CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.194.194.091.96
Średnio4.544.764.422.13
Najdrożej4.894.994.852.45

Wiosenny serwis klasyka - co zrobić, aby jeździć bez problemów przez cały sezon

18 mar 14 16:55
Udostępnij
0
Skomentuj

Masz young- lub oldtimera w garażu i chcesz nim zacząć jeździć, kiedy tylko pogoda na to pozwoli? Świetny pomysł, ale klasyka trzeba przygotować do sezonu.Kilka czynności, które możesz wykonać sam pozwoli cieszyć się autem przez cały sezon i uniknąć awarii w drodze.

Od czego zatem zacząć wiosenny przegląd klasyka? Od sprawdzenia akumulatora - czy ma odpowiedni poziom elektrolitu i czy jest naładowany. W zabytkowych autach jest mniej odbiorników prądu niż we współczesnych, więc akumulator w klasyku rozładowuje się wolniej, ale przez zimę na pewno utracił znaczną część swojej mocy rozruchowej. Należy go zatem podładować małym prądem i pamiętać o tym, aby wiosną i latem, gdy już jeździmy częściej autem też podładowywać akumulator prostownikiem. Dlaczego?

Starsze auta wyposażone są w prądnice, a te nie zawsze wytwarzają tyle prądu,aby akumulator był doładowywany w czasie jazdy (szczególnie, że musimy cały czas jeździć na światłach).

Szczególnie duży kłopot sprawiają auta zabytkowe z instalacją 6-voltową. Akumulator nawet w pełni naładowany ledwo kręci rozrusznikiem, a 6-voltowe żarówki dają tyle światła co kot napłakał. W takich autach trzeba pamiętać o tym, aby przewody między akumulatorem a rozrusznikiem były grube (mały spadek napięcia).

Nawet gdy mamy sprawny i naładowany akumulator, w bagażniku każdego klasyka powinniśmy wozić solidne (czyli grube i długie na 4-5 m) przewody do „pożyczania" prądu.

Czy w klasyku zmieniać olej co roku -tak jak w nowych autach? Przecież zabytkowym autem nie pokonujemy więcej niż kilka tysięcy km rocznie. Mechanicy dopuszczają w takich przypadkach wymianę oleju raz na 2 lata. Ale nie można tego zaniedbać, bo olej mineralny (a taki z reguły stosujemy w klasykach) starzeje się szybciej niż syntetyczny. Przy wymianie oleju koniecznie trzeba wymienić także filtr olejowy.

Uwaga - w autach kilkudziesięcioletnich mogą być filtry stałe z siatką, którą trzeba oczyścić w benzynie z zanieczyszczeń oraz odstojniki oleju - w tych ostatnich zbiera się woda - trzeba ją usunąć.

Czułym punktem aut zabytkowych są hamulce. Gdy rzadko jeździmy i nie wymieniamy w porę płynu hamulcowego, hamulce mogą „stanąć", czyli zablokować się. Aby uniknąć tego nieprzyjemnego zjawiska w trasie, trzeba sprawdzić czy mechanizm hamulców nie jest zardzewiały, a tłoczki nie zablokowane. Można to zrobić samemu, przy pomocy drugiej osoby, ale najlepiej zlecić tę operację zaprzyjaźnionemu mechanikowi.

Uwaga - płyn hamulcowy chłonie wodę, a wtedy pogarsza się skuteczność hamowania i rdzewieją cylinderki. Płyn hamulcowy w klasykach trzeba wymieniać co najmniej raz na 3 lata.

Trzeba też wiedzieć, że starsze, kilkudziesięcioletnie auta mają tzw centralne smarowanie - uruchamiane przez kierowcę pedałem w podłodze. Po wciśnięciu pedału płynny smar dociera do kilkudziesięciu punktów podwozia. W wielu autach mechanizm centralnego smarowania nie jest sprawny, należy więc przesmarować punkty towotnicą - stawiając auto na kanale lub na podnośniku.

Bardzo ważne dla klasyka jest paliwo. Jeśli wstawiając auto do garażu na zimę nie zatankowaliśmy go do pełna to niedobrze - w baku powstawała para wodna i ściekała po ściankach baku do paliwa. Trzeba teraz uzupełnić paliwo i jeśli to starszy klasyk dodać specjalnego dodatku do paliwa zastępującego czteroetylek ołowiu (malutka buteleczka wystarcza na cały bak, cena ok. 5 zł). Do starszych klasyków nie warto tankować paliwa o wyższej liczbie oktanowej niż 95, nie polepszy to osiągów auta, a wręcz może je pogorszyć i oczywiście zwiększy koszty.

Jak powinna przebiegać pierwsza jazda klasykiem po zimie, na co zwrócić uwagę? Silnik należy rozgrzać podczas pierwszych kilometrów dość wolnej jazdy. Może wtedy pojawić się zwiększone kopcenie z rury wydechowej lub nierówne obroty silnika. Po kilku, kilkunastu kilometrach auto powinno jechać już normalnie, a silnik równo pracować. Auta z wtryskiem (po rozgrzaniu silnika) warto przegonić na drodze szybkiego ruchu lub na autostradzie - taka szybsza, np. półgodzinna jazda dobrze zrobi i silnikowi i aparaturze wtryskowej.

Po powrocie z pierwszej przejażdżki sprawdzamy wszystkie koła - czy się nie grzeją, następnie zaglądamy pod maskę sprawdzając czy nie ma tam wycieków paliwa lub oleju oraz zaglądamy pod auto szukając wycieków z silnika, skrzyni i np. tylnego mostu. Wycieki z podwozia łatwo zlokalizujemy podkładając pod auto karton lub gazety.

Poleć
Udostępnij
0

Przeczytaj również:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 1/2017 już w sprzedaży, a w nim m.in. auta marzeń lat 70. (od Opla Manty i VW Scirocco po Lamborghini Countacha LP400), Fiat 500 obchodzący swoje 60. urodziny oraz porównanie samochodów z obu stron żelaznej kurtyny.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Świat

Wiosenny serwis klasyka: co robić, aby jeździć bez problemów cały sezon

Sprawdzamy też zawieszenie i to czy są wycieki z silnika, skrzyni biegów, tylnego mostu

Wiosenny serwis klasyka - co zrobić, aby jeździć bez problemów przez cały sezon (slajd 1 z 4)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego