Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Lancia Thesis

Vincenzo Lancia mawiał: „design odsłania wewnętrznego ducha rzeczy”. Jeżeli miał rację, to Thesis ma znakomite wyczucie stylu, jest technicznie zaawansowany i jakościowo świetnie zrobiony. Tak mówią jedni.

Inni twierdzą, że takie są efekty tego, gdy pozwoli się Amerykanom projektować Lancie. Za wygląd Thesisa odpowiada Mike Robinson. Zarzucano mu, że limuzyna wygląda tak, jakby była zbyt nażelowana i wylizana. No cóż, kwestia gustu. 4,88-metrowy sedan wzbudzał kontrowersje, gdy się pojawił w 2002 r. Dziś patrzymy na niego nieco inaczej, gdyż była to ostatnia wielka Lancia przed upadkiem marki.

Płyta podłogowa pochodzi z Alfy 166, silniki są także wytworami, z których korzysta cały koncern Fiata. Wnętrze limuzyny jednak bardzo luksusowo wykończono, techniczne rozwiązania również spełniały ambicje Lancii. Wyprodukowano jednak tylko 18 679 Thesisów.

35 ostatnich należy do „Ultima Edizione”. Prezentowany na zdjęciach egzemplarz to właśnie jedno z tych aut. Potem z Lancią było już tylko gorzej. Nie dość, że niektóre modele były projektowane przez Amerykanów, to także konstruowane i produkowane za oceanem, a nazwy wzięto wprost z katalogu Chryslera.

Lancia - marka, która staje się historią (slajd 11 z 11)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego