CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.194.194.091.96
Średnio4.544.764.422.13
Najdrożej4.894.994.852.45

Piękna bestia - Lamborghini Miura P400 S

13 kwi 15 16:10
Udostępnij
0
Skomentuj

Miura ze swoim centralnie i poprzecznie umieszczonym V12 uchodzi za prototyp nowoczesnych superaut – z naciskiem na „prototyp”. Ta konstrukcja wydaje się bowiem zbyt niedopracowana

Pojeździmy później. Najpierw nacieszmy oczy. Wzrok biega po niezwykłych krzywiznach karoserii i najpewniej zatrzyma się dopiero na reflektorach. Owszem, są obrotowe i mają rzęsy. Felgi przymocowano dużymi, trójramiennymi, centralnymi nakrętkami. 370-konną, poprzecznie umieszczoną „V-dwunastkę” zakrywa żaluzja, odprowadzająca ciepło na zewnątrz.

Można się nasycić samym patrzeniem, ale po co, skoro w rękach trzymamy kluczyki? Do wnętrza Miury nie jest łatwo się dostać. Gdy po małej gimnastyce udaje się już zająć miejsce na fotelu, siedzi się na nim z nieprzyzwoicie rozkraczonymi nogami. Głowa zawadza o podsufitkę. Żeby wygodnie usiąść za kierownicą Miury, trzeba mieć nie więcej niż 1,70 m wzrostu i bardzo długie ręce – oparcie fotela wymusza bowiem pozycję leżącą, jednak kierownica nie jest dość daleko wysunięta. Miura gnębi tego, kto ją prowadzi, jeszcze zanim uruchomi się silnik!

Gdy dwunastocylindrowe zwierzę budzi się do życia, zaczynają boleć uszy i szacunek dla maszyny rośnie. A może to już strach? 3,9-litrowa jednostka pracuje tuż za plecami kierowcy, grzejąc, wibrując i zagłuszając wszystko. Miura wymaga wyrzeczeń. Komfortu nie ma co szukać, tak samo jak bagażnika.

To Lamborghini jest w każdym calu... dalekie od perfekcji. Gdy gaźniki są źle wyregulowane, silnik ma szansę dokonać samospalenia. Przy kończącym się paliwie w baku przednia oś staje się tak lekka, że Miura ignoruje reakcje na ruchy kierownicą. W tym aucie tylko nieliczni potrafią być szybcy. Żeby poznać maksimum możliwości Miury, trzeba mieć bardzo gruby portfel, nerwy ze stali i „te rzeczy”... – najlepiej też solidne.

Mimo tych wszystkich niedociągnięć ludzie z benzyną we krwi śnią o Miurze. Wygląda bowiem po prostu niesamowicie. Jej bardzo nowoczesne jak na tamte czasy nadwozie typu monocoque pozwala dzięki dobremu zbalansowaniu mas (przy pełnym baku) dość łatwo opanować auto na zakrętach. To Lambo długo pozostaje neutralne, nim przewidywalnie zarzuci tyłem.

Układ kierowniczy i hamulce pracują bardzo precyzyjnie, jedynie mechanizm zmiany biegów haczy. Ktoś tak wymyślił, że drążki przebiegają przez sam środek skrzyni korbowej.

Frank Sinatra kazał kiedyś w swojej Miurze obić fotele skórą z dzika, a wykładzinę wymienić na pomarańczową – tak, by całość pasowała do wystroju jego odrzutowca. Jeżeli chcesz się kimś stać, kupujesz sobie Ferrari. Gdy już kimś jesteś, możesz sobie pozwolić na Lamborghini – miał kiedyś powiedzieć.

Naszym zdaniem Miura to auto dla kogoś, kto nie potrzebuje samochodu do przemieszczania się z punktu A do punktu B.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 1/2017 już w sprzedaży, a w nim m.in. auta marzeń lat 70. (od Opla Manty i VW Scirocco po Lamborghini Countacha LP400), Fiat 500 obchodzący swoje 60. urodziny oraz porównanie samochodów z obu stron żelaznej kurtyny.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin :
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
Oczywiście takimi "prototypami" były ATS 2500 GT i De Tomaso Vallenluga a nie Miura. Ale rzeczywiście Miura była pierwszym naprawdę seryjnym samochodem z centralnym silnikiem (natomiast bezwzględnie pierwszym, którego silnik montowany był poprzecznie) a nie tylko krótkim rozbłyskiem na firmamencie jak te 2 wyżej wspomniane.
20 lut 16 19:24
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~abba100 Użytkownik anonimowy
~abba100 :
No photo ~abba100 Użytkownik anonimowy
Jeden z samochodów marzeń , które doskonale wyglądają - włoski design w najwyższej formie , lecz praktyczność ograniczona . ogladałem taki samochód w jakimś muzeum we Włoszech - muszę przyznać ,że robi wrażenie . Nigdy nie powstała wersja produkcyjna kabrio - tylko jeden egzemplarz w wykończeniu - zamiast chromów miedzią w kolorze ciemnozielony metalik został zaprezentowany na wystawie motoryzacyjnej w Brukseli bodaj w 1968? roku . Mam taki model w skali 1;18 -JEST MOJA PEREŁKA W KOLEKCJI
14 kwi 15 09:06 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Piękna bestia - Lamborghini Miura P400 S

Miura ze swoim centralnie i poprzecznie umieszczonym V12 uchodzi za prototyp nowoczesnych superaut – z naciskiem na „prototyp”. Ta konstrukcja wydaje się bowiem zbyt niedopracowana.

Piękna bestia - Lamborghini Miura P400 S (slajd 1 z 11)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego