CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.254.424.051.95
Średnio4.544.664.292.09
Najdrożej4.784.954.592.34

Opel Manta - błysk i grzmoty

7 wrz, 16:33
Udostępnij
0
Skomentuj

Dzięki ważnej roli w filmie o tym samym tytule Manta zyskała rozgłos, choć niekoniecznie pozytywny. Do dziś ten model jest kojarzony ze... specyficznym typem kierowcy

Z zewnątrz jest beżowy, w środku – jasnobrązowy. Żadnych krzykliwych barw, wszystko bardzo stonowane i poważne. Tapicerka foteli w pepitkę, między nimi długi lewarek skrzyni biegów, sterczący w stronę kierowcy. Na boczkach drzwi łatwa do utrzymania w czystości sztuczna skóra, do tego matowoczarne podłokietniki.

Tak prezentują się elementy Opla, którego kierowca zapewne jeździ w sztruksowym kapeluszu i flanelowej koszuli. Wczesne Manty B wyróżniały właśnie takie stylowe dodatki. Zmieniło się to dopiero o wiele później, gdy auta trafiały w ręce czwartego właściciela. Ci mieli obsesję na punkcie tuningu, a film „Manta, Manta” wystawił im pomnik. Ich samochody były „zglebione”, poszerzone i bardzo kolorowe. Ich pasażerki – często niezbyt rozgarnięte. Cały film traktował o młodzieży mającej dość przeciętne cele w życiu. Była to jedna z pierwszych dużych ról występującego dziś w Hollywood Tila Schweigera.

Tyle że Manta mogła skończyć też inaczej niż w rękach domorosłego tunera. Pierwszy właściciel naszego testowego egzemplarza musiał go bardzo kochać. Auto pochodzi z 1977 r. i jest bardzo zadbane. Fotele chroniły aż dwa pokrowce, założone jeden na drugi. Dzięki temu samochód w środku wygląda tak, jakby miał rok, a nie 40 lat. Pod maską też czekała na nas miła niespodzianka: tkwi tam nie 55, nie 60 i też nie 75, lecz 90 prężnych koni. Beżowa strzała już wówczas potrafiła żwawo jeździć.

Do tego pasuje sportowa, trójramienna kierownica. Pozwala zwinnie dyrygować ważącym tylko 1014 kg autem, sam układ kierowniczy jest naprawdę precyzyjny. Czterocylindrowy silnik nie narzuca się swoim brzmieniem, nawet gdy zmuszamy go do wytężonej pracy. Przyspieszenie mogłoby być jeszcze lepsze, jednak skok lewarka między „dwójką” a „trójką” jest tak długi, że przerzucenie biegu musi swoje trwać.

Ten egzemplarz Manty miał wielkie szczęście, że nigdy nie trafił w ręce młodego, jurnego, zbuntowanego kierowcy i nie spędzał wieczorów pod prowincjonalną dyskoteką. Obecny właściciel zmodyfikował w nim tylko trzy elementy: na tylnej kanapie zamontował pasy bezpieczeństwa, żeby mogły tam podróżować dzieciaki, fabryczne amortyzatory zamienił na nowoczesne gazowe Bilsteiny, natomiast felgi ATS zapewniają powiew sportu.

Przejażdżka tym autem pozwoliła nam „nadgrać” złą opinię, która wbiła nam się w pamięć po obejrzeniu „Manta, Manta!”. Szkoda, że tak mało aut przetrwało do dziś w takim stanie, jak ten egzemplarz.

Opel Manta - nasza opinia

Dzięki 90 KM pod maską i dobrym właściwościom aerodynamicznym rozpędza się też do wyższej prędkości niż konkurenci z lat 70-tych. Nie trzeba lubić jej wyposażenia wnętrza, ale za to jest ono ponadczasowe i odporne na zużycie.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 2/2017 już w sprzedaży a w nim megatest Porsche Turbo. Porównanie japońskiego wojownika i Kung Fu Pandy oraz liftbacki z lat osiemdziesiątych XX wieku. Na koniec klasyk, który zmienił historię.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin :
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
Cały artykuł cokolwiek ślizga się po temacie ale to, że ostatni rozdział to 2 zdania to jednak przesada. Tamże też trafiłem na uwagę o wyższej prędkości maksymalnej niż konkurencja. Gdyby to pierwsze zdanie wziąć za dobrą monetę to 90-konna Manta jest szybsza od 108-konnego Capri 2.3 czy 125-konnego Capri 2.6 nie wspominając już Alfie Romeo Alfetta GTV. No jakoś nie wierzę mógłbym napisać, gdybym nie wiedział jak jest naprawdę.
9 wrz 01:52
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~p307 Użytkownik anonimowy
~p307 :
No photo ~p307 Użytkownik anonimowy
Szkoda że dzisiejsza motoryzacja straciła po drodze tego pędu za ilością a nie jakością swoją "duszę"
8 wrz 09:56
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Opel Manta - błysk i grzmoty

Dzięki ważnej roli w filmie o tym samym tytule Manta zyskała rozgłos, choć niekoniecznie pozytywny. Do dziś ten model jest kojarzony ze... specyficznym typem kierowcy.

Opel Manta - błysk i grzmoty (slajd 1 z 7)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego