompletnym, oryginalnym wyposażeniem. Unikać należy samochodów powypadkowych i rozebranych – mogą być niekompletne, a uzupełnienie braków będzie kosztowne.

To samo dotyczy oldtimerów, a więc aut mających co najmniej 25-30 lat i nieprodukowanych od lat 15.

Przed sfinalizowaniem transakcji warto skorzystać z pomocy rzeczoznawcy – oceni on nie tylko, ile auto jest warte, określi także jego stopień oryginalności.

Największy zarobek zapewniają auta oryginalne do remontu – można je stosunkowo tanio kupić, a po odrestaurowaniu ich cena wzrasta nawet 3-4-krotnie! Jest tu jednak problem – trzeba mieć dobry, sprawdzony warsztat, który przeprowadzi fachowy remont i zachowa oryginalność auta.

Jak szukać dobrych ofert? Na polskim rynku oferowanych jest wiele klasyków, ale ich stan często jest zły. Warto więc szukać okazji na rynku niemieckim, np. na portalu: WWW.mobile.de. Dużo ciekawych ogłoszeń zamieszczają specjalistyczne miesięczniki niemieckie „Oldtimer Markt” oraz „Motor Classik”. Na rynku brytyjskim wiele ogłoszeń zamieszczają miesięczniki: „Octane”, „Classics Monthly”, „Praktical Classics”, „Classic & Sports Cars”. W Polsce ogłoszenia znaleźć można w miesięcznikach „Automobilista” oraz „Classic Auto”, a także na portalach WWW.allegro.pl oraz WWW.otomoto.pl. Warto też szukać na stronach klubów danej marki (w Polsce działa ich kilkadziesiąt) i na forach internetowych.

Jakimi markami i modelami warto się zainteresować? Oto wybrane propozycje.

Alfa Romeo – wszystkie modele Spidera, poczynając od 1300 Junior produkowanego w latach 1970-77, a skończywszy na Spiderze 2.0 z lat 1989-92. Za egzemplarze do remontu trzeba zapłacić 3-6 tys. euro, za odnowione 10-20 tys. euro. Ceny w najbliższych latach wzrosną co najmniej o kilka tys. euro. Alf Romeo do remontu i odrestaurowanych najlepiej szukać w Niemczech lub we Włoszech, na polskim rynku występują sporadycznie.

Audi – warte zainteresowania są modele Quattro z lat 1980-91. Egzemplarze do remontu można kupić za ok. 10 tys. euro, a odrestaurowane warte są już dziś 40-50 tys. euro.

Austin-Healey. Spośród 4 modeli tej brytyjskiej marki warte zainteresowania są dwa: 3000 Mk oraz Sprite Mk. Produkowane były jako roadstery lub kabriolety. Austin-Healey to marka sportowa, wszystkie modele odnosiły wiele sukcesów w wyścigach.

Model 3000 Mk produkowany był w latach 1959-68. Auta w słabym stanie, do remontu kosztują ok. 10 tys. euro, a po odrestaurowaniu ok. 50 tys. euro (stan dobry) i nawet ok. 70 tys. euro, gdy są w stanie idealnym. Modele Sprite są tańsze – w stanie do remontu kosztują  2-3 tys. auro, a odrestaurowane od 10 do 18 tys. euro.

BMW – warto zainwestować np. w modele serii 6 z lat 1976-89. Egzemplarze do remontu kosztują 4-5 tys. euro, a odrestaurowane 15-20 tys. euro. Wartość tych modeli będzie dość szybko rosła.

Dobrą inwestycją jest też kupno modelu Z1 z lat 1988-91. Za egzemplarz do remontu trzeba zapłacić ok. 20-25 tys. tys. euro, a odrestaurowany wyceniany jest na ok. 50-70 tys. euro.

Duży potencjał ma seria 8 z lat 1989-1999. Za egzemplarz jeżdżący, ale do remontu trzeba zapłacić 5-8 tys. euro, a odrestaurowane są warte 30-40 tys. euro. Te modele będą dość szybko drożały.

Fiat – model 500 ma duży potencjał, szczególnie egzemplarze z końcówki produkcji (lata 1972-75). Nieodremontowany egzemplarz można kupić już za ok. 2-4 tys. euro (najlepiej we Włoszech, u nas „500-tka" występuje rzadko), a po odbudowie samochód będzie wart ok. 10-15 tys. euro. Cena 500-tek będzie rosła.

Jaguar – wszystkie modele XJ i XJS od połowy lat 70. do połowy lat 90. Warto kupić auta do remontu i odrestaurować je. Dostępność części jest bardzo dobra. Model XJ 6 z lat 1975-87 do remontu można kupić już za 2 tys. euro, a odrestaurowany wyceniany jest na ok. 15-20 tys. euro. XJS z lat 1975-96 jest do kupienia za 3-4 tys. euro, a po odnowieniu kosztuje ok. 15-20 tys. euro. Najdroższe i najbardziej poszukiwane są wersje kabrio.

Mazda – warto kupić model RX-7 z silnikiem Wankla z lat 1978-85. Egzemplarz do remontu kosztuje ok. 2 tys. euro, a po odnowieniu ok. 10 tys. euro. Warte zainteresowania są też modele MX-5 z lat 1990-98. Auto do remontu, ale jeżdżące kosztuje 2-3 tys. euro, a po odrestaurowaniu 6-8 tys. euro. Cena będzie rosła.

Mercedes – duży potencjał mają modele SL serii R 107 produkowane w latach 1974-89 w wersji cabrio. Oferta jest ogromna, ceny niewysokie, a odrestaurowane modele dość drogie. Zakup samochodu do remontu generalnego to wydatek 4-10 tys. euro, w stanie do jeżdżenia ok. 8-10 tys. euro. Po odrestaurowaniu SL wart jest 25-40 tys. euro w zależności od wersji silnikowej. Wyżej cenione są wersje europejskie. Poszukiwane są też modele serii R129 (kabriolety SL z lat 1989-95). Auto do odbudowy można kupić za 6-8 tys. euro, a po odrestaurowaniu wartość wzrasta do 15-20 tys. euro. Odbudowa jest stosunkowo łatwa, ponieważ wszystkie części i podzespoły dostępne są u dealerów Mercedesa. Wartość tej serii SL będzie szybko rosła.

VW – modelem wartym zainteresowania jest Golf I kabrio z lat 1979-90. Egzemplarze do odbudowy w stanie mocno zużytym można kupić za ok. 2 tys. euro, a po odbudowie są one warte ok. 10-15 tys. euro. Ten model będzie szybko drożał.

Warto też zainteresować się autami luksusowymi i sportowymi. Oto modele z dużym potencjałem wzrostu ceny:

Aston Martin – model V8 Vantage z lat 1977-89, Lagonda z lat 1976-91 oraz Virage z lat 1989-96. Vantage w bardzo dobrym stanie kosztuje teraz ok. 200 tys. euro, Lagonda ok. 100 tys., a Virage ok. 60 tys. euro. Do remontu najtaniej można kupić Lagondę – już za 10 tys. euro.

Ferrari – wszystkie modele: 308, 328, 348, Mondial, 365, 400, 412, 456, 365, 512, Testarossa, F40. Za Mondial do remontu zapłacimy ok. 20 tys. euro. Jednak lepiej inwestować w egzemplarze w dobrym stanie, gdyż restauracja Ferrari jest skomplikowana i kosztowna, a polskie warsztaty raczej nie poradzą sobie z remontem.

Lamborghini – wszystkie modele od lat 70.: Espada, Jarama, Urraco, Silhouette, Countach, Jalpa, Diablo. Zakup auta do remontu to wydatek od 30 do 70 tys. euro, ale po odrestaurowaniu cena wzrośnie od 50 do 270 tys. euro (najdroższy jest Countach powyżej 300 tys. euro).

Maserati – wszystkie modele z lat 70. 80 i 90. Warto zainteresować się modelami Biturbo z lat 1982-90. Egzemplarze do remontu kosztują 3-5 tys. euro, a po odrestaurowaniu ich wartość wzrasta do 10-25 tys. euro.

Porsche – wszystkie modele to poszukiwane klasyki. Najcenniejsze są wersje 911 turbo oraz wszystkie kabriolety. Najtańsze są modele 924 i 944, kosztują kilka tysięcy euro, mają jednak najsłabszy potencjał. Nieco lepiej jest z modelem 928. Egzemplarz do remontu kosztuje ok. 10 tys. euro, a odrestaurowany 40-50 tys. euro. Właściwie jedyny rynek do pozyskiwania egzemplarzy Porsche do remontu to Niemcy. Polskie warsztaty słabo radzą sobie z profesjonalnym remontem Porsche.

Rolls Royce i Bentley – wszystkie modele z lat 70., 80. i 90. Dość niska cena zakupu aut używanych i do gruntownej odbudowy. Ceny to ok.10 tys. euro. Odbudowa jest jednak droga. Odrestaurowane egzemplarze osiągają ceny 50-100 tys. euro.

Czy warto inwestować w klasyki polskiej produkcji?

Tak, ale trzeba pamiętać, że ich potencjał nie jest tak duży klasyków zachodniej produkcji. Ceny oldtimerów i youngtimerów z Polski wzrosną, ale za kilka lat. Jakie modele wchodzą w grę?

Warszawa M-20 – coraz trudniej kupić nawet mocno zniszczony egzemplarz do odbudowy. Ceny zaczynają się od 5-8 tysięcy za kompletną ruinę. Trudno o części zamienne oraz blachy karoserii. Odbudowany egzemplarz w dobrym stanie kosztuje ok. 60 tys. złotych.

Syrena – stała się już autem kultowym. Najcenniejsze egzemplarze to te z początku lub końca produkcji. Koszt zakupu to ok. 2-3 zł, po odbudowie – cena dochodzi nawet do 10-15 tys. zł.

Fiat 126p. Maluch staje się już klasykiem. Mamy duży wybór egzemplarzy do odbudowy, dostępne są też tanie części zamienne. Odbudowane egzemplarze kosztują ok. 4-6 tys. zł. Poszukiwana jest wersja Bosmal – kabriolet produkowana w małej serii ok. 500 szt.. Cena odrestaurowanego Bosmala (lub dobrze zachowanego w oryginalnym stanie) to – nawet 40 tys. zł.

Fiat 125p – najbardziej cenione i poszukiwane są egzemplarze z początku produkcji (1968, 1969 rok). Ceny odbudowanych Fiatów 125p to ok. 10 tys. zł. Koszt zakupu auta do odbudowy – od kilkaset zł do kilku tys. zł.

Polonez – zyskuje status klasyka (egzemplarze z pierwszych lat produkcji). Polonezy w dobrym stanie kosztują 6-8 tys. zł. Poszukiwane modele 3-drzwiowe, ich cena dochodzi do 10 tys. zł.

Poszukiwane i cenne są Mikrusy. Wyprodukowano ich zaledwie 1728 sztuk, większość nie przetrwała do dziś. Trudno o egzemplarz oryginalny do odbudowy. Odrestaurowany kosztuje powyżej 10 tys. zł. Cena będzie rosła.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 2/2017 już w sprzedaży a w nim megatest Porsche Turbo. Porównanie japońskiego wojownika i Kung Fu Pandy oraz liftbacki z lat osiemdziesiątych XX wieku. Na koniec klasyk, który zmienił historię.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (24)

No photo
No photo ~Elemelek Użytkownik anonimowy
~Elemelek :
No photo ~Elemelek Użytkownik anonimowy
Jakie klasyki... Przecież krzyczą, że wszystkie stare samochody mają by zutylizowane, nie wpuszczane do centrów miast, bo nie spełniają żadnej emisji spalin. Chorzy ludzie. Tak po prawdzie, to te nowe złomy też nie spełniają tych norm, koncerny manipulują danymi odnośnie spalania, ukrywają prawdę, zaniżają... Ja osobiście wolę jeździć starym, dobrze utrzymanym, prostym w naprawie wozem, niż tandetnym, wyżyłowanym współczesnym bublem.
14 wrz 07:48 | ocena: 100%
Liczba głosów:15
100%
0%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Igunia Użytkownik anonimowy
~Igunia :
No photo ~Igunia Użytkownik anonimowy
Żółte blachy= zabytek
Zabytek= wpis do księgi zabytków
Procedura sprzedaży takiego auta to nie taka prosta sprawa. Tańsze OC?? O ile 100-200 zł w skali roku, szkoda zachodu. Konserwator zabytków na głowie. AUTO CASCO to dopiero absurd. Teoretycznie musi być, tylko towarzystwa nie chcą ubezpieczyć takich aut, a już na pewno nie na rzeczywistą wartość pojazdu. Gdzie tu plusy?? 25 lat i 80% oryginał.
Wartość wzrasta bo tych aut już nie przybędzie, a samochody produkowane w tej chwili nie przeżyją 10 lat
10 wrz 10:35 | ocena: 82%
Liczba głosów:17
82%
18%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~jj Użytkownik anonimowy
~jj :
No photo ~jj Użytkownik anonimowy
Sluchajcie tych bzdur a zostaniecie z reka w nocniku. Kulicie klasyka za 20 tys do kompletnej odbudoy na ktora wydacie 50 tys a kupca bedziecie szukac latami. Jak juz znajdziecie to wam sie nawet koszt odbudowy nie zwroci.
9 wrz 08:49 | ocena: 95%
Liczba głosów:37
95%
5%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Jan Użytkownik anonimowy
~Jan
No photo ~Jan Użytkownik anonimowy
do ~pik:
No photo ~pik Użytkownik anonimowy
14 wrz 08:42 użytkownik ~pik napisał
Dokładnie, popieram przedmówce. A już pisanie, że teoretycznie AC MUSI być to też ściema.
Nikt nie zmusza do wykupienia AC a w przypadku kolizji auto nie jest wycenianie na normalnych warunkach.
Właśnie wtedy można zobaczyć jak pomocne okazuje się mieć z
Oczywiscie,dlatego nie nalezy powielac tego co piszą wnecie.Przy zoltych tablicach i jakiejkolwiek szkodzie jest 100 % wartosci auta na oryginałach.Nie ma przebacz,jak auto warte 100 tys to tyle dostajesz,ale....i tu jest minus,bo trzeba je doprowadzic do takiego stanu jak byl przed wypadkiem.Nie ma tez zadnego obowiązku AC.Problem ze sprzedazą auta zabytkowego moze byc wtedy kiedy jest on wpisany w REJESTR ZABYTKÓW i jego wartosc przekracza 35 tys zł.Ale ten problem moze wystepowac tylko przy sprzedazy takiego pojazdu za granice,a nie na terenie naszego kraju.I wystepuje on jak te dwa warunki wystepują wspolnie.Wtedy tez musimy miec zgode konserwatora.Sprzedawałem pojazd na zoltych na terenie jednego wojewodztwa,a jedynym obowiązkiem ktory nalezy wtedy dopelnic ( oprocz zgloszenia standardowego w WK) w takim wypadku jest zgloszenie sprzedazy u konserwatora zabytków.
Zolte tablice oczywiscie mają swoje plusy i minusy.I zanim bedziemy sie o nie starac nalezy to przemyslec.Prosze pamietac tez ,ze wiekszosc konserwatorów zabytków w Polsce od niedawna juz ustaliła minimalny wiek pojazdu na 30 lat,przy staraniu sie o zolte blachy.Mają do tego prawo,bo nie regulują tego zadne przepisy,a tylko ustanawia to sam wojewodzki konserwator.Wieku minimum 25 lat nie regulowala tak naprawde zadna ustawa.
14 wrz 09:03 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Zett Użytkownik anonimowy
~Zett :
No photo ~Zett Użytkownik anonimowy
Polska wieś to prawdziwe siedlisko kolekcjonerów. Co stodoła to ktoś odrestaurowuje Golfa III.
9 wrz 12:53 | ocena: 91%
Liczba głosów:32
91%
9%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~nn Użytkownik anonimowy
~nn :
No photo ~nn Użytkownik anonimowy
Na naszych drogach co drugi to youngtimer, a co czwarty oldtimer.
14 wrz 08:55 | ocena: 90%
Liczba głosów:10
90%
10%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Gość Darek Użytkownik anonimowy
~Gość Darek :
No photo ~Gość Darek Użytkownik anonimowy
Najlepiej wziąść jakiegoś w miarę sensownego szrocika np Audi 80 za 1500 dołożyć do niego nawet drugie tryle i zostawić np w garażu. Jeśli będzie bliski oryginałowi to ma spore szanse na żółte blachy czyli auto kolekcjonerskie a wtedy sam z siebie zyska na wartości.Wiele osób tak wlaśnie robi.
9 wrz 11:19 | ocena: 50%
Liczba głosów:10
50%
50%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Bobi Użytkownik anonimowy
~Bobi :
No photo ~Bobi Użytkownik anonimowy
Youngtimer to 25 nie 15 lat. Auto z 2000 roku to zaden klasyk a 90 juz powoli albo i absolutnie tak
9 wrz 00:03 | ocena: 50%
Liczba głosów:8
50%
50%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Stary Grzyb Użytkownik anonimowy
~Stary Grzyb :
No photo ~Stary Grzyb Użytkownik anonimowy
Ciekawe, ale warto dodać, że samochód odrestaurowany to samochód po kompletnej, fachowej odbudowie (do ostatniej śrubki" na oryginalnych częściach lub markowych zamiennikach , a koszt takiej operacji dla samochodu z wyższej półki, o bardziej złozonej budowie, to rząd 100 tys.złotych.
14 wrz 10:09 | ocena: 50%
Liczba głosów:2
50%
50%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~mn Użytkownik anonimowy
~mn :
No photo ~mn Użytkownik anonimowy
Tak, tak inwestujcie w złom.
14 wrz 08:11 | ocena: 63%
Liczba głosów:8
38%
63%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej