CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.244.564.091.72
Średnio4.474.724.281.96
Najdrożej4.804.994.762.29

Mercedes klasy G - gdzie diabeł nie może...,

30 mar 16 17:06
Udostępnij
0
Skomentuj

…tam Gelendę pośle. Bo klasa G to prawdziwa terenówka, a nie bulwarowy tygrys. Jednocześnie pomimo archaicznego wyglądu obecna generacja (W463) to również luksusowo wyposażone auto

Zacznijmy od tego, że Mercedes klasy G to samochód dla dość wąskiej grupy kierowców. I to z kilku powodów. Pierwszy i najważniejszy to jego cena. W przypadku takiego modelu jak opisywany, czyli ze 136-konnym turbodieslem, za auto z początku lat 90. i oczywiście w dobrym stanie trzeba zapłacić około 70-100 tys. zł. Ale bez problemu znajdziemy również idealnie utrzymane egzemplarze, których cena jest jeszcze wyższa.

Inna kwestia to poręczność. Duże nadwozie cieszy przestronnością, ale manewrowanie w mieście takim kanciastym kolosem nie należy do łatwych zadań, tym bardziej że widoczność do tyłu jest mocno ograniczona.

Kolejna sprawa to koszty utrzymania. Co z tego, że pod maską pracuje silnik Diesla, skoro przy tej masie pojazdu potrzebuje średnio 14,1 l/100 km? Podczas jazdy w terenie spalanie jest jeszcze większe.

Komu zatem będzie pasował Mercedes klasy G? Na pewno tym, którzy lubią się wyróżniać – choć do tego celu lepiej nadaje się wersja AMG, która jest jednak horrendalnie droga. Z drugiej strony są ci, którzy myślą o częstym poruszaniu się w terenie lub o rajdach przeprawowych. Jednak ta grupa chętniej zainteresuje się z pewnością bardziej spartańską odmianą zbudowaną w oparciu o starszy model (W461) i to w poręczniejszej, 3-drzwiowej wersji nadwoziowej.

5-drzwiowa odmiana z dieslem to kompromis dla tych, którzy nie tylko mają dużo pieniędzy, lecz także chcą mieć terenowego klasyka, którym zazwyczaj będą jeździć po ulicach, ale zamierzają też zjeżdżać z ubitych traktów. Poza tym zadowoleni będą kierowcy, którzy od czasu do czasu wykorzystują samochód do holowania przyczep – Gelenda nadaje się do tego jak mało który samochód.

Jeżeli auto ma być z dieslem, to niech to będzie konstrukcja starszego typu, bo najnowsza odmiana 400 CDI jest usterkowa. Zresztą starsze Gelendy są ogólnie trwalsze i mniej awaryjne od nowszych, w których zastosowano kapryśną elektronikę. Podzespoły mechaniczne są natomiast solidne niezależnie od wersji – rzadko się psują, naprawa nie będzie skomplikowana, co jednak nie znaczy, że tania.

Solidna konstrukcja nie jest, niestety, niezniszczalna, ponieważ karoseria nie jest w pełni odporna na wpływ korozji. Podczas kupowania samochodu trzeba zwrócić szczególną uwagę na podszybie, na okolice kielichów i przy zbiorniku paliwa.

Większych problemów nie powinno być ze zdobyciem części zamiennych; wiele rzeczy można zamówić w sklepie dilerskim. Poza tym wiele elementów pasuje od innych modeli Mercedesów i można dobrać niektóre podzespoły używane. Kłopot mogą mieć właściciele aut z początku produkcji, gdy będą szukać elementów wykończenia wnętrza.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 2/2017 już w sprzedaży a w nim megatest Porsche Turbo. Porównanie japońskiego wojownika i Kung Fu Pandy oraz liftbacki z lat osiemdziesiątych XX wieku. Na koniec klasyk, który zmienił historię.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (21)

No photo
No photo ~Lukasz Użytkownik anonimowy
~Lukasz :
No photo ~Lukasz Użytkownik anonimowy
Co za tytul -"14 l/100..." redaktor pewnie jezdzi malym dieselkiem albo malym benzyniakiem z LPG i jezdzi o kropelce. Czy naprawde spalanie jest najwazniejsze? Dajcie juz spokuj z ta przesadna oszczednoscia.
4 kwi 16 16:03 | ocena: 93%
Liczba głosów:15
93%
7%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Przemo Użytkownik anonimowy
~Przemo :
No photo ~Przemo Użytkownik anonimowy
Miałem g463 z 93 roku nie moge znaleść powodu kultowosci auta. Psuł sie jak każde 15 letnie auto w teren sie nie nadawał bo był za ciężki. Palił ogromne ilości paliwa komfort na drodze żaden. Ten samochód nadaje sie tylko jako opancerzona limuzyna dla dyktatora innych zastosowań nie widzę.
4 kwi 16 17:42 | ocena: 77%
Liczba głosów:13
77%
23%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~li Użytkownik anonimowy
~li :
No photo ~li Użytkownik anonimowy
Pan Tomek powinien więcej biegać, wtedy schudnie i będzie miał czas żeby wymyślić sobie zajęcie adekwatne do swoich wiadomości i doświadczeń. Mercedes klasy G NIE JEST obszerny i NIE JEST ogromny. I ma poważnych konkurentów. Panie Tomku biegamy!
30 mar 16 18:53 | ocena: 77%
Liczba głosów:13
77%
23%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~NOSTRADAMUS Użytkownik anonimowy
~NOSTRADAMUS :
No photo ~NOSTRADAMUS Użytkownik anonimowy
"Duże nadwozie cieszy przestronnością, ale manewrowanie w mieście takim kanciastym kolosem nie należy do łatwych zadań, tym bardziej że widoczność do tyłu jest mocno ograniczona."

Jest raptem 58 mm (5,8 cm) dłuższy od renault laguna combi... To ma być kolos?
4 kwi 16 20:55 | ocena: 75%
Liczba głosów:8
75%
25%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Juzek Użytkownik anonimowy
~Juzek :
No photo ~Juzek Użytkownik anonimowy
Wolę mojego Ursusa. W terenie potrafi duzo więcej, a wrazenia z jazdy podobne.
4 kwi 16 17:37 | ocena: 90%
Liczba głosów:10
90%
10%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Globtroter Użytkownik anonimowy
~Globtroter :
No photo ~Globtroter Użytkownik anonimowy
Jak w teren to wolę Nivkę,wszędzie wlezie i wylezie a gelenda ...nie !
4 kwi 16 16:40 | ocena: 85%
Liczba głosów:13
85%
15%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~vivek Użytkownik anonimowy
~vivek :
No photo ~vivek Użytkownik anonimowy
Moj LR3 robi lepsze sztuczki. Tyle, ze te opony/kola kosztuja fortune. Zaplacilem za nowego $56k. Dla zony uklon. Ale jak chcesz pojezdzic w terenie....Mam komplet kol na wyjazdy terenowe za $8000. Za tyle to mozna cale male auto kupic. Na normalnych oponach to z gory na normalnym sniegu sie slizga i zadne systemy nie pomagaja. I do tej pory nie wiem po ch...a mi to. Ani na wojne nie jade ani gdzies na bagnach nie mieszkam.
5 kwi 16 02:00 | ocena: 50%
Liczba głosów:4
50%
50%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~G driver Użytkownik anonimowy
~G driver
No photo ~G driver Użytkownik anonimowy
do ~Przemo:
No photo ~Przemo Użytkownik anonimowy
4 kwi 16 17:42 użytkownik ~Przemo napisał
Miałem g463 z 93 roku nie moge znaleść powodu kultowosci auta. Psuł sie jak każde 15 letnie auto w teren sie nie nadawał bo był za ciężki. Palił ogromne ilości paliwa komfort na drodze żaden. Ten samochód nadaje sie tylko jako opancerzona limuzyna dla dyk
Jezeli ktos na podstawie 23(!) letniego samochodu wydaje opinie na temat tegoz modelu to jest to juz samo w sobie zalosne. Posiadam G od 15 lat - kupilem jako nowy i przejecjal dotychczas 280tkm - poza drobnymi usterkami - bezproblemowy. Pali sporo ale taka juz jego uroda ;-) W terenie zachowuje sie wspaniale - nie ustepuje w niczym Defenderowi. Jest piekielnie drogi i to jest chyba jego jedyna wada....
4 kwi 16 21:00 | ocena: 100%
Liczba głosów:3
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~art Użytkownik anonimowy
~art :
No photo ~art Użytkownik anonimowy
Ha.. Gelenda. Pali jak smok. Awaryjna, na plus to fabryczne blokady, rdza, zero kultowosci rakie jaką ma Defender.
4 kwi 16 20:39 | ocena: 70%
Liczba głosów:10
70%
30%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~andrzej Użytkownik anonimowy
~andrzej :
No photo ~andrzej Użytkownik anonimowy
Miałem G klasę z silnikiem v8 w benzynie. Auto fajne do jazdy koło komina. W trasę sie nie nadaje. Spalanie kosmos. Zatankowałem bak w z.gorze i dojechałem do Łodzi. Auto najlepiej wspomina moj syn 12 lat, który jeździł nim po lesie o lakach. Zabawa pierwsza klasa.
9 kwi 08:30
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Mercedes klasy G - gdzie diabeł nie może...,

Mercedes klasy G trafił do produkcji w 1979 roku, ale wersja W463 (opisywana) powstaje od 1990 roku.

Mercedes klasy G - gdzie diabeł nie może..., (slajd 1 z 8)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego