Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Porsche 911 (901) z 1964 roku - ze stodoły do muzeum

13 gru 17 15:30

Muzeum Porsche pochwaliło się swoim najnowszym i jakże cennym nabytkiem. Do okazałej fabrycznej kolekcji dołączył brakujący element - jeden z pierwszych egzemplarzy Porsche 911, wyprodukowany jeszcze jako model o oznaczeniu 901.

Udostępnij
0
Skomentuj

Co ciekawe najsłynniejsze Porsche wcale nie miało nazywać się 911. Następca modelu 356 został zaprezentowany i skierowany do produkcji pod oznaczeniem 901. Nazwę zmieniono po sporze z firmą Peugeot, która stosowała trzycyfrowe oznaczenia z zerem w środku. Powstałe przez kilka tygodni egzemplarze modelu 901 zostały przemianowane i sprzedane już jako „911-ki”. Powyższa historia bezpośrednio dotyczy prezentowanego czerwonego coupe, wyprodukowanego w październiku 1964 roku z numerem 57.

Do tej pory w zbiorach Muzeum Porsche brakowało takiego rarytasu. Auto znaleziono niemal po 50 latach od jego wyprodukowania. Natknęła się na nie ekipa jednej z niemieckich stacji telewizyjnych kręcąca program o antykach, która znalazła w stodole dwa Porsche 911 z lat sześćdziesiątych. Okazało się, że jeden z nich (z podwoziem numer 300.057) należał do rzadkich egzemplarzy zbudowanych przed zmianą nazwy modelu. Porsche zdecydowało się je odkupić i odrestaurować.

Porsche 911 (901) z 1964 r. przed renowacją Porsche 911 (901) z 1964 r. przed renowacją Foto: Porsche

Zamiana stanu agonalnego w oryginalny trwała aż trzy lata, ale renowacji dokonano przy zachowaniu maksymalnej autentyczności. Specjaliści z Muzeum Porsche dokładali wszelkich starań, by zachować jak najwięcej oryginalnych elementów, takich jak: silnik, przekładnia, elektryka i wnętrze pojazdu. Najpierw starano się je naprawić, a dopiero później, o ile nie było to możliwe, wymienić. Do odbudowy mocno skorodowanego nadwozia Porsche 911 z 1964 roku wykorzystano autentyczne części z innego egzemplarza z epoki. W ten sposób stworzono samochód bezcenny dla historii marki.

Wyjątkowy egzemplarz Porsche 911 będzie można oglądać podczas specjalnej wystawy pt. „911 (901 No. 57) – A legend takes off”, organizowanej od 14 grudnia 2017 r. do 8 kwietnia 2018 w Muzeum Porsche w Zuffenhausen.

Poleć
Udostępnij
0
gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 2/2017 już w sprzedaży a w nim megatest Porsche Turbo. Porównanie japońskiego wojownika i Kung Fu Pandy oraz liftbacki z lat osiemdziesiątych XX wieku. Na koniec klasyk, który zmienił historię.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (14)

No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin :
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
Nie rozumiem sukcesu marki Porsche. Sukcesu Ferdynanda Porsche, syna (Ferry). Ojciec z piętnem zbrodniarza wojennego. Największe i ostanie dokonania tegoż to raptem Garbus, który de facto nie był jego konstrukcją a sukces tego auta był możliwy tylko dzięki hitlerowi a kim był hitler to nie trzeba chyba tłumaczyć (też Austriak :-)) oraz jego propozycja czołgu PzKpfw VI, która (VK 45.01), mimo interesującej transmisji, okazała się totalnym niewypałem. Po wojnie kiedy stary Doktor Honoris Causa, siedział we francuskim więzieniu jego syn przerabia Garbusa na samochód sportowy. Chciał konsekwentniej ale zdecydował się na "Garbusa 2". Ten pojazd będący z jego konstrukcyjnego układu zaprzeczeniem auta sportowego powoli zdobywa markę i sławę. Dlaczego? Jest drogi! Fakt, solidnie budowany, ale jako 4 cylindrowe (1.1 40 KM, potem 1.3 i 44 KM a jako 1.3S to nawet 60 KM!) małe autko o skromnych osiągach jak na cenę w jakiej jest oferowany, jego sukces jest zastanawiający. Mnie zastanawia on już dawna. Sukces 911-ki rozumiem ale dlaczego Porsche udało się dojść do tej 901-ki bez wcześniejszego bankructwa to tego nie rozumiem. Podobnie jak nie rozumiem wczesnych sukcesów Porsche w USA. Poza 928-ką nie jestem fanem Porsche i nie lubię tej marki choć cenię jej sukces właśnie, sukces jakby wbrew logice, ale pewnie za słabo znam jej wczesną historię bo powód jakiś sukcesu 356-ki przecież jest.
16 gru 17 16:32 | ocena: 63%
Liczba głosów:24
38%
63%
| odpowiedzi: 11
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
do ~fieldgrey tt:
No photo ~fieldgrey tt Użytkownik anonimowy
18 gru 17 12:23 użytkownik ~fieldgrey tt napisał
Rozumiem, że niektórym trudno zrozumieć, że w XIX wieku niemiecki (o Austriakach można mówić dopiero po II WŚ) konstruktor budował auta, które zdobywają uznanie dopiero w XXI
Du hast gar keine Ahnung wer, wann und wo war ein Deutscher oder Oesterreicher. Ich habe ein Vorschlag fuer dich. Schau' mal auf die Wiki-Seiten die in deutscher Sprache verfasst sind, da findest du schnell als wer Ferdinand Porsche geboren wurde. To tak odnośnie twych cokolwiek zabawnych wynurzeń o tym od kiedy można mówić o Austriakach. Piszesz także, że budował on w XXI wieku AUTA. Możesz wymienić więc co najmniej 2 z tego okresu? Możesz też napisać, które z nich zdobyły uznanie w XXI wieku? Czekam na konkretne merytoryczne przykłady. Jesteś zabawnym pajacem, nawet nie znafffttsom. Gie wiesz, gie rozumiesz i to jest właśnie zabawne.
18 gru 17 18:27 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Rhamsin jr. Użytkownik anonimowy
~Rhamsin jr.
No photo ~Rhamsin jr. Użytkownik anonimowy
do ~Khamsin:
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
16 gru 17 16:32 użytkownik ~Khamsin napisał
Nie rozumiem sukcesu marki Porsche. Sukcesu Ferdynanda Porsche, syna (Ferry). Ojciec z piętnem zbrodniarza wojennego. Największe i ostanie dokonania tegoż to raptem Garbus, który de facto nie był jego konstrukcją a sukces tego auta był możliwy tylko dzięk
No popatrz, no i co teraz? Niech sie Porsche sprzeda ukraincom jak FSO i bedziesz mógl lepiej spac...sadze..
17 gru 17 22:26 | ocena: 60%
Liczba głosów:15
60%
40%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
do ~Rhamsin jr. :
No photo ~Rhamsin jr. Użytkownik anonimowy
17 gru 17 22:26 użytkownik ~Rhamsin jr. napisał
No popatrz, no i co teraz? Niech sie Porsche sprzeda ukraincom jak FSO i bedziesz mógl lepiej spac...sadze..
Jeśli chciałeś pokazać jak nienachalnie jesteś inteligentny to udało ci się to paradnie.
18 gru 17 00:13 | ocena: 55%
Liczba głosów:11
55%
45%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~merol Użytkownik anonimowy
~merol :
No photo ~merol Użytkownik anonimowy
Mam takie same odczucia co Khamsin. Totalnie nie rozumiem sukcesu 356 (wczesnych 911 też).
Poza tym rodzina Porsche i Piech to kompletne nieporozumienie. Od kilku pokoleń kłótnie o kasę i wpływy w marce.
Wszyscy (prawie) mają na imię Ferdynand!
19 gru 17 00:06 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~fieldgrey tt Użytkownik anonimowy
~fieldgrey tt
No photo ~fieldgrey tt Użytkownik anonimowy
do ~Khamsin:
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
16 gru 17 16:32 użytkownik ~Khamsin napisał
Nie rozumiem sukcesu marki Porsche. Sukcesu Ferdynanda Porsche, syna (Ferry). Ojciec z piętnem zbrodniarza wojennego. Największe i ostanie dokonania tegoż to raptem Garbus, który de facto nie był jego konstrukcją a sukces tego auta był możliwy tylko dzięk
Rozumiem, że niektórym trudno zrozumieć, że w XIX wieku niemiecki (o Austriakach można mówić dopiero po II WŚ) konstruktor budował auta, które zdobywają uznanie dopiero w XXI
18 gru 17 12:23 | ocena: 80%
Liczba głosów:5
80%
20%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Polak sam w dolinie Użytkownik anonimowy
~Polak sam w dolinie
No photo ~Polak sam w dolinie Użytkownik anonimowy
do ~Khamsin:
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
16 gru 17 16:32 użytkownik ~Khamsin napisał
Nie rozumiem sukcesu marki Porsche. Sukcesu Ferdynanda Porsche, syna (Ferry). Ojciec z piętnem zbrodniarza wojennego. Największe i ostanie dokonania tegoż to raptem Garbus, który de facto nie był jego konstrukcją a sukces tego auta był możliwy tylko dzięk
Cyt.:"(...) dlaczego Porsche udało się dojść do tej 901-ki bez wcześniejszego bankructwa to tego nie rozumiem." Jakież to swojskie, takie nasze polskie...
18 gru 17 15:55 | ocena: 100%
Liczba głosów:4
100%
0%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~polska język trudna język Użytkownik anonimowy
~polska język trudna język
No photo ~polska język trudna język Użytkownik anonimowy
do ~Khamsin:
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
16 gru 17 16:32 użytkownik ~Khamsin napisał
Nie rozumiem sukcesu marki Porsche. Sukcesu Ferdynanda Porsche, syna (Ferry). Ojciec z piętnem zbrodniarza wojennego. Największe i ostanie dokonania tegoż to raptem Garbus, który de facto nie był jego konstrukcją a sukces tego auta był możliwy tylko dzięk
" Mnie zastanawia on już dawna." Może nie krytykuj więcej dziennikarzy onetu, ok?
18 gru 17 15:52 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~rocky Użytkownik anonimowy
~rocky
No photo ~rocky Użytkownik anonimowy
do ~Khamsin:
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
16 gru 17 16:32 użytkownik ~Khamsin napisał
Nie rozumiem sukcesu marki Porsche. Sukcesu Ferdynanda Porsche, syna (Ferry). Ojciec z piętnem zbrodniarza wojennego. Największe i ostanie dokonania tegoż to raptem Garbus, który de facto nie był jego konstrukcją a sukces tego auta był możliwy tylko dzięk
Bzdury wypisujesz mały człowieczku ale myślisz, że błysnąłeś !
18 gru 17 10:49 | ocena: 75%
Liczba głosów:4
75%
25%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
do ~merol:
No photo ~merol Użytkownik anonimowy
19 gru 17 00:06 użytkownik ~merol napisał
Mam takie same odczucia co Khamsin. Totalnie nie rozumiem sukcesu 356 (wczesnych 911 też).
Poza tym rodzina Porsche i Piech to kompletne nieporozumienie. Od kilku pokoleń kłótnie o kasę i wpływy w marce.
Wszyscy (prawie) mają na imię Ferdynand!
Nie, no nie przesadzajmy, sukces 911-ki można zrozumieć. To wreszcie był już sześciocylindrowy samochód, który nie był oparty na Garbusie. Zachował jego układ ale to i tylko tyle - żadna zbrodnia. Wreszcie klasyczne Maserati też miały układ dokładnie taki sam jak... duży Fiat. Wyglądała 911-ka także już jak dorosły samochód a uroda jego mogła się podobać. Problem z 356-ką jest zasadniczy. 40 KM? 4 cylindry i zwykły rozrząd popychaczowy? Uroda pierwszej serii też co nieco uboga. Naprawdę niedaleko ten model upadł od Garbusa.
19 gru 17 00:41
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Porsche

Porsche 911 (901) z 1964 r. po renowacji

Kuno Werner (pierwszy z lewej) i Alexander Klein (pierwszy z prawej, obaj z Porsche Museum) prezentują odresturowaną "911-kę" poprzedniemu właścicielowi Berndowi Iboldowi (drugi z prawej) i gwieździe programu "Trödeltrupp" Ottonowi Schultemu (drugi z lewej).

Porsche 911 (901) z 1964 roku - ze stodoły do muzeum (slajd 1 z 7)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego