CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.094.433.881.63
Średnio4.324.594.081.84
Najdrożej4.654.774.942.21

Ryszard Żyszkowski | Pilot legenda

31 maja 14 21:00
Udostępnij
0
Skomentuj

Lista sukcesów, kierowców, z którymi jeździł, czy aut, którymi startował, jest długa. Jednak kto wie, czy nie bardziej interesujące są kulisy startów. „Muszę przyznać, że dzięki rajdom miałem bardzo ciekawe życie. Pomijam aspekty czysto sportowe, ale przecież zwiedziłem kawał świata, poznałem interesujących ludzi, a co przeżyłem... Ot choćby podczas rejsu Batorym do USA.

"Przez pierwszy tydzień to była zabawa do białego rana. Później już nie mieliśmy siły i rzeczywiście szybko znikaliśmy w kajutach. Przy wysiadaniu w Montrealu były prawdziwe dramaty, bo przez prawie dwa tygodnie rejsu narodziły się miłości, a tu trzeba się było rozstać. Pamiętam też że, jak wysiadałem, to od załogi dostałem kawał suchej kiełbasy (Batory miał własną masarnię). Niestety, nie cieszyłem się nią długo, bo kanadyjski celnik mi ją zabrał. Nie muszę chyba dodawać, że jej nie wyrzucił...”

Za oceanem Ryszard Żyszkowski partnerował Robertowi Musze (PF 125p) oraz Adamowi Smorawińskiemu (Porsche 911). W karierze nie zabrakło również startu w Rajdzie Safari i oczywiście w europejskich zawodach. „Start w Monte Carlo to było wyzwanie, bo rajd był trudny, ale jednocześnie nobilitacja. W końcu to Monte Carlo.

Z dzisiejszego punktu widzenia bywało też śmiesznie. Ruszamy na zawody, a mój kierowca (Ryszard Mucha) pakuje do auta paterę i puchar. Pytam się go, po co mu to. On na to: "Jakbyśmy spotkali się z księciem, to mu to damy na pamiątkę". Ja odpowiadam, że przecież tam jedzie się odbierać takie trofea. A on jak gdyby nigdy nic: "A jak ktoś spojrzy na zdjęcia za 20 lat, to skąd będzie wiedział kto komu to wręczał?".

W swojej karierze pan Ryszard startował Polskimi Fiatami i Polonezami, ale także Porsche 911, Fordem Sierrą i... Lancią Stratos. „Lancia to był z pewnością najwspanialszy samochód, jakim miałem okazję jeździć. W nim wszystko było naj... prowadzenie, przyspieszenie, a nawet ryk silnika.

Podczas treningu we Francji jechaliśmy z Andrzejem Jaroszewiczem treningówką. Po opisie dostaliśmy wreszcie prawdziwą wersję rajdową. To, co działo się później, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Przyspieszenie i ryk silnika tak mnie zaskoczyły, że wtedy pierwszy i jedyny raz pomyślałem: co ja tutaj robię, po co mi były te rajdy? Wąskie drogi, obok nich przepaście, my gnamy tym potworem, a za naszymi plecami pełny bak paliwa. Przecież jak coś pójdzie nie tak, to już po nas.

Tak, Stratos był z pewnością najbardziej ekscytującym samochodem, jakim miałem okazję startować”. W czasach PRL największym szczęściem była jazda dla zespołu fabrycznego FSO. „To był prawdziwy team, który pod względem organizacji nie ustępował zagranicznym zespołom. O nic nie trzeba się było martwić, auta przygotowane, hotele zarezerwowane, a na początku kariery trzeba było przecież wysupłać własną gotówkę.

Później w latach 90. profesjonalny team był, gdy startowałem z Marianem Bublewiczem. Niestety, przyszedł rok 1993 i nieszczęsny zakręt na Rajdzie Dolnośląskim. Dlaczego tak się stało? Nie ma się co doszukiwać, że było ślisko, że trasa źle przygotowana. Po prostu tam było za szybko, a do tego dołączył pech, że trafiliśmy w to drzewo. Po tym próbowałem jeszcze startować, ale ponieważ nie miałem szans na czołowe lokaty, zrezygnowałem i przeszedłem na sportową emeryturę”.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 2/2017 już w sprzedaży a w nim megatest Porsche Turbo. Porównanie japońskiego wojownika i Kung Fu Pandy oraz liftbacki z lat osiemdziesiątych XX wieku. Na koniec klasyk, który zmienił historię.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: auto świat classic / Auto Świat

Ryszard Żyszkowski

Był kierowcą i pilotem rajdowym. Zdobył 20 tytułów mistrza Polski, 50 razy był zwycięzcą rajdów w klasyfikacji generalnej.

Ryszard Żyszkowski | Pilot legenda (slajd 1 z 6)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Archiwum prywatne Ryszarda Żyszkowskiego / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Archiwum prywatne Ryszarda Żyszkowskiego / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Archiwum prywatne Ryszarda Żyszkowskiego / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Archiwum prywatne Ryszarda Żyszkowskiego / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Archiwum prywatne Ryszarda Żyszkowskiego / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego