Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Ratujemy stare lampy - regeneracja reflektorów krok po kroku

28 lis 16 16:20

25-letni reflektor w dobrym stanie? To mało prawdopodobne! Kupno nowego nie zawsze jest możliwe – albo niedostępny, albo ekstremalnie drogi. Nic straconego, bo reflektory regeneruje się z takim skutkiem, że działają i wyglądają jak nowe

Udostępnij
0
Skomentuj

Hubert Cugier naprawia hurtowe ilości reflektorów za pomocą maszyn odziedziczonych po ojcu, który w swoim czasie produkował światła do ciągników. Zwykle regeneruje się niezbyt stare lampy, wyjęte z aut uznawanych za „aktualne” – te zużywają się najszybciej, gdyż są plastikowe. Plastikowy klosz, odbłyśnik z tworzywa sztucznego – jedno się łatwo rysuje i matowieje od kamieni, drugie osmala, topi, traci srebrzystą powłokę. Za to plastik łatwo się obrabia – łatwo poleruje, łatwo przygotowuje do nanoszenia nowych powłok. Trudno się to jednak rozkleja – producenci dbają o to, żeby były to jednorazówki, a czasem też, gdy plastikowy element się stopi, naprawdę nie ma już czego ratować.

Reflektory naprawisz, jeśli są oryginalne

Ze starymi reflektorami jest inaczej. Obliczone zwykle na kilkanaście-dwadzieścia kilka lat użytkowania mają klosze ze szkła, odbłyśniki z metalu, w bardzo wielu wypadkach są tak zbudowane, żeby dało się je w prosty sposób rozłożyć i potem ponownie zmontować. Do wielu są dostępne części zamienne – spinki, śruby, uszczelki. Za to materiały, z których są zrobione, trudniej się obrabia.

Polerowanie szkieł reflektorów? Mało kto wie, jak to zrobić, a jeśli już wie i potrafi, tak jak Hubert Cugier, technologię trzyma w tajemnicy. Pracy z tym dużo, a gdy ktoś nie ma doświadczenia, szkło pęka albo pozostają na nim kratery. No i trochę to kosztuje – jeśli masz reflektor wart 150 zł, nie ma co się za to brać. Ale jeśli twoje auto ma jeszcze oryginalne reflektory, a ty albo nie chcesz zakładać do niego tanich zamienników marki TYC, albo oryginał kosztuje majątek, albo w ogóle nowe lampy są niedostępne, to ich regeneracja jest bardzo dobrym pomysłem.

Kiedy reflektory da się naprawić?

Matowy albo wręcz czarny odbłyśnik? Żaden problem – starą powłokę i tak usuwa się w całości, żeby móc nałożyć nową. Porysowane, poobijane kamieniami szkło? Można je polerować, oczywiście, w rozsądnych granicach. Tysiąc mikroskopijnych obić się usunie i uzyska niemal idealną gładkość, przejrzystość, wygląd i właściwości świetlne, ale jedno obicie na wylot czy też prawie na wylot dyskwalifikuje szkło.

Rada: stare klosze reflektorów mają swoją wartość, wystarczy je wypolerować, żeby były jak nowe. Jeśli szukasz nowego klosza, możesz równie dobrze kupić stary i zamówić jego wypolerowanie, byle był oryginalny. To samo dotyczy całych reflektorów. Jeśli chodzi o fabryczne uszczelki, to zwykle ich złym stanem nie ma się co przejmować. Są docinane „z metra”, spełniają swoją funkcję, z zewnątrz nieoryginalnych rozwiązań nie widać. Zresztą nawet producenci oryginalnych części czasem wielokrotnie w czasie produkcji modyfikowali drobne elementy, żeby usunąć pierwotne wady albo zejść z kosztów – drobne wewnętrzne modyfikacje to nie jest temat, którym warto się przejmować.

Właściciel zakładu regenerującego reflektory co do zasady nie naprawia tanich zamienników ani nieoryginalnych części. Stara, 25-letnia plastikowa ramka reflektora marki Hella czy Bosch pozwala się odkleić od szkła, nie kruszy się, a oryginalne szkło nie ma skaz, które w czasie obróbki powodują, że pęka. Z kolei nieoryginalne lampy, po pierwsze, psują się podczas próby demontażu, a po drugie, nie ma do nich części zamiennych.

Mała plamka i nie świeci

Odbłyśnik to element, który ma największy wpływ na jakość oświetlenia drogi. Czasem wydaje się prawie dobry, a jednak lampa źle świeci. Jeśli jest to odbłyśnik świateł mijania, najczęściej usterka polega na powstaniu mniejszej lub większej matowej plamki w górnej części odbłyśnika, tuż nad żarówką. Plamka szybko się powiększa, nie umyjesz tego, nie naprawisz punktowo – odbłyśnik wymaga ponownej całościowej metalizacji.

W przypadku rozbieralnych reflektorów odbłyśnik można samodzielnie wymontować i wysłać do regeneracji (jeśli nie chcecie pełnej regeneracji reflektora albo macie ograniczone środki). Gdy w lampach są odbłyśniki zintegrowane (sklejone) ze szkłem, lepiej się do tego nie brać. Nawet jeśli uda wam się odbłyśnik odkleić lub odciąć, pojawi się problem z późniejszym sklejeniem tych elementów. Taką lampą od początku do końca powinien zająć się fachowiec.

Regeneracja odbłyśnika, jeśli jest metalowy (a w starszych autach zwykle jest), zaczyna się od jego opalenia, a następnie wypiaskowania. Ma się rozumieć, że jeśli odbłyśnik jest skorodowany tak, że po oczyszczeniu powstanie w nim dziura, na regenerację nie ma szans; to jednak zdarza się tylko w naprawdę starych autach z ekstremalnie zniszczonymi lampami). Odbłyśnik, z którego usunięto wszystkie stare powłoki, jest pokrywany podkładem w uproszczony sposób: trafia do kąpieli chemicznej, a następnie jest osuszany. I tak 2-3 razy.

Metalizacja próżniowa reflektorów

Sama metalizacja odbywa się w specjalnych bębnach, do których wchodzi nawet kilkadziesiąt małych odbłyśników, kilka-kilkanaście o średniej wielkości lub np. jeden duży – z lokomotywy. Operacja trwa tyle, ile potrzeba na wytworzenie przez pompę odpowiedniego podciśnienia w komorze. Potem następuje podgrzanie umieszczonych w środku aluminiowych drucików, które momentalnie „rozpływają się” w powietrzu, zaś materiał, z którego je zrobiono, pokrywa równomierną lustrzaną warstwą wszystkie elementy umieszczone w środku – głównie naprawiane odbłyśniki. W zasadzie natychmiast można otworzyć drzwi urządzenia i wyjąć gotowy produkt – nowe stare części lamp.

W taki sam sposób metalizuje się elementy plastikowe i metalowe. Mogą to być wewnętrzne części ramek reflektorów albo też zupełnie inne rzeczy, niezwiązane z lampami. Trwałość powłoki powinna być taka, jak w przypadku nowych elementów. Pozostaje złożyć lampę: w wielu wypadkach najsłabszymi elementami są spinki, pokrętła, regulacje, uszczelnienia, choć są i takie lampy, które zazwyczaj nawet po 25 latach można „bezkarnie” rozłożyć i złożyć.

Przykładowo Mercedes, licząc się z tym, że kiedyś mogą wystąpić problemy, przewidział alternatywę dla fabrycznych zatrzasków i zaznaczył na obudowie lamp miejsca, gdzie należy wpuścić wkręt, który może zastąpić ułamany zatrzask. Fachowcy niektóre uszkodzone części zastępują uniwersalnymi, część elementów potrafią zdobyć, w przypadku niektórych marek można je kupić w sklepach dilerskich albo na Allegro.pl. Uszczelki da się zazwyczaj dorobić. Elementy fabrycznie klejone bez problemu skleja się ponownie.

Zanim zamontujesz nową starą lampę

Wyjęcie reflektorów to okazja, żeby okoliczne elementy oczyścić i zabezpieczyć przed korozją. W wielu wypadkach przyda się odkurzacz albo kompresor do przedmuchania wnęk sprężonym powietrzem – w tych miejscach zawsze gromadzą się liście, piach i inne zanieczyszczenia utrudniające odpływ wody i wywołujące korozję. Jeśli któraś ze śrub podczas demontażu reflektora stawiała duży opór i jest pordzewiała, warto zrobić wszystko, żeby już jej nie montować, lecz zastąpić nową o co najmniej porównywalnej jakości. Niepewne spinki i mocowania należy zastąpić nowymi – zróbcie to tak, jakby lampy w waszym samochodzie miały wytrzymać kolejne 25 lat.

Ile kosztuje regeneracja reflektorów?

Cena regeneracji zależy od materiałów, z których wykonano reflektor oraz stopnia skomplikowania jego budowy i czynności, jakie można lub trzeba wykonać. Metalizacja pojedynczego odbłyśnika, jeśli sami wyjmiemy go z lampy, kosztuje od ok. 50 do 90 zł. Polerowanie i lakierowanie plastikowego klosza to koszt ok. 75 zł, ale już szlifowanie dużego szklanego klosza oznacza wydatek 120 zł – czyli tyle, ile często kosztuje zamiennik o średniej jakości.

W niektórych modelach (np. Mercedes W201, W124) warto rozkleić i polakierować ramkę – wówczas cena wzrośnie o kolejne 150 zł. To wciąż jednak znacznie taniej niż zakup nowej markowej lampy, która – jeśli macie pecha i wyprodukowano ją kilka lat temu, dawno po zakończeniu produkcji modelu – może znacząco odbiegać jakością od tej części, którą zamontowano w fabryce. W przypadku prostszych konstrukcyjnie lamp (jeden odbłyśnik, jeden duży płaski klosz) cena kompleksowej regeneracji wynosi 180-250 zł.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 2/2017 już w sprzedaży a w nim megatest Porsche Turbo. Porównanie japońskiego wojownika i Kung Fu Pandy oraz liftbacki z lat osiemdziesiątych XX wieku. Na koniec klasyk, który zmienił historię.

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej

Ratujemy stare lampy - regeneracja reflektorów krok po kroku (slajd 1 z 27)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego