CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej3.484.353.961.66
Średnio4.394.614.221.84
Najdrożej4.694.894.592.09

Mille Miglia 2016 - Tysiąc mil emocji

2 cze 16 13:09
Udostępnij
0
Skomentuj

Przez cztery dni 450 klasycznych pojazdów ścigało się na 1600-kilometrowej trasie wyścigu Mille Miglia z Brescii do Rzymu i z powrotem do Brescii. Była ostra jazda, emocje i adrenalina. Tu nie ma odcinków specjalnych, cała trasa jest odcinkiem specjalnym.

Start w Mille Miglia to marzenie każdego kolekcjonera klasycznych samochodów, który ma choćby odrobinę benzyny we krwi i lubi rywalizację. Jednak to nie wszystko – żeby wziąć udział w najsłynniejszym, najbardziej prestiżowym rajdzie klasyków trzeba mieć ponadto samochód, który startował w pierwszej edycji Mille Miglia w latach 1927-57 lub był w tych latach wyprodukowany, ma certyfikat oryginalności i jest na liście aut dopuszczonych do wyścigu. W tym roku miejsc było 450, a chętnych – co najmniej trzy razy tyle. Tradycyjnie najwięcej załóg stanowią Włosi, licznie reprezentowani są też zawodnicy z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Holandii, USA i Belgii. Do Mille Miglia 2016 zakwalifikowano też dwie polskie załogi: team Perlage wystartował w Astonie Martinie DB 2 z 1952 roku, druga załoga pojechała Mercedesem 300 SL Gullwingiem z 1954 roku.

Start w Brescii w deszczu

Dla mieszkańców Brescii – miasta na północy Włoch, położonego niedaleko Werony – start wyścigu Mille Miglia to prawdziwe święto. Już w przeddzień całe miasto żyje wyścigiem, a tłumy odwiedzają halę targową, w której parkują wszystkie maszyny dopuszczone do wyścigu. Tegoroczny start, choć w deszczu, również przyciągnął tłumy – szczególnie głośny doping mieli oczywiście włoscy zawodnicy. Z Brescii trasa wyścigu wiodła na południe, do Rimini. Widokowo to najmniej ciekawy odcinek, ale miasta na trasie są niezwykle urokliwe – w Ferrarze czy Rawennie zabytkowe auta przeciskają się wąskimi brukowanymi uliczkami, gęsto obstawionymi przez mieszkańców. I tak już będzie do końca wyścigu.

Mille Miglia 2016 Mille Miglia 2016 Foto: Roman Dębecki / Auto Świat

Dopiero od San Marino (drugi etap – do Rzymu) zaczynają się ciekawe krajobrazy. Wyścig wiedzie lokalnymi drogami bez zatrzymywania ruchu. Kierowcy zabytkowych aut muszą nie tylko kluczyć między współczesnymi samochodami, lecz także mocno wciskać pedał gazu – każdy odcinek trzeba przejechać z wcześniej określoną średnią prędkością. Gdy trafi się na korek, później trzeba gnać na granicy bezpieczeństwa (lub poza nią). To niebezpieczne i dla pojazdów, i dla załóg, ale widocznie uczestnicy Mille Miglia kochają taką rywalizację i emocje związane z walką klasyków na trasie.

Rzym–Parma: uroki Toskanii

Najpiękniejszy krajobrazowo jest etap trzeci: Rzym–Parma. Trasa Mille Miglia wiedzie drogami Toskanii. Widoki? Jak... tapeta Windowsa. Wzgórza porośnięte cyprysami, winnice, zieleń i wtopione w pejzaż budynki pokryte dachówką. Jednak kierowcy sportowych klasyków i ich piloci nie mają czasu podziwiać krajobrazu, bo muszą pilnować czasu przejazdu i nie pomylić trasy. Na szczęście itinerery (wskazówki, jak jechać) są precyzyjnie opracowane. Tradycją Mille Miglia jest to, że w małych miastach na trasie zawodników witają wszyscy mieszkańcy. To dla nich święto: rozstawiają stoliki, piją wino, wiwatują, częstują lokalnymi specjałami. Miejscowi kolekcjonerzy wyciągają swoje historyczne wehikuły z garaży i z dumą je prezentują. Nawet policja jest wtedy bardzo przyjazna i tolerancyjna – jeśli musisz zaparkować na zakazie czy pojechać kawałek pod prąd, no problema i przyjazny gest ręką.

Mille Miglia 2016 Mille Miglia 2016 Foto: Roman Dębecki / Auto Świat

Jak poszło polskim załogom startującym w Mille Miglia 2016? Team Perlage w Astonie Martinie DB 2 z 1952 r. dojechał do mety na 294. miejscu w klasyfikacji generalnej. Druga załoga, w Mercedesie Gullwingu z 1954 r., miała mniej szczęścia – na trzecim odcinku rajdu, ok. 300 km przed metą, na ich pojazd stojący w korku najechał Aston Martin z 1934 r., prowadzony przez zawodnika z USA. Oba auta zostały uszkodzone i musiały przerwać wyścig. Właściciel Gullwinga już zadeklarował, że weźmie udział w Mille Miglia 2017. To samo powiedział Krzysztof Weka z teamu Perlage. Mille Miglia to magiczny wyścig...

Ile kosztuje udział?

Wydatki związane ze startem w Mille Miglia wynoszą ok. 10 000 euro. Plus koszt transportu auta do Brescii. Trasa Mille Miglia liczy ok. tysiąca mil (1600 km). Wiedzie z Brescii przez San Marino, Rzym, Bolonię do Brescii.

Liczba aut dopuszczonych do Mille Miglia wynosiła w 2016 r. 450. W poprzednich latach – 375. Zawodnicy, startujący w Mille Miglia, reprezentowali 36 krajów. Najwięcej było Włochów, Niemców, Brytyjczyków i Holendrów.

Mille Miglia - naszym zdaniem

Mille Miglia to magiczny wyścig. Zgłaszają się do niego kolekcjonerzy z całego świata, a ich rywalizację na trasie podziwia kilkaset tysięcy osób. I jedni, i drudzy kochają klasyki. Każdy, kto raz wziął udział w Mille Miglia, marzy, żeby tu wrócić.

Mille Miglia 2016 Mille Miglia 2016 Foto: Roman Dębecki / Auto Świat
Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 2/2017 już w sprzedaży a w nim megatest Porsche Turbo. Porównanie japońskiego wojownika i Kung Fu Pandy oraz liftbacki z lat osiemdziesiątych XX wieku. Na koniec klasyk, który zmienił historię.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~uR9egtyS2qlo Użytkownik anonimowy
~uR9egtyS2qlo :
No photo ~uR9egtyS2qlo Użytkownik anonimowy
Geez, that's uneavibleble. Kudos and such.
11 sie 16 13:09
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~qNzk5wmM6p Użytkownik anonimowy
~qNzk5wmM6p :
No photo ~qNzk5wmM6p Użytkownik anonimowy
C’est pas les 4ans de mon bébé qui me stresse, mais le fait que je n’ai pas finit de lui coudre ses nou­veau víntªmeet ^^En même temps, à tomber malade, tu prends du retard!! Allez, s’il y a 2 jours de retard, on ne t’en voudra pas !
11 sie 16 03:58
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Roman Dębecki / Auto Świat

Mille Miglia 2016

Start do pierwszego etapu Brescia–Rimini. Na podjeździe Fiat 508 Balilla Sport z 1933 r.

Mille Miglia 2016 - Tysiąc mil emocji (slajd 1 z 10)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Roman Dębecki / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Roman Dębecki / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Roman Dębecki / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Roman Dębecki / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Roman Dębecki / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Roman Dębecki / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Roman Dębecki / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Roman Dębecki / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Roman Dębecki / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego