CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.314.564.161.99
Średnio4.504.684.352.07
Najdrożej4.694.894.572.24

Lotus Omega - Opel z brytyjską duszą

2 lut, 18:02
Udostępnij
0
Skomentuj

W latach 90. Lotus Omega zadbał o to, żeby o Oplu Omedze zrobiło się głośno. Niesamowite osiągi sprawiały, że z zazdrością spoglądali na niego właściciele aut Ferrari

Pachnące nowością wnętrze, niewyślizgane od wsiadania i wysiadania skórzane fotele i 4 tys. km przebiegu na liczniku – tak podczas Retro Motor Show prezentował się Lotus Omega, auto, które bez wątpienia było jednym z chętniej oglądanych pojazdów przez zwiedzających poznańską wystawę. Specjalnie na tę imprezę przywieźliśmy go z matecznika Opla, prosto z samego Rüsselsheim.

Samochód został wyprodukowany w 1991 roku i nigdy nie był sprzedany – jest to zatem jeden z kilkudziesięciu egzemplarzy, które nie trafiły na rynek (pojazdy demonstracyjne i badawcze). W listopadzie wspomnianego roku Lotus przeszedł przegląd zerowy (odnotowany oczywiście w książce serwisowej) i trafił do zasobów muzealnych Opla, na wypadek, gdyby firma chciała kiedyś zorganizować muzeum. Z umieszczonej przy silniku karteczki informującej o późniejszym przeglądzie okresowym wynika, że przy przebiegu 2,5 tys. km wymieniono olej, tyle że było to... 4 lata temu!

Lotus Omega po raz pierwszy ujrzał światło dzienne w 1989 roku podczas salonu w Genewie. Pierwsze samochody zaczęły trafiać na rynek w następnym roku. Skąd w ogóle pomysł na taką konstrukcję? Chodziło o rozbudzenie zainteresowania klientów produkowanym od 1986 roku Oplem Omegą, a że w tym samym czasie brytyjski Lotus zmienił właściciela – wszedł w skład GM – aż prosiło się, żeby projektem i produkcją auta zajęli się Brytyjczycy.

Pojazd był też odpowiedzią na BMW M5 (E34) i Mercedesa 500E. I to jaką! Rozwiercony 3-litrowy oplowski silnik otrzymał dwie turbosprężarki, dzięki czemu na tylne koła trafiała niebagatelna moc 377 KM – ani Mercedes, ani BMW nie mogły się równać z tym autem. Lotus Omega, sprzedawany w Wielkiej Brytanii jako Lotus Carlton lub Vauxhall Lotus Carlton, bił się z Alpiną B10 BiTurbo o miano najszybszej seryjnie produkowanej limuzyny na świecie.

Właściwie po dziś dzień nie jest jasne, który z pojazdów wygrał to współzawodnictwo, pewne jest natomiast, że prędkość maksymalna Alpiny wynosiła 291 km/h, a Lotusa – 283 km/h. Pojazd z Wielkiej Brytanii był za to mocniejszy (o 7 KM) i szybszy w sprincie do 100 i 200 km/h (Lotus: 5,3 oraz 17,3 s; Alpina: 5,6 i 19,7 s). Kres sporom frakcji posiadaczy Alpin i Lotusów położył zbudowany na „okularniku” (Mercedesie W210) Brabus E V12 (530 KM, v maks. 330 km/h).

Z zewnątrz samochód różni się od zwykłej Omegi m.in. zderzakami, dodatkowymi nakładkami na progach oraz wyraźnym spoilerem z tyłu, który w Lotusie nie tylko ma wyglądać, lecz także rzeczywiście dociskać tył auta podczas jazdy z dużymi prędkościami. Karoseria Omegi, która była dostarczana do Wielkiej Brytanii z Rüsselsheim, również przeszła kilka modyfikacji. Oprócz wzmocnień płyty podłogowej z tyłu trzeba było wyciąć część nadkola, żeby zmieścić koła z oponami w rozmiarze 265/40 R 17 (z przodu 235/45 R 17), które specjalnie z myślą o tym samochodzie produkował Goodyear.

Za przeniesienie napędu odpowiadała 6-biegowa manualna skrzynia ZF-a, która była też stosowana w Corvette C4. W tylnym moście zamontowano 45-procentową szperę, ale nawet z nią ruszenie na mokrej nawierzchni wymaga delikatnego obchodzenia się z gazem – w Lotusie Omedze nie ma żadnych elektronicznych pomocników, którzy mogliby wesprzeć w razie poślizgu. Kierowca może tu liczyć wyłącznie na swoje umiejętności. Układ hamulcowy z wentylowanymi tarczami na obu osiach i 4-tłoczkowymi zaciskami z przodu (z tyłu 2-zaciskowe) dostarczyła firma AP Racing.

Pierwotnie planowano sprzedać 1100 sztuk, ale problemy techniczne (z elektryką, układem przeniesienia napędu i samym silnikiem) spowodowały, że zapał kupujących opadł i skończyło się na 950 autach (320 Carltonów z kierownicą po prawej stronie). Dziś Lotus Omega jest pojazdem kolekcjonerskim, choć biorąc pod uwagę jego wyjątkowość i rolę, jaką miał w historii motoryzacji – wcale nie takim drogim.

W 1990 r. w Niemczech auto kosztowało 125 000 marek, co odpowiada dzisiejszym 100 000 euro. Dziś za samochód w stanie między 2 a 3 w niemieckiej skali (a więc za oryginalne, jeżdżące i w miarę zadbane auto) trzeba zapłacić ok. 40 000 euro. Carltony – z racji mniejszej popularności – są jeszcze tańsze. Topowe Mercedesy, BMW i Porsche z tego okresu kosztują co najmniej kilka razy więcej. Ile trzeba by zapłacić za prezentowaną w Poznaniu pachnącą nowością Omegę?

Poleć
Udostępnij
0

Przeczytaj również:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 2/2017 już w sprzedaży a w nim megatest Porsche Turbo. Porównanie japońskiego wojownika i Kung Fu Pandy oraz liftbacki z lat osiemdziesiątych XX wieku. Na koniec klasyk, który zmienił historię.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~PeterX Użytkownik anonimowy
~PeterX :
No photo ~PeterX Użytkownik anonimowy
Tym paździerzem starą Omegą jeździło się naprawdę świetnie i była nie do zdarcia bez względu na wersję silnikową.
3 lut 14:58 | ocena: 86%
Liczba głosów:7
86%
14%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~troszkęmotomaniak Użytkownik anonimowy
~troszkęmotomaniak :
No photo ~troszkęmotomaniak Użytkownik anonimowy
samochody z duszą hmm...
3 lut 12:26 | ocena: 86%
Liczba głosów:7
86%
14%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~zzz Użytkownik anonimowy
~zzz :
No photo ~zzz Użytkownik anonimowy
Cena nieadekwatna do towaru, za kwotę €40000 można kupić wiele limitowanych bryczek i szkoda by wymieniać.
Co do Porsche, 964 czy 993 to zupełnie inne przedziały cenowe, ale też i kompletnie inna liga, wiadomo.
Zwykłe Carrery 993 zaczynają się od ~€45000, a na "topowe" jak pisze autor odmiany to i €250000 może być za mało.
3 lut 14:15 | ocena: 80%
Liczba głosów:5
20%
80%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~ff Użytkownik anonimowy
~ff :
No photo ~ff Użytkownik anonimowy
byłem, widziałem. wsiasc nie pozwolili, ale pozwolili powachac wnętrze. pachniało nowym samochodem.
3 lut 14:14 | ocena: 100%
Liczba głosów:3
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~jkl Użytkownik anonimowy
~jkl :
No photo ~jkl Użytkownik anonimowy
W latach 90 widywałem takiego w Zakopanem.
3 lut 15:03 | ocena: 100%
Liczba głosów:3
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Artur Użytkownik anonimowy
~Artur :
No photo ~Artur Użytkownik anonimowy
W tamtych czasach było to jeden z najszybszych samochód silnik 3.0 R6 2xtubo i powstało tylko 500 sztuk auto marznie
5 lut 15:02
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Madmike Użytkownik anonimowy
~Madmike :
No photo ~Madmike Użytkownik anonimowy
Wolałbym E34 M5.
3 lut 15:04 | ocena: 100%
Liczba głosów:8
0%
100%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~wex Użytkownik anonimowy
~wex :
No photo ~wex Użytkownik anonimowy
Niemcy niby przegrali wojnę a jakoś tak dziwnie się składa,że ich firmy w każdej branży dominują w Europie.I jak tu nie wierzyć w spiskowe teorie o IV Rzeszy? Co tu jest grane?(( https://ciekawostkixxx.blogspot.com ))
3 lut 14:23
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~cos Użytkownik anonimowy
~cos :
No photo ~cos Użytkownik anonimowy
Tak szczerze - z wyglądu średnio mi się podoba .... ale moc jest :)
3 lut 12:06 | ocena: 80%
Liczba głosów:5
80%
20%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Świat

Lotus Omega - Opel z brytyjską duszą

Pachnące nowością wnętrze, niewyślizgane od wsiadania i wysiadania skórzane fotele i 4 tys. km przebiegu na liczniku – tak podczas Retro Motor Show prezentował się Lotus Omega, auto, które bez wątpienia było jednym z chętniej oglądanych pojazdów przez zwiedzających poznańską wystawę. Specjalnie na tę imprezę przywieźliśmy go z matecznika Opla, prosto z samego Rüsselsheim. Samochód został wyprodukowany w 1991 roku i nigdy nie był sprzedany – jest to zatem jeden z kilkudziesięciu egzemplarzy, które nie trafiły na rynek (pojazdy demonstracyjne i badawcze). W listopadzie wspomnianego roku Lotus przeszedł przegląd zerowy (odnotowany oczywiście w książce serwisowej) i trafił do zasobów muzealnych Opla, na wypadek, gdyby firma chciała kiedyś zorganizować muzeum. Z umieszczonej przy silniku karteczki informującej o późniejszym przeglądzie okresowym wynika, że przy przebiegu 2,5 tys. km wymieniono olej, tyle że było to... 4 lata temu!

Lotus Omega - Opel z brytyjską duszą (slajd 1 z 12)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego