CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.244.564.091.72
Średnio4.474.724.281.96
Najdrożej4.804.994.762.29

Szwedzka stal kontra niemiecka technika: Volvo 740 kombi kontra Mercedes S124

3 lut, 13:20
Udostępnij
0
Skomentuj

Te dwa modele – Mercedes S124 i Volvo 740 – to jedyny w swoim rodzaju duet: po 25 latach służby nadal się nadają do codziennej jazdy, a przy odrobinie zadbania oferują niezawodność i komfort nawet w dalekich trasach. Który lepszy?

Gdy w 1985 roku Mercedes zaprezentował kombi wyższej klasy średniej typoszeregu 124, Volvo 740 już od ponad roku, a tak naprawdę (biorąc pod uwagę wcześniejszą premierę bogatszej wersji modelu – 760) dłużej, zmagało się z niechęcią fanów marki. Miało być nowocześniej, wygodniej i ładniej niż w Volvo serii 200, ale klienci zmiany modelu nie odebrali jako postęp i trzeba było im równolegle dostarczać archaiczne 240.

Zresztą Mercedes też nie miał lekko. Klienci przyzwyczajeni do prostoty i bezawaryjności poprzednika – W123 – początkowo narzekali na usterki nowego modelu, wynikające z technologicznego przeinwestowania i ogromnej na ówczesne czasy komplikacji. Z czasem Volvo przekonało do siebie solidnością, prostotą i niezawodnością, zaś Mercedes po wprowadzeniu poprawek sprawił, że W124 stało się nie tylko komfortowe i nowoczesne, lecz także godne zaufania. Oba porównywane egzemplarze pochodzą z 1991 roku. Mercedes produkował już wówczas drugą serię W124 (z tzw. szeroką listwą), a było to dwa lata przed zaprezentowaniem nowocześniejszej, jednak jakościowo (zwłaszcza ze względu na korozję) gorszej, trzeciej serii W124 (klasy E). Dla Volvo 740 rok 1991 był formalnie przedostatnim rokiem produkcji, choć następca (940) różnił się od poprzednika nie bardziej niż klasa E W124 od wcześniejszych wersji W124: detalami zewnętrznymi (m.in. zaokrąglone, w całości malowane zderzaki) i zmianami w kokpicie, przy czym, jeśli chodzi o trwałość, plastiki były o wiele, wiele gorsze niż w poprzedniku (model 740). Zasadniczo Mercedesa kombi produkowano do 1996 roku, Volvo – do 1998.

Oba nasze auta są wyposażone w 6-cylindrowe diesle i – jak na swoje czasy – bogato wyposażone. Oba mają wiele podobnych rozwiązań, porównywalną ilość miejsca w środku i w bagażniku. Mimo wszystko samochody te są całkiem inne.

O tym, jak bardzo się różnią od siebie, a także co je łączy, na co zwrócić uwagę przy kupnie jednego z nich i ile dziś te samochody kosztują przeczytacie w najnowszym wydaniu Auto Świat Classic. Zapraszamy do kiosków!

Foto: Auto Świat
Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 2/2017 już w sprzedaży a w nim megatest Porsche Turbo. Porównanie japońskiego wojownika i Kung Fu Pandy oraz liftbacki z lat osiemdziesiątych XX wieku. Na koniec klasyk, który zmienił historię.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~OxovkxUdSeoXwaYKCIG Użytkownik anonimowy
~OxovkxUdSeoXwaYKCIG :
No photo ~OxovkxUdSeoXwaYKCIG Użytkownik anonimowy
7Gkmvg http://www.LnAJ7K8QSpkiStk3sLL0hQP6MO2wQ8gO.com
19 maja 21:58
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
do ~vovomaniak:
No photo ~vovomaniak Użytkownik anonimowy
5 lut 21:22 użytkownik ~vovomaniak napisał
fajnie piszesz i masz rację, ale po co tak kopiesz autora
Czy ja go kopię? Nie uważam. Natomiast zdecydowanie krytykuję ponieważ na krytykę zasługuje choćby z tej racji, że podaje sporo fałszywych informacji. To nie może być tak, że redaktorzy tak poważnego (jak na popularny periodyk motoryzacyjny) tytułu zwyczajnie tak słabo przygotowywali się do pisania tych swoich artykułów. Skoro mają tak słabą wiedzę bo to że mają słabą wiedzę dowiedli w większości artykułów i większość redaktorów to niech się lepiej przygotowują a nie piszą "z głowy" skoro w niej niewiele. To byłby objaw szacunku dla czytelnika. Niestety, tego szacunku brak. Po prostu brak. A ja nie toleruję tej bylejakości i nie rozumiem jak można wypisywać bzdury ale i często mieć też problemy językowe. Nie rozumiem też po co bohater filmiku przyznaje się do tego, że sprzedał samochód bo potrzebował takiego z klimatyzacją. I to ma być miłośnik youngtimerów czy oldtimerów. Ja bym się wstydził do czegoś takiego przyznawać. Niby każdy może kochać po swojemu ale jest jeszcze coś takiego jak przyzwoitość i pewne rzeczy należy zachować dla siebie pisząc w takim miejscu i o takiej tematyce. To rzecz jasna żadna tragedia ale to mi nie pasuje do kogoś kto na poważnie chce się wypowiadać o samochodach. Najgorsze jednak jest dorabianie sobie historii do tego jak się to danemu autorowi wydaje na dany temat jeśli wiedzy brak. Co gorsze albo i najgorsze, pewnie nawet nie zdają sobie oni sprawy z tego jak bardzo wiedzy brak. Nawet jeśli konwertują artykuły z oryginalnego AutoBild-u to tam jakoś tych błędów jest znacznie mniej. Stąd moja krytyka a nie kopanie chociaż przychodzi mi nie raz na myśl przysłowiowy leżący. Ale sami sobie winni. Po prostu są słabi i dziwi mnie jak udało im się zdobyć taką pracę. A za dobre słowo szczerze dziękuję! To miłe!
9 lut 02:28
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~vovomaniak Użytkownik anonimowy
~vovomaniak
No photo ~vovomaniak Użytkownik anonimowy
do ~Khamsin:
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
5 lut 12:53 użytkownik ~Khamsin napisał
„Fajne” to porównanie. Z jednej strony Mercedes z turbodoładowanym silnikiem a z drugiej Volvo oddychający atmosferycznie ze swą mocą 82 KM. Z jednej automat z drugiej manualna skrzynka biegów. No ale takie składniki redaktor posiadał i taką z nich uwarzy
fajnie piszesz i masz rację, ale po co tak kopiesz autora
5 lut 21:22
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin :
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
„Fajne” to porównanie. Z jednej strony Mercedes z turbodoładowanym silnikiem a z drugiej Volvo oddychający atmosferycznie ze swą mocą 82 KM. Z jednej automat z drugiej manualna skrzynka biegów. No ale takie składniki redaktor posiadał i taką z nich uwarzył zupę. Cokolwiek niestrawną. Do tego postanowił ją solidnie doprawić. Ot choćby tym: Seria 700 definitywnie skończyła się w 1992 roku… Czyżby definitywnie? Przecież 700-ka żyła dalej w zmodernizowanej postaci jako 900-ka. To był de facto nadal ten sam samochód. Więc owo „definitywnie” to ta szczypta soli za dużo. Volvo 740 nie był samochodem premium? Nie był tylko o tyle, ponieważ ten termin wówczas praktycznie nie istniał. Volvo należało do marek premium już od dawna a zapracował sobie na to jakością i formatem swych dużych modeli. Oferował samochody, których format, mimo prostoty wielu rozwiązań technicznych umożliwił zdobycie takiej pozycji. Pozycję samochodu premium miał już Amazon, taką pozycję miał też Volvo P1800 a utrwalił ją model 140 wraz z jego sześciocylindrową odmianą (164-ka) a potem seria 200 ze swoim coupe -262C. Pamiętam czasy debiutu 760-ki. Wiem czym była i jak była postrzegana bo po 5 latach ten samochód nabyłem i wiem dlaczego to zrobiłem i wiem jak był postrzegany. To był samochód premium! Podobnie jak i bardziej budżetowa 740-ka, tyle że ta była tańsza. Poza tym… głośny silnik czy prostsza konstrukcja to nie są elementy, które mają wpływ na to czy dany samochód uważa się za pojazd marki premium czy też nie. „Eltek”… „uwielbiam” takie podwórkowe słownictwo. Rzeczywiście ten silnik VW choć sześciocylindrowy (jedyny obok jednostki BMW) to miał dość rustykalny charakter ale wciąż był to silnik sześciocylindrowy. A tak poza tym szkoda, że pan redaktor nie zwrócił uwagi na to, że Mercedes W124, choć pojawił się tylko 2 lata później niż Volvo był samochodem zupełnie nowej generacji i w kilku istotnych aspektach był po prostu znacznie nowocześniejszy. I czy interesuje mnie to dlaczego pan redaktor sprzedał swoje Volvo a zwłaszcza, że z tak prozaicznego powodu.
Powyższy komentarz do tego filmu, który został opublikowany już wcześniej na MotoOnet umieściłem tamże ale jak widać forum onetowe, mimo tego samego materiału, nie jest tożsame z forum AutoŚwiat-a. Tu jednak dołączono jeszcze artykuł odredakcyjny (na MotoOnet był właściwie sam filmik), więc jest i tu do czego się przyczepić. Pierwsze słyszę o tym aby Volvo zmagało się z niechęcią fanów wobec 740-ki! Co to w ogóle jest za tekst? Fanów? O jakich fanów chodzi? A więc jednak nie klientów? Ci bowiem rzucili się jak wygłodniali na nową 740-kę, ponieważ jeżdżąca już od 2 lat 760-ka była dla wielu za droga, tak przy zakupie jak i utrzymaniu, ale przede wszystkim bis dato nie występowała jako kombi. TO SĄ FAKTY! Ludzie wprost rzucili się na 740-kę jako tą wyraźnie tańszą w alternatywie z 760-ką, która to była podziwianą, powtórzę – p o d z i w i a n ą, od 2 już lat. Aby nie być gołosłownym - jeśli moja znajomość rzeczy może się komuś wydawać podejrzana – to tu oto proszę, krótki cytat z niemieckiej wiki - …” Obwohl Volvo auch noch die vergleichbare 200er Serie vertrieb, erfreute sich die 700er Serie sehr großer Beliebtheit, sicher auch deswegen, weil die 700er Serie das technisch modernere Fahrzeug war“… . Tu pojawia się nowy aspekt wykazujący jakie bzdury znalazły się w tym artykule. Bowiem wbrew temu co pisze anonimowy autor, to jeśli chodzi o 740-kę, WŁAŚNIE BYŁO „nowocześniej, wygodniej i ładniej“ niż w serii 200 i klienci odebrali ten nowy samochód jako DUŻY POSTĘP, a ten postęp mogli podziwiać już od momentu kiedy w lutym 1982 roku zadebiutował Volvo 760. TO SĄ FAKTY. I wcale nie trzeba było klientom, z tych powodów jakie sugeruje autor artykułu, dostarczać nadal starego Volvo 240 a była to jedynie najnormalniejsza w świecie praktyka kiedy na stary a lubiany model nadal byli kilienci a następca był budowany na zupełnie nowych liniach montażowych. Powtórzę normalna praktyka a nie konieczność o której napisał autor. Takich przypadków w historii motoryzacji jest multum. Słowa autora są zwyczajną nieprawdą, czystej wody bzdurą! Czyżby sam sobie z braku wiedzy to wymyślił? Młody wiek autora nie ma tu nic do rzeczy –są materiały, literatura. Ale po co, jak mniemam, bawić się w „kwerendę“ jak można przelać na papier własne odczucia i to co „mi się wydaje“ i sprzedać to jako historyczne fakty. Bulwersująca sprawa! Poza tym pojawia się u niego słowo „archaiczne“ odnośnie 200-ki (i tu ma rację bo model ten sięga początkami roku 1966!) a więc co… 740-ka (debiutująca jako 760-ka w 1982 roku) nie była według niego nowocześniejsza? To jakiś absurd. Autor nie myślał chyba, kiedy to wszystko pisał. A dalej jeszcze taki drobiazg o Mercedesie. „Technologiczne przeinwestowanie“? No niby ładna fraza tylko, że to nie było żadne przeinwestowanie. Każdy dotychczasowy model Mercedesa był bowiem w czasie swego debiutu, dokładnie takim samym „technologicznym przeinwestowaniem“. Tak W 123 w stosunku do poprzednika czy W 126? I W 124 nie był tu żadnym wyjątkiem. Po co więc sugerować czytelnikowi szczególną wyjątkowość W 124 kiedy jej po prostu nie było! Niby to taka kwestia interpretacyjna czy ostrości znaczeń ale jednak mocno dyskusyjna.
5 lut 12:53 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~bebe Użytkownik anonimowy
~bebe :
No photo ~bebe Użytkownik anonimowy
Miałem i jednego, i drugiego. Mercedesa S124 w 1995-97r, a Volvo 940 od 1997-1999r. Te auta robiły wtedy niesamowite wrażenie, tym bardziej, komfort jazdy i osiągi znacznie wyprzedzały większość poruszających się wtedy aut. Tym bardziej, że przesiadłem się z Poloneza.
4 lut 18:20 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Film Adam Mikuła / Auto Świat

Mercedes S124 kontra Volvo 740 kombi

Prezentowane Volvo 740 GL pochodzi z 1991 roku. Auto ma na sobie, poza jednym błotnikiem, pierwszy lakier. Przednie lampy i grill prawdopodobnie są nieoryginalne (z serii 900), choć w niektórych „700-kach” montowano je już w 1991 r. Na pokładzie m.in. skóra i klimatyzacja.

S124: egzemplarz z 1991 roku z największym i najmocniejszym w ofercie W124 3-litrowym turbodieslem. Na pokładzie: automatyczna klimatyzacja, tempomat oraz automatyczna 100-proc. blokada mechanizmu różnicowego – ASD.

Szwedzka stal kontra niemiecka technika: Volvo 740 kombi kontra Mercedes S124 (slajd 1 z 11)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Film Adam Mikuła / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Film Adam Mikuła / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Film Adam Mikuła / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Film Adam Mikuła / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Film Adam Mikuła / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Film Adam Mikuła / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Film Adam Mikuła / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Film Adam Mikuła / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Film Adam Mikuła / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Film Adam Mikuła / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego