Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Lancia Flaminia Berlina

W 1957 r. można było kupić we Włoszech za 3 miliony lirów 3 Fiaty Millecento. Albo jedną Lancię Flaminię, czyli pierwszą włoską luksusową limuzynę z prawdziwego zdarzenia.

W tej lidze cenowej grało już tylko Maserati Quattroporte, ale było ono pomyślane dla nieco innej klienteli. Flaminię produkowano aż do 1970 r. i chętnie wybierali ją prezesi czy też... kardynałowie. Właściciel Flaminii często siedział z tyłu, gdzie cieszył się miękką kanapą i prywatnością dzięki firankom w oknach. Limuzyna miała 4,86 m długości i aż 6 miejsc.

Opracowanie Flaminii zawdzięczamy m.in. Carlowi Pesentiemu – biznesmenowi, który dorobił się na cemencie i od 1955 r. był większościowym udziałowcem Lancii. Ponieważ poprzedniczka Flaminii, Aurelia, technicznie wyprzedzała swoje czasy, wiele elementów z niej przeniesiono do nowego auta: silnik V6, skrzynię biegów w układzie transaxle i wprowadzoną w 1954 r. oś De Diona, zapewniającą wyjątkowy komfort jazdy. Stylistyka była wówczas uważana za postępową – trapezowy kształt nadwozia, stworzony przez Pininfarinę, zapewnił Lancii uznanie i mocno też wpłynął na trendy.

Lancia - marka, która staje się historią (slajd 4 z 11)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego