Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.354.494.281.99
Średnio4.674.804.562.15
Najdrożej4.895.084.792.29

Wiatr przeciw burzy - Mercedes 280 SL kontra Porsche 911 S 2.2 Targa

6 lut 16 12:15
Udostępnij
0
Skomentuj

Pod koniec lat 60. Mercedes 280 SL i Porsche 911 S Targa były najbardziej wymarzonymi sportowymi kabrioletami. Dzisiaj są już poszukiwanymi, ale jednocześnie drogimi klasykami

Podczas projektowania modelu W113 ludzie Mercedesa mieli jasne wytyczne. Sześciocylindrowy silnik oraz zawieszenie planowano wziąć z limuzyny W111, a jedynie karoserię od początku miał zaprojektować stylista Paul Bracq. Wskazywano, że świeża forma ma być pozbawiona barokowych nawiązań, znanych z modeli 190 SL oraz 300 SL – oba samochody miały być zastąpione nowym modelem.

Podobnie jak dach pagody, azjatyckiej świątyni, także hardtop w tym samochodzie jest w środkowej części wklęsły. Z tego powodu współczynnik oporu powietrza ma dość wysoką wartość – lepiej pod tym względem sprawdza się miękki dach z materiału. Wysoko poprowadzona linia dachu jest nietypowa jak na samochód, który ma mieć sportowy charakter. Jednak taka budowa ułatwia wsiadanie (nie trzeba zbyt mocno pochylać głowy), a poza tym we wnętrzu czujemy się tak, jakby rozplanowano je zgodnie z zasadami feng shui – sportowo, ale bez przesadnego ścisku.

Drugim samochodem biorącym udział w porównaniu jest Porsche 911 Targa. To doskonały przykład auta dla majsterkowiczów. Ferdinand Alexander „Butzi” Porsche życzył sobie, żeby następca modelu 356 występował również w wariancie cabrio. Jednak ostrzejsze amerykańskie normy zderzeniowe zepsuły rynek otwartych modeli, a Porsche brakowało kapitału na nowe auto. Podczas salonu samochodowego we Frankfurcie w 1965 roku Porsche podzieliło się informacją o… bezpiecznym kabriolecie. Był to samochód z pałąkiem przeciwkapotażowym, wykonanym z polerowanej stali, oraz ze zdejmowaną środkową częścią dachu. Takie coupé i cabrio w jednym nazwano „Targa”.

Zdejmowana część dachu jest osadzona na solidnych pałąkach i jedna osoba ma problem, żeby ją odryglować i zdjąć. Konwencjonalny dach w SL-u jest względem tego bardzo łatwy do złożenia. Nawet jedna osoba, która nie ma doświadczenia, sobie z nim poradzi.

Z kolei „911-ka” zyskuje w porównaniu foteli. Ich sportowe ukształtowanie zapewnia znacznie lepsze podparcie z boku niż wygodne, pokryte śliską skórą siedzenia Mercedesa.

Za każdym razem, gdy w Porsche lewą ręką przekręcamy kluczyk w stacyjce, do naszych uszu dobiega charakterystyczny dźwięk 6-cylindrowego boksera. Przed ruszeniem trzeba pamiętać, że pierwszy bieg włącza się w lewo i do tyłu. Ciężkie przełączanie dźwigni skrzyni biegów wymaga nieco przyzwyczajenia. Teraz puszczamy sprzęgło i wciskamy gaz, którego pedał ustawiono w stylu znanym z Garbusa, i od razu stare Porsche wciska w oparcia siedzeń. Dla tych, którzy jeszcze nigdy tego nie doświadczyli – od 3500 obr./min silnik zaczyna wyć niczym piła tarczowa. Od 5 tys. obr./min słychać wspaniałą muzykę dla ludzi kochających konie mechaniczne, natomiast poniżej tej wartości jest to po prostu hałas – twierdzą opisy w czasopiśmie „Hobby” z 1969 roku.

Twarda i głośna „911-ka” ma mocno dociążony tył i bardziej dziarsko reaguje na gwałtowne zmiany kierunku jazdy niż Pagoda, której zawieszenie lepiej pasuje do dalekich podróży po prostych drogach. Kiedy tył „911-ki” zostaje wyrzucony na zewnątrz zakrętu, czuć, że niemieckim sportowym samochodem numer jeden jest model, którego konstrukcja ma geny… Garbusa. I to właśnie zachowanie się auta na drodze jest cechą, za którą kochamy to Porsche.

Wprawdzie Pagoda też może być (ewentualnie) traktowana jako sportowy samochód, to jednak nie idzie to w parze z zamierzeniami jej twórców, którzy uczynili ją bardziej miękką (czytaj: komfortową). Zawieszenie nie maltretuje pasażerów – raczej bez problemu pochłania nierówności nawierzchni.

Wizerunek samochodu uzupełniają sposób wykończenia wnętrza oraz wyposażenie, które można było zamówić w przypadku Pagody. Prowadzący patrzy na błyszczące chromowane aplikacje oraz na koło kierownicy w kolorze kości słoniowej i podczas jazdy może się cieszyć ze wsparcia oferowanego za dopłatą wspomagania kierownicy i bezstopniowo regulowanego nawiewu powietrza, a także z możliwości słuchania jazzu płynącego z radia Beckera. To idealny akompaniament dla miarowo mruczącego 2,8-litrowego silnika.

Do charakteru samochodu pasują instalowane z tyłu tarczowe hamulce. Tak samo jak dźwignia skrzyni biegów, która jednak przechodzi przez wszystkie cztery przełożenia tylko po użyciu siły. Z tego powodu paniom radzono wybieranie wersji z przekładnią automatyczną.

Mercedes 280 SL kontra Porsche 911 S 2.2 Targa - podsumowanie

Teraz pewnie chcielibyście się dowiedzieć, co lepiej kupić: czy Porsche, bo wygrało, czy może jednak Mercedesa, który wprawdzie ma gorsze osiągi, ale za to jest bardziej komfortowym samochodem? W tym przypadku warto kierować się własnym gustem. Jeżeli wolicie „911-kę”, to nie czekajcie, aż będzie kosztowała 120 000 euro. To, że będzie jeszcze drożeć, jest niemal pewne. Taka sama sytuacja dotyczy również Mercedesa, tyle że jego ceny są znacznie niższe niż w przypadku konkurenta z Zuffenhausen. Oba samochody mają: trwałą technikę, dobre osiągi, bezproblemowe zaopatrzenie w części zamienne oraz ponadczasową stylistykę.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 2/2017 już w sprzedaży a w nim megatest Porsche Turbo. Porównanie japońskiego wojownika i Kung Fu Pandy oraz liftbacki z lat osiemdziesiątych XX wieku. Na koniec klasyk, który zmienił historię.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Wiatr przeciw burzy - Mercedes 280 SL kontra Porsche 911 S 2.2 Targa

Pod koniec lat 60. Mercedes 280 SL i Porsche 911 S Targa były najbardziej wymarzonymi sportowymi kabrioletami. Dzisiaj są już poszukiwanymi, ale jednocześnie drogimi klasykami.

Wiatr przeciw burzy - Mercedes 280 SL kontra Porsche 911 S 2.2 Targa (slajd 1 z 18)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego