Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Peugeot 205 Turbo 16 - francuski potwór

18 sty, 11:44

Plan był taki prosty – sięgnąć po tytuł mistrzowski w grupie B. Peugeot do tego zadania zatrudnił nie byle kogo, bo Jeana Todta. Przy okazji powstało 200 wspaniałych aut drogowych

Udostępnij
0
Skomentuj
  • Może i wygląda jak zwykła „205-ka”, ale pod lekkim nadwoziem kryje się topowa technika lat 80
  • To 205 jest inne niż przednionapędówki
  • Peugeot 205 T16 to topowa grupa B

Rajdowa grupa B była chyba jedynym przypadkiem w historii, kiedy to w rajdach przez dość liberalne podejście homologacyjne pojawiły się tak ekstremalnie szybkie maszyny. W tym wyścigu zbrojeń wzięło do tego udział sporo doświadczonych producentów: Audi, Lancia, MG, Ford, Renault i oczywiście – Peugeot.

Nieco spóźnionymi graczami były też Citroën oraz Porsche, których modele pojawiły się właściwie wtedy, kiedy władze FIA uznały grupę B za zbyt niebezpieczną. Przepisy – mimo że dość łagodne – miały jednak jeden zapis: auto, na bazie którego zbudowano rajdówkę, musi powstać przynajmniej w 200 egzemplarzach. W przypadku takiego producenta, jak Audi, nie stanowiło to problemu, bo Ur-Quattro wytwarzano seryjnie (późniejszy krótszy Sport wymagał – rzecz jasna – dodatkowej limitowanej puli aut drogowych, które dzisiaj osiągają horrendalne ceny na aukcjach),

Peugeot musiał zaś taki model stworzyć. Z punktu widzenia marketingu sensowne było, żeby przypominał któryś popularny pojazd – wybór padł na przygotowywany do produkcji model 205, a do przystosowania go do trudnej rajdowej rywalizacji zatrudniono Jeana Todta. 205 turbo 16, bo tak nazywa się prezentowany samochód, w bardzo niewielkim stopniu przypomina zwykłego Peugeota 205. Zamiast przedniego ma napęd 4x4 (konstrukcji Fergusona), zamiast nadwozia samonośnego jego kevlarowa skorupa opiera się na stalowej ramie, silnik nie znajduje się z przodu, tylko centralnie, do tego nie jest „wolnossakiem”, lecz ma ogromną turbosprężarkę. Światła, drzwi, chłodnica, przednia szyba i blok silnika (później trafił do wersji GTi) to właściwie wszystkie części wspólne z przednionapędową wersją.

Powstało tylko 200 sztuk! W Niemczech kosztowały ponad 94 000 marek każda (podstawowe 205 w 1984 r. wyceniano na ponad 11 000 DM). Drogowe (specjalnie nie piszemy „dopuszczone do ruchu”, bo auta rajdowe na dojazdówkach poruszały się po zwykłych drogach, były więc też zarejestrowane) wersje ważyły nieco więcej i miały niższą moc niż odmiany rajdowe, ale to również norma. Tak jak i one, dostały silnik 1.8 turbo ze sprężarką KKK i nie było w nich w ogóle bagażnika, ale jakie to ma znaczenie w tym przypadku?

Peugeot pojawił się w rajdach w 1984 r., a za jego sterami siedział Ari Vatanen, jeden z najsłynniejszych kierowców rajdowych wszech czasów. Początkowo nie było spektakularnych sukcesów (te przypadły w udziale Audi), ale pod koniec sezonu Ari wygrał aż trzy eliminacje (Rajd 100 Jezior, San Remo i brytyjskie RAC) i zajął w klasyfikacji generalnej 4. lokatę. Rok później było jednak lepiej – też za sprawą tego, że w połowie sezonu zadebiutowała druga ewolucja 205 turbo 16 (mocniejsza) – Peugeot zajął 2. miejsce wśród producentów.

Zaś w 1986 r. zgarnął wszystko – tytuł wśród producentów, a startujący 205 Juha Kankkunen zwyciężył indywidualnie. Rok później grupa B została rozwiązana! Pozostały po niej oprócz pamięci ekstremalnie drogie rajdówki (część przebudowano i trafiły np. na Dakar, inne skończyły w rallycrossie) i auta drogowe, które służyły celom homologacyjnym. To one są dziś tak pożądane.

Poleć
Udostępnij
0
gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 2/2017 już w sprzedaży a w nim megatest Porsche Turbo. Porównanie japońskiego wojownika i Kung Fu Pandy oraz liftbacki z lat osiemdziesiątych XX wieku. Na koniec klasyk, który zmienił historię.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin :
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
Rzeczywiście, bardzo powierzchowny artykuł. Konkretów jak na lekarstwo. Nie znaczy to jednak, że i błędów poważniejszych brak. Autor bowiem napisał tak: …”205 turbo 16, bo tak nazywa się prezentowany samochód, w bardzo niewielkim stopniu przypomina zwykłego Peugeota 205. Zamiast przedniego ma napęd 4x4 (konstrukcji Fergusona), zamiast nadwozia samonośnego jego kevlarowa skorupa opiera się na stalowej ramie”… . Dwie kwestie w tym zdaniu się nie zgadzają. Jak wszyscy widzą ten samochód w ogromnym stopniu przypomina standardową 205-kę! Taki był po prostu cel. Autorowi wypadły słowa „od strony konstrukcyjnej” na przykład aby to zdanie miało sens bowiem akurat wizualnie przypomina bardzo. Ale to taka gafa stylistyczna jedynie, bo dalsza część zdania wyjaśnia w sumie sprawę. Prawdziwy problem jest z ostatnim fragmentem tego cytatu. Nie rozumiem tej bezrefleksyjnej przypadłości nazywania wszystkiego RAMĄ. Nawet jeśli w innych językach takie słowo pada (w kontekście do takich aut jak choćby właśnie ten Peugeot!), to jednak zawsze jako część tylko terminu (np. niemieckie Gitterrohrrahmen) i oznacza bynajmniej to, co u nas przyjęło się w technice motoryzacyjnej nazywać ramą! Ramę to ma Żuk albo Star tudzież nasze przedwojenne osobowe Fiaty. Peugeot 205 T16 nie ma ramy. Jego konstrukcja jest inna – jest w pełni, w przeciwieństwie do takiej opartej na ramie - samonośna. Autor jeszcze podkreśla fałszywy obraz jaki sam stwarza, podkreślając go słowami -„zamiast nadwozia samonośnego”. Cała fraza odnośnie konstrukcji nie odpowiada prawdzie! Centralna sekcja Peugeota 205 T16 pochodzi z modelu seryjnego! Została tylko zmodyfikowana i wzmocniona (tunel wdłuż platformy choćby, którego normalna 205-ka nie ma). Tak przerobiona karoseria jest pozbawiona swej przedniej i tylnej sekcji które zastąpiono ramami pomocniczymi (to nie jest żadna rama w klasycznym ujęciu!) a z tyłu jest to właściwie szkielet przestrzenny sięgający dachu sekcji centralnej. Budowa tego auta przypomina więc coś, co wymyślił, czasem wspominany przez Pana Burcharda bez widocznej przyczyny, Malcolm Seyer, dla Jaguara D-Type a co żyło potem w E-Type’ie. Owa „rama” więc, jak ją nazywa autor, to 2 osobne części dospawane do centralnej samonośnej sekcji nadwozia, żeby było akurat śmieszniej, właśnie pochodzącej ze standardowego modelu. Całość więc konstrukcji jest samonośna a przednia rama pomocnicza (akurat zbudowana jako przestrzenny szkielet z rurek stalowych ) „niesie” przednie zawieszenie, dyferencjał i ośki, natomiast tylna także silnik, resztę transmisji i zawieszenie tylne. A zbudowana jest podobnie jako przestrzenny szkielet z rurek stalowych ale uzupełniony stalowymi profilami. Tak więc „ramy” żadnej nie ma a i nadwozie samonośne jest bynajmniej „zamiast” bo akurat właśnie „ponieważ” to najistotniejszy fragment nadwozia auta standardowego. Centralna sekcja jest więc klasycznie stalowa a z kevlaru są jedynie panele z przodu i z tyłu (cała klapa). Nie jestem pewien co do drzwi. Same nadwozia budowano w starej firmie karosującej od wieków związanej z Peugeotem – Heuliez. Nie tyle, że przypuszczam a po prostu wiem, że ludzie nie do końca rozumieją złożone kwestie nadwozi samonośnych i wiem, że takie pisanie o „ramie” jest po prostu dla wielu mylące. Dla mnie największą ciekawostką tego auta jest skrzynia biegów pochodząca z… uwaga! z dawno już nie produkowanego, niebiańskiego Citroena SM. Dowcip polegał na tym, że skrzynię to nadal dostarczano Lotusowi bowiem była wykorzystywana w modelu Esprit. Inna ciekawostka, choć wbrew pozorom już nie tak sensacyjna, to fakt, że silnik tego wyczynowego potwora był oparty na jednostce dieslowskiej. Aluminiowy kadłub pochodził z rodziny jednostek XUD choć oczywiście szesnastozaworowa głowica i kute komponenty to była zupełnie inna bajka. Dla mnie szczególnie miła jest powiązanie tego samochodu z Ferguson Formula Developments firmy w prostej drodze pochodzącej z czasów boskiego Jensena FF. Swoją drogą Fiat potrafił sam opracować sobie napęd dla Lancii Delty S4. Ale to tylko tak dygresja.
18 sty 16:59 | ocena: 100%
Liczba głosów:3
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~max Użytkownik anonimowy
~max :
No photo ~max Użytkownik anonimowy
Chociaż moc i osiągi mogibyście dodać do artykułu.
18 sty 13:12 | ocena: 100%
Liczba głosów:4
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Peugeot 205 Turbo 16 - francuski potwór

Plan był taki prosty – sięgnąć po tytuł mistrzowski w grupie B. Peugeot do tego zadania zatrudnił nie byle kogo, bo Jeana Todta. Przy okazji powstało 200 wspaniałych aut drogowych.

Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Peugeot 205 Turbo 16 - francuski potwór (slajd 1 z 8)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego