Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Lancia Y10

Świat jest niesprawiedliwy i bezwzględny. Fiata Pandę publiczność przyjęła serdecznie i ciepło, bo był funkcjonalny, tani i spartański. Natomiast jego luksusowego kuzyna Y10 po prostu zapomniał. A przecież ten samochód zapoczątkował w 1985 r. trend, który dziś kontynuują Mini, Fiat 500, DS 3, Opel Adam, Smart, czyli małe, ale szlachetnie wykończone, eleganckie auta miejskie, coś jakby designerska torebka na kołach – i są też kupowane przede wszystkim przez kobiety.

We Włoszech bliźniak sympatycznego „misia” nazywa się „Autobianchi”. Koncern Fiata wchłonął tę mediolańską firmę. Auto miało zastąpić model A112. Na północ od granicy Włoch ten sam model jest jednak sprzedawany ze znaczkiem Lancii, ale nie można tego nazwać świętokradztwem. Pod blachą tkwią bowiem nowoczesne silniki Fiata z rodziny FIRE i opcjonalnie także opracowane przez koncernową matkę bezstopniowe przekładnie. Kabina małego auta jest luksusowo wykończona: fotele oraz panele w drzwiach i na desce rozdzielczej pokryto alcantarą. Niestety, to swoje kosztuje: nasze auto ze zdjęć zostało kupione w 1991 r. za 19 700 marek. Za te pieniądze Niemcy woleli wstawić do garażu VW Golfa...

Lancia - marka, która staje się historią (slajd 8 z 11)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego