CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.004.704.231.95
Średnio4.664.854.482.10
Najdrożej4.984.994.892.45

Rynek aut klasycznych - Opel tylko unikalne auta są drogie

20 maja 16 18:12
Udostępnij
0
Skomentuj

Fani Opla stawiają przede wszystkim na sportowe modele z lat 70. Wartości nabierają też duże limuzyny z tego okresu

Okres rozkwitu Opla przypada na lata 70. ubiegłego wieku. W 1972 r. Rüsselsheim miało ponad 20-procentowy udział w rynku niemieckim – w tamtym czasie nawet VW nie był lepszy. Klasyki z tego okresu są najbardziej poszukiwane. Najbardziej dotyczy to sportowych modeli, które są szczególnie przyjazne w samodzielnych naprawach i mają całkiem niezłe osiągi – twierdzi Marius Brune, ekspert Classic Data.

To wyjaśnia m.in. popularność Kadetta C. Ostatni kompaktowy Opel z tylnym napędem szczególnie w wersji coupé ma bardzo wielu fanów. Odmiana GT/E jest zdecydowanie najbardziej poszukiwana, dlatego też już od dłuższego czasu sporo kosztuje. Oryginalne auta w dobrym stanie w ciągu ostatnich 6 lat zwiększyły swoją wartość ponaddwukrotnie i należą do niewielu klasyków z błyskawicą na grillu, które kosztują ponad 20 000 euro.

Tylko to, co jest rzadkie, zazwyczaj jest też drogie – podsumowuje rynkowy trend Marius Brune. Ale również od tej reguły są wyjątki. Lata 50. i 60. przyniosły wiele interesujących aut – design Opla był w tym czasie jeszcze bardzo amerykański i zmiana przyszła dopiero z kolejnymi generacjami modeli.

Mimo to taki np. Rekord z późnych lat 50. jest zadziwiająco tanim autem. Dlaczego? Bardzo prosta odpowiedź: problemy ze znalezieniem części blacharskich do modeli z tamtego okresu spowodowały, że na rynku przeważają auta w stanie określanym na 3, czyli jeżdżące, ale klasyfikowane do remontu. Takimi pojazdami jeszcze do niedawna interesowali się głównie najwierniejsi fani marki, bo wobec niskiej wyceny remont był po prostu nieopłacalny.

Nawet Opel Kapitän z wczesnych lat 60. nie jest droższy niż 20 000 euro – ta cena nie wydaje się specjalnie wygórowana, jak na limuzynę wyższej klasy, która jak równy z równym stawała do walki z Mercedesem, z cichutko szepczącą 6-cylindrową jednostką napędową pod maską.

Od połowy lat 80. gwiazda Opla zaczęła gasnąć i Brune nie przewiduje znaczącej zwyżki wartości modeli z tego okresu, choć takie samochody, jak Calibra czy sportowe odmiany Vectry bez tuningowych modyfikacji, właściwie nie istnieją już na rynku, co teoretycznie powinno wpływać na wzrost cen.

Dlaczego więc tak się nie dzieje? Zmodyfikowane „ulepy” skutecznie odstraszyły kolekcjonerów i potrzeba będzie lat, zanim postrzeganie tych aut się zmieni. Wygląda więc na to, że w przypadku większości klasycznych Opli największym zyskiem ich właścicieli jest radość z jazdy.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 1/2017 już w sprzedaży, a w nim m.in. auta marzeń lat 70. (od Opla Manty i VW Scirocco po Lamborghini Countacha LP400), Fiat 500 obchodzący swoje 60. urodziny oraz porównanie samochodów z obu stron żelaznej kurtyny.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~GumowyMiś Użytkownik anonimowy
~GumowyMiś :
No photo ~GumowyMiś Użytkownik anonimowy
"w przypadku większości klasycznych Opli największym zyskiem ich właścicieli jest radość z jazdy"

Miałem okazję odbyć przejażdżkę Kadettem C, który oczywiście w wersji coupe wygląda kozacko, ale...
Według dzisiejszych standardów ten samochód nie skręca. W ogóle nie skręca. Nie ma porównania do czegokolwiek współczesnego, może jedynie do nowoczesnej dwukołowej taczki :) Szkoda, bo część ówczesnej konkurencji prowadzi się dziś nieźle, jak np. Fiat 128. Radość może w Kadecie C dawać jedynie wygląd. A, nie zapominajmy o kwestii bezpieczeństwa. Ople z tamtych lat składają się przy byle stłuczce jak domki z kart. Dla mnie te fakty spowodowały, że z listy pożądanych klasyków zniknęły wszystkie Ople sprzed lat 80. A te z 80. jakoś mi się nie podobają, ew. poza Monzą.

Może inni mają tak samo? I może dlatego starego Opla można kupić w cenie złomu?
25 maja 16 18:25
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Quattros Użytkownik anonimowy
~Quattros :
No photo ~Quattros Użytkownik anonimowy
W obecnej chwili samochody zabytkowe to jedna z najlepszych lokat kapitalu.
20 maja 16 19:50 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Opel Kadett - pożądany sportowiec

W zasadzie Opel chciał zbudować tylko 1000 takich aut, ale popyt na homologacyjny model grupy 1B był tak duży, że taśma stanęła dopiero po dwóch latach i powstaniu aż 2234 egzemplarzy. Także dziś fani marki ślinią się na widok tego coupé. Ale uwaga: mocno rosnące ceny sprawiły, że na rynku pojawiło się sporo zwykłych Kadettów C, które przebudowano na serię limitowaną.

Rynek aut klasycznych - Opel tylko unikalne auta są drogie (slajd 1 z 7)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego