CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.134.243.931.56
Średnio4.314.534.131.75
Najdrożej4.594.664.592.21

Mercedes 450 SEL 6.9: klasa S z benzynową „V-ósemką"

15 lut, 12:16
Udostępnij
0
Skomentuj

Mercedesa 450 SEL pod maską ma największy motor z tych, które pracowały w limuzynie z gwiazdą na masce – V8 o pojemności 6,9 litra i mocy 286 KM.

Montowano go w pierwszej klasie S (W 116) w latach 1975-80. Ta wersja kosztowała fortunę – ok. 70 tys. DM. To było 2-3 razy tyle, ile należało zapłacić za słabsze wersje silnikowe w Mercedesach W 116.

Pierwsza klasa S Mercedesa pojawiła się na rynku w 1972 r., produkowano ją do 1980 r. Najsłabsza wersja to 280 S z 6-cylindrowym silnikiem benzynowym gaźnikowym o poj. 2,8 litra i mocy 160 KM. Kosztowała 21 220 DM. Ten sam silnik, ale z wtryskiem – oznaczenie SE – rozwijał 185 KM. Mercedes 280 SE kosztował 23 110 DM. Oferowane były też wersje SEL (przedłużane) – kosztowały 7-10 tys. DM drożej. Dla porównania – za wartość samej dopłaty można było w latach 70. kupić w Niemczech dobre auto klasy średniej.

Pierwsza klasa S Mercedesa oferowana była także z silnikami 8-cylindrowymi: 350 SE/200 KM i 450 SE/225 KM. Pierwsza kosztowała 30 250 DM, a mocniejsza – 33 970 DM. W 1975 r. pojawiła się najmocniejsza, 286-konna wersja „V-ósemki". Pojemność silnika powiększono z 4,5 litra do 6,9 litra! Ten model oferowano tylko w przedłużonej wersji SEL.

Katalog Mercedesa 450 SEL 6.9 tak nęcił przyszłego nabywcę: „Zachęcamy do jazdy próbnej. Najlepiej całodziennej. Będzie to dzień, w którym poznacie Państwo zupełnie nowy samochód". Obiecywano bardzo wiele, ale nie była to tylko reklama. 40 lat temu już sama moc robiła wrażenie. W lidze 286 KM grała tylko garstka najmocniejszych sportowych aut. A 550 Nm napierających na wał korbowy pewnie wykręciłoby z mocowań większość silników w popularnych autach.

Takie liczby to był kosmos. A dziś? Ten luksusowy samochód wciąż zachwyca. Tyle że to raczej mit tego modelu, magia nazwy „Mercedes 450 SEL 6.9”, bardziej działają na wyobraźnię obecnie niż wrażenia z jazdy. Współczesne auta są po prostu inne. Siadając za kierownicą, można się umościć na miękkich i wygodnych fotelach niczym w przytulnym salonie. Leniwy układ kierowniczy i bujające miękkie zawieszenie nie pozwalają też pomyśleć o niczym innym niż o pełnym odprężeniu.

Mercedes 450 SEL 6.9 Mercedes 450 SEL 6.9 Foto: Auto Bild / Auto Bild

Moc jednak zapewnia dobre przyspieszenie. Kiedy wciska się gaz, czuć, że 286 KM powstaje w silniku o pojemności prawie 7 l. Szczególnie duże wrażenie zrobiły na nas pomiary elastyczności. Na rozpędzenie się od 60 do 100 km/h bulgoczący Mercedes potrzebuje tylko 4,3 s, a od zera do „setki" – 8,4 s. Mało który ówczesny rywal robił to tak szybko. Prostowaniu prawej stopy towarzyszy lekkie szarpnięcie automatycznej skrzyni biegów, która zrzuca z „trójki” na „dwójkę” lub nawet na „jedynkę”.

Klasa S płynie, a gdy zaczynamy gwałtownie zmieniać kurs, reaguje majestatycznym przechyłem. Pół biedy, gdy występująca tylko w modelu 6.9 hydropneumatyka sprawnie działała – biada temu, kto musiał ją naprawiać. W naszym egzemplarzu na szczęście była bez zarzutu.

Mercedes zaskoczył nas gracją, z jaką pokonywał zakręty. Komfort jazdy jest bardzo wysoki, ale też nie tak niebiański, jak np. w Citroënie, który korzystał z podobnych rozwiązań. Bez dwóch zdań – model 450 SEL z silnikiem 6,9 litra to super Mercedes lat 70., więc odpowiednio trudne jest utrzymanie tego samochodu.

Wszystkie mechanizmy skonstruowano typowo po mercedesowsku – skomplikowanie, zupełnie jakby inżynierowie konkurowali w jakichś zawodach.

W latach 70. XX wieku Mercedes 450 SEL 6.9 był autem bardzo drogim. A ile trzeba mieć, aby dziś o mim marzyć? Topowa klasa S W116 w dobrym stanie wyceniana jest na poziomie 30 000 euro, czyli ok. 130 tys. zł. Słabsze wersje – 280 SE lub 350 SE można kupić w dobrym stanie za 10-15 tys. euro (43-65 tys. zł).

Mercedes 450 SEL 6.9 – dane techniczne

Silnik benz. V8. Pojemność 6834 cm3

Moc 286 KM przy 4250 obr./min

Maks. moment obr. 550 Nm/3000 obr./min

Napęd tylny/skrzynia aut. 3b

Dł./szer./wys. 5060/1870/1410 mm Rozstaw osi 2960 mm

Osiągi: V maks. 225 km/h 0-100 km/h 8,4 s

Spalanie 15,5 l/100 km

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 2/2017 już w sprzedaży a w nim megatest Porsche Turbo. Porównanie japońskiego wojownika i Kung Fu Pandy oraz liftbacki z lat osiemdziesiątych XX wieku. Na koniec klasyk, który zmienił historię.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin :
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
No cóż, diabeł tkwi w szczegółach. Po pierwsze, „Mercedes 450 SEL” rzecz jasna nie ma wcale żadnego silnika 6.9 pod maską gdyż jedynie silnik o pojemności 4.5 litra. Wyłącznie Mercedes 450 SEL 6.9 miał taki silnik co, nota bene, stoi w podtytule. Ale to jedynie kwestia braku dyscypliny w operowaniu słowem. Dalej jest znacznie gorzej. W 116 nie był rzecz jasna żadnym pierwszym Mercedesem S-Klasse. Bowiem abstrahując nawet od W189 i W112 to W109 można ewentualnie uznać za pierwszą S-Klasse choć to uznanie jest jedynie do obrony przy poczynieniu kilku istotnych zastrzeżeń co do tego, co rozumiemy pod terminem „S-Klasse” czy „klasa S”. Bowiem także W109 był wyposażony w nowe silniki V8, które trafiły potem do W116 a nawet silnik, o którym mówi artykuł choć w pierwotnej wersji o pojemności 6.3 litra. Był to zwyczajnie tak samo pozycjonowany samochód, formalnie taki sam, tyle że wcześniejszy. Pisanie wiec o W116 jako „pierwszej klasie S” jest nie do przyjęcia. Brnijmy dalej w ten żałosny artykuł. Autor wskazuje na silniki V8 pracujące pod maską W116. A więc na silnik 3.5 litra, 4.5 litra aby zaraz gładko przejść do zdania - …” W 1975 r. pojawiła się najmocniejsza, 286-konna wersja „V-ósemki". Pojemność silnika powiększono z 4,5 litra do 6,9 litra”… To zdanie jest ewidentną bzdurą. Otóż silnik ten to ostatnie wcielenie jednostki M100 a silniki 3.5 i 4.5 to silniki rodziny M116/M117 i niestety dla autora inne niż motor 6.9. Nie zupełnie inne, bo podobne ale jednak wyraźnie się różniące i należące też z tej racji do zupełnie odrębnych rodzin. Tak więc silnik 6.9 NIE POWSTAŁ PRZEZ POWIĘKSZENIE silnika 4.5! Aby było śmieszniej historia w tej kwestii jest taka. Najpierw był M100 jako pierwszy silnik V8 Mercedesa i absolutna wtedy jednostka non plus ultra (za silnik referencyjny służył Mercedesowi nowy też wtedy silnik V8 Rollsa) i nowy rozdział w zakresie silników u Mercedesa. Silnik ten też napędzał wyłącznie pewien bardzo szczególny model Mercedesa, o którym potem. Dopiero po kilku latach, wobec rozwoju rynku i oczekiwań głównie klientów amerykańskich, postanowiono na podstawie silnika M100 opracować dużo mniejsze silniki V8 o bardziej „masowym” charakterze i tak powstał M116 czyli 3.5 litrowy (w zamyśle przeznaczony na rynki europejskie) i jego wersja powiększona - M117 czyli 4.5 litrowy (w zamyśle wyłącznie na rynek USA a w praktyce oba stały standardową propozycją na wszystkich rynkach). Tak więc szybciej dałoby się powiedzieć (choć też błędnie!), że to w przypadku jednostki 4.5 litra zmniejszono pojemność… Silnik 6.9 powstał więc rzeczywiście przez powiększenie pojemności skokowej ale, że powtórzę, silnika 6.3 litra a nie 4.5 litra, który był po prostu innym silnikiem. Oczywistą również nieprawdą jest to, że …” W lidze 286 KM grała tylko garstka najmocniejszych sportowych aut”… bowiem ani Jaguar XJ12 ani też Iso Fidia czy DeTomaso Deauville nie były samochodami sportowymi a dokładnie takimi samymi luksusowymi sedanami jak Mercedes W116. Wkrótce doszusował jeszcze Aston Martin Lagonda i wreszcie Maserati Quattroporte (III). Wszystkie te samochody miały albo moc minimalnie mniejszą albo i większą (czasem wyraźnie) jak ten niby to, według autora, bezkonkurencyjny wśród sedanów, Mercedes - a były produkowane w tym samym czasie. Zwłaszcza Jaguar XJ12 był pełnoprawnym konkurentem tego Mercedesa jako w przeciwieństwie do powyższych „egzotów” samochód wielkoseryjny dokładnie tak samo jak Mercedes W116. A na koniec kwestia owego, bardzo szczególnego modelu, o którym to wspomniałem wcześniej. Jest rzeczą niewybaczalną, że w artykule poświęconym Mercedesowi 450 SEL 6.9 nie ani słowa o tym, że silnik tego samochodu pochodzi ze słynnego Mercedesa 600 (W100). Podobnie jak zawieszenie hydropneumatyczne. To naprawdę informacje, które są niejako „solą ziemi” tej szczególnej wersji modelu W116 i ich brak stawia autora w bardzo nieprofesjonalnym świetle. I co mnie zadziwia najbardziej – ja naprawdę nie jestem żadnym specem od Mercedesa a tak ad hoc, potrafię znaleźć tyle nieprawdziwych informacji i bzdur w tak krótkim artykule. Smutne.
15 lut 20:01 | ocena: 75%
Liczba głosów:4
75%
25%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
do ~BigBass:
No photo ~BigBass Użytkownik anonimowy
17 lut 22:51 użytkownik ~BigBass napisał
Kupuje treść Khansima ale wyczuwam nutę zarozumialstwa i daje Ci 9/10 za wiedze o gwiazdach
Dziwi mnie, że dając mi 9 punktów na 10 za wiedzę o Mercedesie (a jak napisałem, Mercedes to nie jest moja mocna strona!) nie bulwersuje Cię w takim razie wartość merytoryczna artykułu a wyczuwasz jedynie moją nutę zarozumialstwa a w każdym razie tylko o niej napisałeś. Skoro od merytorycznej strony tak mnie dobrze oceniasz (dziękuję!) to znaczy, że niejako podtrzymujesz moje zarzuty wobec autora tudzież się pod nimi podpisujesz -bo tak należy odczytać Twoją pochwałę mojej wiedzy- dlaczego nie dostrzegasz zarozumialstwa autora? Tyleż poważniejszego, że stoi za nim szczególna odpowiedzialność za słowo. Zarozumialstwem bowiem jest (choć nie tylko zarozumialstwem) sprzedawanie odbiorcom, najczęściej niezorientowanym i czytającym te artykuły w dobrej wierze, zwyczajnych bzdur, że to tym krótkim słowem uproszczę. W moich komentarzach nie ma za grosz zarozumialstwa. Chodzi mi jedynie o merytoryczne wykazanie niekompetencji autorów gdyż bulwersuje mnie niski poziom tych publikacji. A szczególnie to, jak wiele w nich jest przeinaczeń, nieprawdy i wymysłów nie mających wiele wspólnego z faktami a czasem kompletnie nic. Czy to jest zarozumialstwo? Zarozumialstwo występuje po drugiej stronie i to jest problem!
18 lut 18:19 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~BigBass Użytkownik anonimowy
~BigBass :
No photo ~BigBass Użytkownik anonimowy
Kupuje treść Khansima ale wyczuwam nutę zarozumialstwa i daje Ci 9/10 za wiedze o gwiazdach
17 lut 22:51 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
0%
100%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~MercManiak Użytkownik anonimowy
~MercManiak :
No photo ~MercManiak Użytkownik anonimowy
W140 występowało z silnikiem 7.3 AMG tak samo jak SL z tamtego okresu.
15 lut 19:18 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild / Auto Bild

Mercedes 450 SEL 6.9

Zawieszenie jest komfortowe, ale za miękkie na takie manewry

Mercedes 450 SEL 6.9: klasa S z benzynową „V-ósemką" (slajd 1 z 8)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego