CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej3.484.353.961.66
Średnio4.394.594.201.84
Najdrożej4.694.894.592.09

Mercedes 450 SEL 6.9 - potęga pojemności

20 kwi, 17:10
Udostępnij
0
Skomentuj

6,9-litrowe V8 Mercedesa 450 SEL jest mocne i to największy motor, jaki pracował w limuzynie z gwiazdą na masce. Nic dziwnego, że to auto cieszy się tak dużą estymą

Katalog Mercedesa 6.9 zachęcał przyszłego nabywcę następującymi słowami: Zachęcamy do jazdy próbnej. Najlepiej całodziennej. Będzie to dzień, w którym poznacie Państwo zupełnie nowy samochód. Obiecywano bardzo wiele, dlatego dziś zamierzamy sprawdzić, czy ten pojazd rzeczywiście oferował coś naprawdę superluksusowego.

40 lat temu już sama moc robiła wrażenie. W lidze 286 KM grała tylko garstka najmocniejszych sportowych aut. A 550 Nm napierających na wał korbowy pewnie wykręciłoby z mocowań większość silników w popularnych autach. Takie liczby to był kosmos.

A dziś? Ten opasły okręt luksusu wciąż zachwyca. Tyle że to mit tego samochodu, magia nazwy „Mercedes 450 SEL 6.9”, bardziej działa na wyobraźnię obecnie niż wrażenia z jazdy.

Siadając za kierownicą w mocnym rozkroku, można się umościć na miękkich i wygodnych fotelach niczym w przytulnym salonie. Leniwy układ kierowniczy i bujające miękkie zawieszenie nie pozwalają też pomyśleć o niczym innym niż o pełnym odprężeniu.

Moc jednak pozwala na całkiem sensowne przyspieszenie. Kiedy wciska się gaz, czuć, że te 286 KM powstają w przestrzeni prawie aż 7 l. Na papierze szczególnie duże wrażenie zrobiły na nas pomiary elastyczności. Na rozpędzenie się od 60 do 100 km/h bulgoczący Mercedes potrzebuje tylko 4,3 s – żadne auto w porównaniu nie robi tego tak szybko. Prostowaniu prawej stopy towarzyszy lekkie szarpnięcie automatycznej skrzyni biegów, która zrzuca z „trójki” na „dwójkę” lub nawet na „jedynkę”.

Klasa S płynie, a gdy zaczynamy gwałtownie zmieniać kurs, reaguje majestatycznym przechyłem. Pół biedy, gdy występująca tylko w modelu 6.9 hydropneumatyka sprawnie działa, biada temu, kto musi to naprawiać. W naszym egzemplarzu była bez zarzutu i Mercedes zaskoczył nas gracją, z jaką pokonuje zakręty. Komfort jazdy jest bardzo wysoki, ale też nie tak niebiański, jak np. w Citroënie, który korzystał z podobnych rozwiązań.

Bez dwóch zdań – to nad-Mercedes lat 70., więc odpowiednio trudne jest utrzymanie tego samochodu. Wszystkie mechanizmy skonstruowano typowo po mercedesowsku – skomplikowanie, zupełnie jakby inżynierowie konkurowali w jakichś zawodach. Spencer King, ojciec Range Rovera, zwykł z tego żartować. Miał trochę racji, ale na pewno był też zazdrosny.

Naszym zdaniem

Tu tak naprawdę nie liczy się moc, tylko moment obrotowy przy niskich obrotach. 40 lat po debiucie Merc 6.9 nie robi już tak ogromnego wrażenia, jak wtedy.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 2/2017 już w sprzedaży a w nim megatest Porsche Turbo. Porównanie japońskiego wojownika i Kung Fu Pandy oraz liftbacki z lat osiemdziesiątych XX wieku. Na koniec klasyk, który zmienił historię.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (35)

No photo
No photo ~Karl Benz Użytkownik anonimowy
~Karl Benz :
No photo ~Karl Benz Użytkownik anonimowy
Mercedesy tej technologi, formuły-ideii zasługują na najwyższy respekt. Mercedes do dziś jedzie na dobrym imieniu tych modeli i mysli technicznej. Czysta inżynieria, rozwój totalny z naciskiem na bezawaryjnosc i wytrzymałość.. Ale to ich do grobu prawie wkopalo. Dziś w salonie daimlera cos bredza o bezpieczeństwie i komforcie ani slowem nie wspomna o wytrzymałości. Te auta nie maja wpadać w ręce 3 czy 4 właściciela, reprezentuja splendor i tam ma pozostać kto go ma ten ma kasy górę a Sebixy maja jeździć goFami trzy generację w dół a nie 10 letnimi 7, eSkami czy A8.. Właśnie to bolało pierowkupcow tych aut ze Sebixy z faweli smigaja "SplendorClasse" więc model eksploatacyjny tych aut sie zmienił. Zabić marzenia kosztami serwisu, chcesz Go mieć? Musisz kupe kasy mieć a jak ci skrzynia 32 biegowa padnie to bez 15k zł nawet nie podchodz. Wracając do SEL 6.9 - fundament motoryzacji, cos pięknego.
20 kwi 22:48 | ocena: 96%
Liczba głosów:27
96%
4%
| odpowiedzi: 7
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~kobieta Użytkownik anonimowy
~kobieta
No photo ~kobieta Użytkownik anonimowy
do ~Khamsin:
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
21 kwi 10:03 użytkownik ~Khamsin napisał
Możesz wyjaśnić co masz na myśli kiedy napisałeś, że ..."ale to ich prawie do grobu wkopało"... . Możesz przybliżyć mi jakiś okres kiedy Daimler AG, czy choćby część koncernu zajmująca się produkcją aut osobowych stała na grobem? Twej "nowomowy" i tak nie
Co Twoim zdaniem nie jest jasne, to były niezniszczalne dupowozy, silniki docierały się przy 500 tyś. km, wytrzymałość podstawowych części eksploatacyjnych kilkakrotnie przewyższała te obecne. To są jedne z ostatnich nieśmiertelników. I to prawie Daimlera wkopało do grobu, bo przez wiele lat produkowali auta , które bezawaryjnie jeżdżą do dzisiaj. Firma nie sprzedawała bo każdy jeździł starym, nic się z nim nie działo i z tego samego powodu nie zarabiał serwis. Popatrz na jakość następców, kiedy producent poszedł po rozum do głowy. Słynny już okular i jego problemy z korozją, i mniej wkurzające urywanie kielichów . Nie powiem, auto mechanicznie super, jeśli się wszystko robiło na bieżąco, ale korozja to dramat. A poprzedniczka 190 , aż się łza w oku kręci. Do dzisiaj nam jej szkoda.
23 kwi 08:54 | ocena: 92%
Liczba głosów:12
92%
8%
| odpowiedzi: 3
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~alefajnie Użytkownik anonimowy
~alefajnie :
No photo ~alefajnie Użytkownik anonimowy
"40 lat po debiucie Merc 6.9 nie robi już tak ogromnego wrażenia, jak wtedy." ...zależy na kim...na pewno robi na każdym kto choć trochę zna lub/i interesuje się motoryzacją...pozostali będą się zachwycać 3 cylindrowymi turbodoładowanymi pseudosamochodami...
23 kwi 09:07 | ocena: 97%
Liczba głosów:31
97%
3%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin :
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
Kolejny przykład rozmnażania się artykułów przez pączkowanie. Ciekawe czy grozi nam w przypadku tego Mercedesa pobicie rekordu odnośnie publikacji na temat tego samego porównania - Mercedes 300 TD vs. Volvo 740 ? No cóż, autor co nieco przerobił tekst, wiele opuścił co nieco dodał. Opuścił większość rzeczy, które skrytykowałem w poprzedniej publikacji tego autora na temat tego auta. Jeśli ktoś ciekawy jakiej jakości "fakty" zawarł w pierwotnym artykule odsyłam doń i do mojego komentarza. Pojawienie się nazwiska Spen King w skojarzeniu z Mercedesem zamurowało mnie. Jako fan marki Rover z czasów jej świetności znam z grubsza biografię Charles'a Spencera Kinga ale, że tak żartował to nie wiedziałem. Czy zazdrościł? To już supozycja autora. W każdym razie jestem pod wrażeniem! Pachnie mi to jednak chęcią popisania się wiedzą kompletnie tu nikomu niepotrzebną, co śmieszy tym bardziej, jeśli tak szczegółową informację porównamy z tym jak ogólnikowo potraktował autor samego bohatera artykułu, którego obszerność jest wyjątkowo nienachalna. Autor jednak uparł się aby pozostawić frazę o tym, że ..."W lidze 286 KM grała tylko garstka najmocniejszych sportowych aut"... . No niestety, jak na złość, przywołałem w moim komentarzu do poprzedniej publikacji o Mercedesie 450 SEL 6.9, przykłady dobrych kilku limuzyn tej samej klasy co bohater artykułu, które bynajmniej były najmocniejszymi sportowymi autami. No niestety panie Burchard, nie rozumiem pańskiego uporu.
21 kwi 10:24 | ocena: 58%
Liczba głosów:12
58%
42%
| odpowiedzi: 4
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Gregor Użytkownik anonimowy
~Gregor :
No photo ~Gregor Użytkownik anonimowy
Nie rozumiem posiadaczy Mercedesów z lat 80-90, którzy sprzedają swoje cacka za 3-5 tys. zł, szczególnie w dieslu. To tak jak sprzedać wiernego przyjaciela, który nigdy nie zawiódł i nie zawiedzie.
23 kwi 09:16 | ocena: 93%
Liczba głosów:14
93%
7%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Konrad Użytkownik anonimowy
~Konrad
No photo ~Konrad Użytkownik anonimowy
do ~Khamsin:
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
21 kwi 10:03 użytkownik ~Khamsin napisał
Możesz wyjaśnić co masz na myśli kiedy napisałeś, że ..."ale to ich prawie do grobu wkopało"... . Możesz przybliżyć mi jakiś okres kiedy Daimler AG, czy choćby część koncernu zajmująca się produkcją aut osobowych stała na grobem? Twej "nowomowy" i tak nie
Wytłumacz mi jedno czemu krytykuje się renault Kangoo a jednocześnie opowiada się o niezawodności i wyjątkowości Mercedasa ? Citan to Kangoo z trochę innym wygladem pooglądaj to róznice kosmetyczne a mechanika Renault. Czy mercedes się myli ?
23 kwi 09:24 | ocena: 86%
Liczba głosów:7
86%
14%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Desert Eagle Użytkownik anonimowy
~Desert Eagle :
No photo ~Desert Eagle Użytkownik anonimowy
Mialem 190. To byl skarb, ktory sprzedalem. Teraz jezdze starym BMW, nie rozumiem AUT z touch screenem.
23 kwi 09:03 | ocena: 100%
Liczba głosów:9
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
do ~kobieta:
No photo ~kobieta Użytkownik anonimowy
23 kwi 08:54 użytkownik ~kobieta napisał
Co Twoim zdaniem nie jest jasne, to były niezniszczalne dupowozy, silniki docierały się przy 500 tyś. km, wytrzymałość podstawowych części eksploatacyjnych kilkakrotnie przewyższała te obecne. To są jedne z ostatnich nieśmiertelników. I to prawie Daimlera
Przede wszystkim prosiłem o odpowiedź kogoś o nicku "Karl Benz". Nie wiem więc dlaczego Ty mi "dpowiadasz". Jeśli natomiast "kobieta" to "Karl Benz" to wypadałoby występować z czystej przyzwoitości i dla jasności sytuacji pod jednym i tym samym nickiem. Określenia jakimi się posługujesz ale i zwartość postu pokazują, że dyskusja z Tobą nie ma sensu ponieważ operujesz w zupełnie innym świecie. Twój post nie jest tak naprawdę żadną odpowiedzią na moje pytania - to jest stek bzdur. Mercedes ZAWSZE cieszył się doskonałą sprzedażą swoich samochodów a modele W123 czy W124 nie wspominając o kabrioletach w pierwszym okresie produkcji miewały czas oczekiwania nawet do 3 lat! Innymi słowy jest totalną bzdurą Twoje twierdzenie, że ..."firma nie sprzedawała"... czy "stała nad grobem". Prezentujesz żenujący poziom merytoryczny i bardzo prymitywne spojrzenie na tę problematykę. Nie masz za grosz pojęcia o prawdziwej historii Mercedesa a powtarzasz jakieś tępe podwórkowo-warsztatowe historyjki i klisze godne "pana Kazia" zza węgła. Jestem zażenowany Twą odpowiedzią.
23 kwi 17:06 | ocena: 100%
Liczba głosów:4
0%
100%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
do ~zxcv:
No photo ~zxcv Użytkownik anonimowy
23 kwi 13:23 użytkownik ~zxcv napisał
Witam. Produkowane 10 lat wcześniej amerykańskie muscle cars, prosto z fabryki i za stosunkowo niewielkie pieniądze, pod względem mocy robiły z tego merca w116 sieczkę. W drugiej połowie lat 60-tych pod presją lobby eko-świrów i firm ubezpieczeniowych Fo
Witam. Po pierwsze nieprawdą jest, że w drugiej połowie lat 60-tych zaczęto redukować moce muscle-cars. To bzdura. W tych latach bowiem akurat moce osiągały swe apogeum. Redukcje mocy zaczęły się w początku lat 70-tych. Nieprawdą jest też, że duże sedany (bo tylko takie porównuję do sedana jakim jest W116 a nie liczne coupe z epoki muscle-cars) robiły sieczkę z W116. Po prostu. Sprawdź sobie oficjalne dane co do osiągów z testów amerykańskiej prasy motoryzacyjnej z tamtej epoki (druga połowa lat 60-tych). Znacznie gorsze prędkości maksymalne i wcale nie lepsze przyspieszenia od Mercedesa 450 SEL 6.9 . Znowu rzucasz mocami niczym ulęgałkami, tym razem pouczony przeze mnie "podpierasz" się SAE gross. Podałeś oficjalną wartość mocy chyba najmocniejszego silnika tamtej ery. Faktem jest, że zwłaszcza w końcu lat 60-tych z racji obstrukcji towarzystw ubezpieczeniowych producenci zaczęli zaniżać te wartości ale to nie znaczy, że siedmiolitrowy "hemi" miał zaraz grubo ponad 500 KM. To może 600? Albo 700? To ewidentna bzdura i typowe dla znaffftsuf rzucanie mocami na lewo i prawo. Pisałem już o tym nie raz, argumentowałem i... jak widać nic. Poczytaj poważne opracowania na ten temat a nie prospekty reklamowe sceny tuningowej w USA. Pisanie o tym, że jechałeś "takim" Mercedesem ale jako 300 SD i na Tobie wrażenia to on nie zrobił, zakrawa na jakiś kabaret. Chodzi bowiem o W116 z siedmiolitrową niskoprężną V8-ką o mocy prawie 300 KM a nie o pięciocylindrowego trzylitrowego diesla o mocy 112 KM. Twoje posty poza rzucaniem nazw amerykańskich modeli są po prostu merytorycznie bezwartościowe bowiem stawiasz tezy nie do obrony. A swoje odczucia zostaw lepiej dla siebie. Niestety to nie Oldsmobile 98 z 455-ką Rocket V8 sprzed 10 lat przed Mercedesem stał się jedną z ikon światowej motoryzacji ale na pewno jest nią Mercedes 450 SEL 6.9 . Deprecjonowanie go -a do tego kosztem amerykańskich krążowników sprzed 10 lat- jest przy takiej argumentacji niepoważne.
23 kwi 17:50 | ocena: 75%
Liczba głosów:4
75%
25%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
do ~Gość Darek:
No photo ~Gość Darek Użytkownik anonimowy
23 kwi 20:29 użytkownik ~Gość Darek napisał
Mercedes prawie poszedł do grobu PONIEWAŻ praktycznie się nie psuł i NIKT z jego nabywców nie był zainteresowany zakupem nowszego bo po co zmieniać starszego skoro jeździ i jeździ. Mercedes przez takie zachowanie prawie całkowicie potracił klientów a serw
Czy Ty nie potrafisz czytać??? Prześledź sobie wyniki sprzedaży samochodów marki Mercedes od połowy lat 70-tych do końca 90-tych. To pasmo sukcesów i wzrostu! Zrób to po prostu miast pieprzyć bez sensu i powtarzać podwórkowe klisze. Bądź poważny choć wydaje mi się, że nie jesteś do takiego wysiłku intelektualnego zdolny. Nie psuł się? Nie masz bladego pojęcia o historii Mercedesa. Pierwsze lata modelu W123 to spore kłopoty tak z rdzą jak niezawodnością - przynajmniej jak na warunki Mercedesa. Przecież Ty o tym w ogóle nie masz pojęcia! Jak można powtarzać takie bzdury? No chyba, że mi wskażesz okres i przytoczysz dane (oraz źródło tychże) na potwierdzenie takiego "faktu", jak to Mercedes "stał nad grobem, bo nikt nie kupował jego samochodów". Czekam na konkret!
23 kwi 21:49 | ocena: 100%
Liczba głosów:3
0%
100%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Mercedes 450 SEL 6.9 - potęga pojemności

6,9-litrowe V8 Mercedesa 450 SEL jest mocne i to największy motor, jaki pracował w limuzynie z gwiazdą na masce. Nic dziwnego, że to auto cieszy się tak dużą estymą.

Mercedes 450 SEL 6.9 - potęga pojemności (slajd 1 z 8)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego