Kupujemy klasyka z ogłoszenia

6 cze 14 15:26
Udostępnij
0
Skomentuj

Stan „kolekcjonerski” to słowo bardzo modne i bezwstydnie nadużywane przez oszustów, cwaniaków i partaczy różnej maści.

Zielony Mercedes W115 to właśnie przykład przypudrowanego trupa, który udaje ładnego klasyka

25 tysięcy zł za profesjonalnie odrestaurowanego Mercedesa W115 to niewygórowana kwota – akurat ten model z powodu konstrukcji podwozia jest kosztowny w odbudowie. Ten miał być „profesjonalnie wylakierowany i użytkowany tylko do okazjonalnych wycieczek przy dobrej pogodzie”.

Dalej sprzedawca zachęcał: „Samochód jest w niespotykanym stanie. Wręcz nie widać, że był lakierowany. Wszystkie podzespoły miał wymienione na nowe – hamulce, amortyzatory, zawieszenie. Można nim jechać choćby na drugi koniec Polski.

Oferta skierowana do kolekcjonerów o wysokich wymaganiach”. Jedziemy więc do komisu przy ul. Modlińskiej 293 w Warszawie, a potem wraz ze sprzedawcą do garażu, gdzie trzyma W115. Z 2-3 metrów auto wygląda jako tako, choć jest brudne i matowe. Ale jedno spojrzenie na uszczelkę przedniej szyby zrobioną z gumy w płynie i... trzeba uciekać.

Z obowiązku oglądamy dalej: dziury w podwoziu i zewnętrznych elementach karoserii uzupełniano wstawkami ze zwykłej blachy – byle nie trzeba kupować części.

Podwozie zrobione ze wstawek zalanych najtańszym biteksem. Most, półosie, skrzynia – zarzygane olejem zmieszanym z tym samym asfaltem, którym za pomocą pędzla wysmarowano bagażnik. Cieknąca uszczelka pod głowicą. Misiów z siedzeń nie dało się zdjąć – ale handlarz przysiągł, że pod spodem jest świetna tapicerka.

I wiecie co? Przyjedzie ktoś, nie zajrzy pod spód, albo zajrzy i się nie zorientuje, że to lipa, kupi. My tylko zabraliśmy panu pół godziny – tak, jak i on kradnie czas poważnym klientom.

Wnętrze - najmocniejsza część auta

Wsiadasz do auta i widzisz deskę rozdzielczą – jeśli nie będziesz rozglądał się zanadto na boki ani wściubiał nosa pod dywaniki czy pokrowce, będziesz zadowolony. Deska rozdzielcza jest bowiem w jednym kawałku, a to już coś. Na podsufitkę nie patrz, bo w zaciekach, nie wystawiaj auta na deszcz – bo woda leje się przez uszczelkę zrobioną z szuwaksu w tubce.

Możesz ją wymienić, ale strach zdjąć szybę – co jest pod spodem, to na razie tajemnica. Nie udało nam się też dowiedzieć, co jest pod pokrowcami siedzeń. „No, szczerze mówiąc, to tam jeszcze nie zaglądałem i boję się, że potem trudno je będzie założyć, ale jestem pewien, że wszystko tam jest w najlepszym porządku”. Uwierzycie?

Podwozie - ulepione z masy bitumicznej

Auto – według handlarza – wszystkie podzespoły miało wymienione na nowe. Hamulce, zawieszenie, amortyzatory... Szczerze mówiąc, nowych elementów nie zauważyliśmy. Za to podwozie ulepione z najtańszej, nienadającej się do samochodu (pęka, zatrzymuje wodę!) masy bitumicznej, wyglądające jak droga gminna w podupadłym PGR-ze. Skandal!

Nadwozie - lakiernik rozebrał, ale nie złożył

Tak wygląda pobojowisko po „profesjonalnym lakierowaniu”, którym właściciel auta chwali się w ogłoszeniu. Ponieważ na każdym elemencie widać niedoróbki i braki w takim stylu, jak na zdjęciach, sprzedawca – widząc, że się na nich skupiamy – ze wstydu powinien zapaść się pod ziemię. Ale nic z tego!

Co ciekawe, komis „Auto Expert” ma w ofercie także lepiej zachowane auta, jednak po przygodzie z tym egzemplarzem twierdzimy, że nie warto mu ufać. Jeśli to jest stan kolekcjonerski, to jak wygląda normalny?

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 2/2017 już w sprzedaży a w nim megatest Porsche Turbo. Porównanie japońskiego wojownika i Kung Fu Pandy oraz liftbacki z lat osiemdziesiątych XX wieku. Na koniec klasyk, który zmienił historię.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: auto świat classic / Auto Świat

Profesjonalna renowacja?

W wielu ogłoszeniach możemy przeczytać, iż auto jest w stanie "kolekcjonerskim". W rzeczywistości to klasyczna kupa złomu.

Kupujemy klasyka z ogłoszenia (slajd 1 z 13)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego