Legendy pod lupą: Lamborghini Countach – król supersportów

14 maja 08 03:46
Udostępnij
0
Skomentuj

Lamborghini Countach to jeden z najbardziej kontrowersyjnych supersportów wszech czasów. Właśnie ten model jest esencją pojęcia supersport i samochodem, który pod koniec lat 70-tych uratował firmę przed bankructwem.

Coupe Miura wprowadziło markę Lamborghini do pierwszej ligi producentów premiowych samochodów sportowych, nawet u Ferrari nie mogli wtedy spać spokojnie. Pod koniec lat 60-tych minionego stulecia zadecydowano o następcy i zielone światło otrzymał Projekt 112. Z przygotowaniem modelu Countach na zawsze związane będą trzy legendarne imiona: Paolo Stanzani, Marcello Gandini i Bob Wallace.

Lamborghini Countach LP5000 – Projekt 112

Paolo Stanzani był w tym czasie głównym konstruktorem firmy i przygotowując następcę Miury miał tylko jedno ograniczenie – koncepcja układu napędowego miała pozostać niezmieniona, tzn. silnik miał pozostać przed tylną osią. Stanzani zaprojektował więc ramę kratownicową, do której przed tylną oś umieścił nowy 12-cylindrowy silnik o pojemności 4971 cm3, który produkował 440 KM przy 7500 obr./min. W odróżnieniu od Miury silnik zamontowano podłużnie, a skrzynia biegów znajdowała się z przodu pomiędzy siedzeniami. Prototyp, którego nadwozie zaprojektował dla firmy Bertone Marcello Gandini, zaprezentował się w jaskrawożółtym kolorze podczas targów w Genewie w marcu 1971 roku. Istnieje wiele legend o tym, kto po raz pierwszy wypowiedział magiczne słowo Countach, które w dialekcie Piedmontese (język romański używany na północnym-zachodzie Włoch, powstał w XII wieku) oznacza zdziwienie. Design z pióra Gandiniego cechowały czysto poprowadzone linie, jednak całość podkreślona do góry otwieranymi drzwiami, ogromną, płaską przednią szybą i peryskopowym lusterkiem wstecznym wkomponowanym w linię dachu były szokiem dla miłośników krągłych kształtów Lamborghini Miura. Miłośnicy motoryzacji od razu rozdzielili się na dwie skłócone ze sobą grupy. Jedni go pokochali, drudzy znienawidzili. Wnętrze nie odbiegało swoją ekstrawagancją od stylistyki nadwozia. Wykorzystanie cyfrowych wskaźników było w swoim czasie bardzo odważnym posunięciem. Żółty prototyp wywołał tyle emocji, że od razu zadecydowano o produkcji seryjnej. W tym momencie do gry wchodzi główny kierowca testowy Lamborghini Bob Wallace, który ma przed sobą twardy orzech do zgryzienia. A jak potoczyły się losy żółtego prototypu? W końcu uległ zniszczeniu w czasie testów zderzeniowych w Wielkiej Brytanii.

Lamborghini Countach LP400 (1974-1978)

Prototyp LP5000 na pierwszy rzut oka wyglądał zadziwiająco, każdy kto go zobaczył nie wątpił, że bez problemu pokona granicę 300 km/h. Bob Wallace przeżywał jednak niekończący się koszmar. Samochód z karoserią z paneli aluminiowych cierpiał praktycznie wszystkimi wyobrażalnymi chorobami wieku dziecięcego. Pięciolitrowy silnik z powodu nadmiernej awaryjności (spalił się!) zastąpiono jednostką V12 o pojemności skokowej 3929 cm3 i mocy 375 KM przy 8000 obr./min. Nadal pozostawał jednak problem z przegrzewaniem silnika, z tego powodu czyste linie zaprojektowane przez Gandiniego, zostały naruszone dodatkowymi wlotami powietrza. W finale zrezygnowano również z futurystycznego wnętrza, a kanciasta deska rozdzielcza z tanio wyglądającymi zegarami pozostała przez całych 17 lat produkcji auta. Pierwszy model przedseryjny LP400 zaprezentował się w roku 1973 w Genewie, ale trwało rok i jeden miesiąc, zanim pierwszy egzemplarz trafił do swojego nabywcy z Mediolanu. W roku 1974 Ferruccio Lamborghini sprzedał swoją firmę i zajął się uprawą winogron i produkcją wina.

Lamborghini Countach LP400 S (1978-1982)

Przede wszystkim żądania ważnego klienta z Kanady – magnata Waltera Wolfa - w połączeniu z pojawieniem się na rynku niskoprofilowych opon Pirelli P7 stanęły u narodzin wersji LP400 S. Auto wyróżniało się dzięki zmianom na nadwoziu w postaci poszerzonych nadkoli, nowego przedniego spojleru oraz wręcz megalomańskiego skrzydła na tylnej części auta. Nowa była również stylistyka magnezowych felg Campagnolo pierwotnie przeznaczonych dla konceptu ówczesnego "baby-Lambo" Bravo. Zamontowanie ekstremalnie szerokich opon (przód 205/50 VR 15, tył 345/35 VR 15) wymusiło zmiany w zawieszeniu i geometrii kół, dzięki temu samochód był łatwiejszy w prowadzeniu. Zapewne przyczyniła się do tego również nieco niższa moc 353 KM przy 7500 obr./min.

Lamborghini Countach LP500 S (1982-1985)

Model LP500 S zaprezentował się w roku 1982 tradycyjnie w Genewie. Wizualnie nie odbiegał od swojego poprzednika, ale rewolucja przebiegła w przedziale silnikowym. Pojemność skokowa 12-cylindrowej jednostki zwiększyła się do 4754 cm3, osiągając prawie wartości prototypu z roku 1971. Silnik oferował 375 KM przy 7000 obr./min i napędzał koła w tej samej stylistyce, jak dotychczas, ale wyprodukowane z aluminium przez firmę O. Z. Częściowo więc przyczyniły się one do zwiększenia masy auta o całych 290 kg w porównaniu do LP400 S).

Lamborghini Countach LP500 QV (1985-1988)

Model LP500 QV był odpowiedzią na Ferrari Testarossa, które Lamborghini ze swoim silnikiem o pojemności 5167 cm3 (455 KM przy 7000 obr./min) dosłownie pożarło. Jednostka otrzymała głowice z 4-zaworowym rozrządem (Quattrovalvole) i nowe pionowe gaźniki Weber (wersja amerykańska otrzymała wtrysk Bosch KE-Jetronic). Wspólnie z modelem 25th Anniversary chodzi o najmocniejszy seryjny Countach wszech czasów. Samochód jest wysoko ceniony u kolekcjonerów.

Lamborghini Countach 25th Anniversary

Ostatni i z wynikiem 667 wyprodukowanych egzemplarzy najpopularniejszy Countach powstał pod kierownictwem koncernu Chrysler, do którego należało wtedy Lamborghini. Konstrukcyjnie nawiązywał do Quattrovalvole, ale stylistycznie wpłynęły na niego gusta amerykańskiego kierownictwa. Natomiast wnętrze auta tak stylistycznie, jak i jakościowo osiągnęło w tym czasie najwyższy poziom.

Lamborghini Countach jest przedmiotem wielu legend, domysłów i spekulacji. Nie znana jest na przykład całkowita liczba wyprodukowanych egzemplarzy. Ulubionym tematem są domniemania dotyczące prędkości maksymalnej. Jedni mówią, że osiągał 300 km/h, inni wierzą w 320 km/h, faktem jest, że większość pomiarów wykazała prędkość maksymalną Quattrovalvole na poziomie 295 km/h. Wyjątkiem jest test, który pojawił się w numerze wrześniowym magazynu Fast Lane z roku 1986. Według magazynu ówczesny pilot F1 Pierluigi Martini miał podczas pomiarów testowych osiągnąć ze swoim Quattrovalvole prędkość 314 km/h. Countach!!!

Countach był i nadal pozostaje drogim, szybkim, mocnym, ekskluzywnym i znacznie niepraktycznym „old-schoolowym” supersportem w bardzo agresywnej stylistyce. Lamborghini Diablo nigdy nie osiągnęło bezkompromisowości modelu Countach, z resztą jeden z właścicieli miał o nim powiedzieć "dopóki go nie miałem, kochałem go na zabój, kiedy go kupiłem, miałem ochotę go zniszczyć". Jeremy Clarkson, słynny prezenter kultowego programu BBC Top Gear powiedział o Lamborghini Countach: „Mam uczucie, jakbym prowadził pralkę automatyczną, tylko widoczność na zewnątrz jest gorsza.”

Dla wielu Lamborghini Countach pozostaje jednak nieosiągalnym marzeniem, nawet jeśli w wielu aspektach już dawno został zdeklasowany.

Lamborghini Countach - parametry poszczególnych wersji LP5000LP400LP400 S Rok produkcji19711974–19781978–1982 Sztuk1150235 SilnikV-12 60°, 4971 cm3V-12 60°, 3929 cm3V-12 60°, 3929 cm3 Moc (KM) przy obr./min.440/7500375/8000353/7500 Moment obrotwy (Nm) przy obr./min498/5000365/5000363/5500 Prędkość maksymalna km/h300316292 Przyśpieszenie 0–100 km/h (s)n.z.5,65,9 Rozmiary (mm)4010x1870x10704140x1890x10704140x2000x1039/1070 (rok modelowy 1980) Opony (przód/tył)205/60 VR14 / 215/60 VR14205/70 VR14 / 215/70 VR14205/50 VR15 / 345/35 VR15 Masa własna (kg)113010651200 Cena (liry)16 500 00019 500 00045 500 000 LP500 SLP500 QV25th Anniversary Rok produkcji1982–19851985–19881988–1990 Sztuk323610657 SilnikV-12 60°, 4754 cm3V-12 60°, 5167 cm3V-12 60°, 5167 cm3 Moc (KM) przy obr./min375/7000455/7000455/7000 Moment obrotowy (Nm) przy obr./min418/4500501/5200501/5200 Prędkość maksymalna km/h300293295 Przyśpieszenie 0–100 km/h (s)5,64,95,0 Rozmiary (mm)4140x2000x10704140x2000x10704140x2000x1070 Opony (przód/tył)205/50 VR15 / 345/35 VR15225/50 VR15 / 345/35 VR15225/50 VR15 / 345/35 VR15 Masa własna (kg)149014901490 Cena (liry)104 500 000188 500 000$ 145 000

Poleć
Udostępnij
0
gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 2/2017 już w sprzedaży a w nim megatest Porsche Turbo. Porównanie japońskiego wojownika i Kung Fu Pandy oraz liftbacki z lat osiemdziesiątych XX wieku. Na koniec klasyk, który zmienił historię.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin :
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
Redaktor naczelny, który ma kłopoty z poprawnym układaniem zdań? Lektura jego artykułów (bo inne są podobne) to od strony językowej niezwykłe przeżycie. "Supersporty" to określenie, które mimowolnie kojarzy mi się z prl-owskimi papierosami. Nie, że taka marka istniała ale byłaby kwintesencją nazwy idealnej. Jeśli pan redaktor chciał przejść do historii jako twórca nowego słowa to wyszło co najmniej śmiesznie. Podobnie z "producentami premiowymi" (sic!). No cóż... W języku polskim jest przyjętym, że podając pełne nazwy osób (a więc i imiona i nazwiska) mówimy o znanych czy legendarnych NAZWISKACH. Autor jednak napisał o "legendarnych imionach". No cóż... Inne kwiatki? ..."nowego przedniego spojleru oraz wręcz megalomańskiego skrzydła"... -ładnie prawda?
29 lip 16 20:20
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Świat

Legendy pod lupą: Lamborghini Countach – król supersportów

Legendy pod lupą: Lamborghini Countach – król supersportów

Legendy pod lupą: Lamborghini Countach – król supersportów (slajd 1 z 25)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego