CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.094.423.861.60
Średnio4.294.554.081.82
Najdrożej4.784.654.952.21

Pierwszy duży Volkswagen

29 kwi 15 18:07
Udostępnij
0
Skomentuj

Oczekiwania wobec tego modelu były bardzo duże. Niedopracowana konstrukcja sprawiła, że auto nie cieszyło się powodzeniem wśród klientów. Za to dziś wielu fanów klasyków chętnie widziałoby Volkswagena 412 w swoim garażu

Pierwszy duży VW miał 4,72 m długości, czworo drzwi i planowany był jako limuzyna oraz kombi (Variant). Ponadto cechował się lekką budową z cienkimi słupkami, podwójnymi reflektorami z chromowanymi obwódkami i 6-cylindrowym silnikiem umieszczonym oczywiście z tyłu.

Spokojnie, to nie pomyłka. Nie mówimy tu jeszcze o VW 411/412, lecz o modelu EA 128. Szerszym, dłuższym i bardziej płaskim od późniejszej wersji, która trafiła do seryjnej produkcji. W EA 128 z tyłu zastosowano silnik z Chevroleta Corvaira. Jednak współpraca z Amerykanami szybko się zakończyła, bo jednostkę uznano za przestarzałą.

To, co pojawiło się później w seryjnej produkcji, nawiązywało do konstrukcji znanej już od wielu lat z Garbusa. W sumie to nic nowego. Wtajemniczeni wiedzieli przecież, że w rodzinie Volkswagena nie może być różnicy pod względem zastosowanej techniki pomiędzy poszczególnymi modelami – oczywiście, podobieństwo nie dotyczyło wyglądu tych pojazdów.

Tak zachowane egzemplarze to obecnie, niestety, rzadki widok. Pracujący z tyłu silnik miał burczący dźwięk. Jednak nie powinno to dziwić – przecież zastosowano tu boksera Tak zachowane egzemplarze to obecnie, niestety, rzadki widok. Pracujący z tyłu silnik miał burczący dźwięk. Jednak nie powinno to dziwić – przecież zastosowano tu boksera Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Trzeba jednocześnie przyznać, że ten samochód miał dobre geny. Przecież było w nim trochę z Porsche 911, nie tylko w budowie, lecz także w brzmieniu. Poza tym – podobnie jak w tym sportowym modelu – także tutaj zastosowano skomplikowane zawieszenie. Nie zabrakło też typowej dla Volkswagena wysokiej jakości. Już podczas prac projektowych samochód był określany jako bezpieczny model. Wreszcie – nie brakowało tu wyczucia smaku Pininfariny.

To powiązanie nie wzięło się znikąd, bo Włosi pierwsze swe projekty dostarczali Volkswagenowi już pod koniec lat 40. dwudziestego wieku. Przecież także design pierwszego VW 1500 typ 3 z 1961 r. w dużej mierze był opracowany przez Pininfarinę. Następnie w 1966 r. pojawiły się dwa bratnie modele – liftback, którego projekt nazwano „Swift”, oraz jego większy brat. Swift dotarł nawet do zerowej serii w Wolfsburgu, ale w 1968 r. zrezygnowano z niego. Wielki włoski brat wciąż był wykorzystywany przez VW i to właśnie on powołał do życia model 411, czyli auto klasy średniej – na taki pojazd klienci czekali już od dawna.

Jakie były wrażenia, gdy pojawił się ten samochód? W fachowym czasopiśmie „Hobby” napisano wówczas, że niezbędny jest mocniejszy silnik, większy bagażnik, a przede wszystkim inna, ładniejsza karoseria. Poza tym pomimo tego, że VW po raz pierwszy zastosował samonośne nadwozie, kolumny resorujące z przodu i podwójne skośne wahacze z tyłu, a także mimo wysokiego komfortu jazdy cena pojazdu i dodatkowego wyposażenia okazała się zbyt wysoka.

Pierwszy właściciel wyposażył swego VW 412 dodatkowo w: automatyczną skrzynię biegów, czworo drzwi, pakiet L, wtrysk paliwa D-Jetronic, radio czy grubsze dywaniki – jak na tamten czas istne szaleństwo. Zresztą nawet zamiast standardowej kierownicy w tym przypadku zastosowano sportową Pierwszy właściciel wyposażył swego VW 412 dodatkowo w: automatyczną skrzynię biegów, czworo drzwi, pakiet L, wtrysk paliwa D-Jetronic, radio czy grubsze dywaniki – jak na tamten czas istne szaleństwo. Zresztą nawet zamiast standardowej kierownicy w tym przypadku zastosowano sportową Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Model 411 przegrywał niemal w każdym wiarygodnym teście, ponieważ jego silnik o mocy 68 KM był zdecydowanie za słaby, żeby auto mogło rywalizować z konkurencją. Z trudem uzyskiwano prędkość 152 km/h, podczas gdy klienci oczekiwali szybkości rzędu 170-180 km/h. Dlatego nie dziwi, że już po roku od rozpoczęcia produkcji przeprowadzono lifting.

Pierwsza seria Volkswagena 411 miała podwójne okrągłe reflektory. Taki wygląd niezbyt przypadł do gustu klientom. Sytuację ratowało nieco to, że Variant przypominał z tyłu trochę Shooting Brake’a i miał bardziej udaną stylistykę od konkurencyjnych modeli – Opli Caravanów czy Fordów Tournierów. Potwierdzała to zresztą statystyka sprzedaży – to właśnie kombi było najchętniej wybieraną odmianą nadwoziową.

W 1971 roku szef VW Rudolf Leiding zareagował na kiepską sytuację i zarządził zmianę koncepcji. Jeszcze zanim nastąpiła era Passata, the big shnozz – jak nazywali VW 411 Amerykanie – otrzymał bardziej płaski przód, podobny do brazylijskiej piękności, czyli coupé VW SP2. W ten sposób do produkcji trafił model 412.

Dlaczego teraz interesuje nas ten samochód? Bo jest całkiem fajny. Lubimy go za jego charakter, stylistykę oraz sposób pracy umieszczonego z tyłu silnika typu bokser. I nie przeszkadza nam nawet to, że nie ma tu 3-litrowego, 6-cylindrowego motoru, który zafundował temu modelowi tuner Günter Artz. 412 bulgocze i strzela dzięki silnikowi o mocy 80 KM. Do tego podręczny kufer można schować do bagażnika z przodu.

Volkswagen 411/412 w czasach swej świetności był drogim samochodem. Obecnie ma korzystną cenę, ale za to niełatwo można go znaleźć – szczególnie w dobrym stanie technicznym.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 2/2017 już w sprzedaży a w nim megatest Porsche Turbo. Porównanie japońskiego wojownika i Kung Fu Pandy oraz liftbacki z lat osiemdziesiątych XX wieku. Na koniec klasyk, który zmienił historię.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (14)

No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin :
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
No tak, zupełnie nowy całkowicie aluminiowy silnik Corvair'a był oczywiście przestarzały a żeliwna zasadniczo przedwojenna czwórka jaka trafiła ostatecznie do tego auta (bo niby co innego miałoby tam trafić? ) była pewnie nowoczesna? Ok. silnik Chevroleta tez był nie rozwojowy ale tak samo nierozwojowe były te żałosne próby VW z przeflancowaniem techniki Garbusa do "moechte gern" nowoczesnego auta średniej klasy tamtych lat. VW zdawał sobie sprawę z tego jak chybione to zadanie ale nie mieli wyjścia i oczekiwali cudu. Który oczywiście nie nadszedł. Auto było też zbyt drogie w produkcji. Natomiast dziś to interesujący przykład że taka porażka może być ciekawym youngtimerem pełnym nieoczekiwanego charme.
3 maja 15 11:48 | ocena: 83%
Liczba głosów:6
83%
17%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~qwerty Użytkownik anonimowy
~qwerty :
No photo ~qwerty Użytkownik anonimowy
Kiedys wszystkie auta byly zajebiste dzis juz nie az tak
3 maja 15 11:51 | ocena: 78%
Liczba głosów:9
78%
22%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~klaxon Użytkownik anonimowy
~klaxon :
No photo ~klaxon Użytkownik anonimowy
Silnik miał z tyłu i przód był za lekki, na śliskiej nawierzchni można było wylecieć na zakręcie i nie tylko. Byli tacy co w przednim bagażniku wozili na stałe płytę chodnikową, lub trylinkę i wtedy było znacznie lepiej.
3 maja 15 17:49 | ocena: 80%
Liczba głosów:5
80%
20%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~als Użytkownik anonimowy
~als :
No photo ~als Użytkownik anonimowy
Miałem takie auto z silnikiem czterocylindrowym !.,7 Boxer chłodzony powietrzem.Ktoś mi wjechał w tył i auto zostawiłem na ulicy.
3 maja 15 08:45 | ocena: 75%
Liczba głosów:4
75%
25%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~jo Użytkownik anonimowy
~jo :
No photo ~jo Użytkownik anonimowy
tylko nieudacznik kupi wieśwagena DAS szrot
3 maja 15 22:33 | ocena: 67%
Liczba głosów:3
33%
67%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~NoVag Użytkownik anonimowy
~NoVag :
No photo ~NoVag Użytkownik anonimowy
Wygląda jak czeska tatra .
3 maja 15 12:32 | ocena: 100%
Liczba głosów:4
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~michel Użytkownik anonimowy
~michel :
No photo ~michel Użytkownik anonimowy
passat to juz czasy Audi.
3 maja 15 14:15 | ocena: 67%
Liczba głosów:3
33%
67%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
do ~ionic:
No photo ~ionic Użytkownik anonimowy
9 maja 15 09:30 użytkownik ~ionic napisał
zeliwne motory maja duzo zalet w porownaniu z aluminium tak ze wcale nie jest powiedziane ze zeliwny motor jest przestarzaly. po pieerwsze zeliwo duzo lepiej tlumi drgania od aluminium. po drugie zleiwne glowice jak i bloki sa zdecydowanie bardziej odporn
Nie wiem po co mi robisz wykład na temat korzystnych cech żeliwa jako materiału na blok silnika. To są rzeczy oczywiste. Nie zmienia to jednak faktu że w końcu lat 50-tych i potem blok silnika wykonany z aluminium był szczytem nowoczesności jeśli chodzi o kwestie pozarozrządowe i osprzętowe. Twierdzenie przez VW że silnik Corvaira był wówczas za mało nowoczesny w stosunku do przestarzałego silnika garbusa. Zwłaszcza że także chłodzony powietrzem bokser Corvaira był solidnym silnikiem znoszącym duże obciążenia termiczne. Był to przecież pierwszy benzynowy silnik turbodoładowany w aucie osobowym. Stąd moje oburzenie ta taki tekst.
9 maja 15 10:08
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~ionic Użytkownik anonimowy
~ionic
No photo ~ionic Użytkownik anonimowy
do ~Khamsin:
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
3 maja 15 11:48 użytkownik ~Khamsin napisał
No tak, zupełnie nowy całkowicie aluminiowy silnik Corvair'a był oczywiście przestarzały a żeliwna zasadniczo przedwojenna czwórka jaka trafiła ostatecznie do tego auta (bo niby co innego miałoby tam trafić? ) była pewnie nowoczesna? Ok. silnik Chevroleta
zeliwne motory maja duzo zalet w porownaniu z aluminium tak ze wcale nie jest powiedziane ze zeliwny motor jest przestarzaly. po pieerwsze zeliwo duzo lepiej tlumi drgania od aluminium. po drugie zleiwne glowice jak i bloki sa zdecydowanie bardziej odporne na odksztalcenia termiczne , a wiec mniejsza mozliwosc padniecia uszczelki glowicy jak i zatarcia walu korbowego. Patrz silnik Stara 200 polski byl na licencji angielskiej leylanda, roznily sie jedna rzecza polski byl aluminiowy a angielski zeliwny i spojzyj na opinie o tych silnikach .W ciezarowkach gdzie liczy sie trwalosc kroluje zeliwo , w osobowkach aluminium bo niktomu nie zalezy by silnik byl nadmniernie trwaly (a wiec jak powyrabia glowica lub podporami walu od przegzania to dodatkowo serwis zarobi )a przy tym jest nizsza masa odlewu.
9 maja 15 09:30
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~gosc Użytkownik anonimowy
~gosc
No photo ~gosc Użytkownik anonimowy
do ~qwerty:
No photo ~qwerty Użytkownik anonimowy
3 maja 15 11:51 użytkownik ~qwerty napisał
Kiedys wszystkie auta byly zajebiste dzis juz nie az tak
Bo nie ma polskich ?
3 maja 15 21:33
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Pierwszy duży Volkswagen

Pierwszy duży Volkswagen (slajd 1 z 9)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Reklamy
Koniec bloku reklamowego