Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Rynek aut klasycznych - Opel tylko unikalne auta są drogie

20 maja 16 18:12

Fani Opla stawiają przede wszystkim na sportowe modele z lat 70. Wartości nabierają też duże limuzyny z tego okresu

Udostępnij
0
Skomentuj

Okres rozkwitu Opla przypada na lata 70. ubiegłego wieku. W 1972 r. Rüsselsheim miało ponad 20-procentowy udział w rynku niemieckim – w tamtym czasie nawet VW nie był lepszy. Klasyki z tego okresu są najbardziej poszukiwane. Najbardziej dotyczy to sportowych modeli, które są szczególnie przyjazne w samodzielnych naprawach i mają całkiem niezłe osiągi – twierdzi Marius Brune, ekspert Classic Data.

To wyjaśnia m.in. popularność Kadetta C. Ostatni kompaktowy Opel z tylnym napędem szczególnie w wersji coupé ma bardzo wielu fanów. Odmiana GT/E jest zdecydowanie najbardziej poszukiwana, dlatego też już od dłuższego czasu sporo kosztuje. Oryginalne auta w dobrym stanie w ciągu ostatnich 6 lat zwiększyły swoją wartość ponaddwukrotnie i należą do niewielu klasyków z błyskawicą na grillu, które kosztują ponad 20 000 euro.

Tylko to, co jest rzadkie, zazwyczaj jest też drogie – podsumowuje rynkowy trend Marius Brune. Ale również od tej reguły są wyjątki. Lata 50. i 60. przyniosły wiele interesujących aut – design Opla był w tym czasie jeszcze bardzo amerykański i zmiana przyszła dopiero z kolejnymi generacjami modeli.

Mimo to taki np. Rekord z późnych lat 50. jest zadziwiająco tanim autem. Dlaczego? Bardzo prosta odpowiedź: problemy ze znalezieniem części blacharskich do modeli z tamtego okresu spowodowały, że na rynku przeważają auta w stanie określanym na 3, czyli jeżdżące, ale klasyfikowane do remontu. Takimi pojazdami jeszcze do niedawna interesowali się głównie najwierniejsi fani marki, bo wobec niskiej wyceny remont był po prostu nieopłacalny.

Nawet Opel Kapitän z wczesnych lat 60. nie jest droższy niż 20 000 euro – ta cena nie wydaje się specjalnie wygórowana, jak na limuzynę wyższej klasy, która jak równy z równym stawała do walki z Mercedesem, z cichutko szepczącą 6-cylindrową jednostką napędową pod maską.

Od połowy lat 80. gwiazda Opla zaczęła gasnąć i Brune nie przewiduje znaczącej zwyżki wartości modeli z tego okresu, choć takie samochody, jak Calibra czy sportowe odmiany Vectry bez tuningowych modyfikacji, właściwie nie istnieją już na rynku, co teoretycznie powinno wpływać na wzrost cen.

Dlaczego więc tak się nie dzieje? Zmodyfikowane „ulepy” skutecznie odstraszyły kolekcjonerów i potrzeba będzie lat, zanim postrzeganie tych aut się zmieni. Wygląda więc na to, że w przypadku większości klasycznych Opli największym zyskiem ich właścicieli jest radość z jazdy.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 2/2017 już w sprzedaży a w nim megatest Porsche Turbo. Porównanie japońskiego wojownika i Kung Fu Pandy oraz liftbacki z lat osiemdziesiątych XX wieku. Na koniec klasyk, który zmienił historię.

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Opel Kadett - pożądany sportowiec

W zasadzie Opel chciał zbudować tylko 1000 takich aut, ale popyt na homologacyjny model grupy 1B był tak duży, że taśma stanęła dopiero po dwóch latach i powstaniu aż 2234 egzemplarzy. Także dziś fani marki ślinią się na widok tego coupé. Ale uwaga: mocno rosnące ceny sprawiły, że na rynku pojawiło się sporo zwykłych Kadettów C, które przebudowano na serię limitowaną.

Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Rynek aut klasycznych - Opel tylko unikalne auta są drogie (slajd 1 z 7)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego