Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

MR2 - Toyota nie musi być nudna

18 sty, 12:28

MR2 jest w zasięgu niemal każdego, ale nie jest to kolejna poprawna i nudna Toyota z hybrydowym napędem. Nie, MR2 to auto dla kierowców lubiących prowadzić

Udostępnij
0
Skomentuj
  • Toyotę MR2 da się kupić już za 10 000 zł!
  • To najtańszy sposób obok Pontiaca Fiero, żeby stać się posiadaczem takiego auta
  • Nie polecamy tego auta osobom, które nie mają wprawy w prowadzeniu

Ten samochód z pewnością jest najmniej klasyczny wśród tu prezentowanych. Jakby tego było mało, jego niska cena nijak ma się do wartości, jaką prezentują opisane wcześniej modele. Dlaczego więc tu trafił? Odpowiedź wbrew pozorom jest łatwa – druga generacja MR2 to jeden z najtańszych sposobów na to, żeby stać się posiadaczem sportowego modelu z centralnie umieszczonym silnikiem.

Historia Toyoty z tak nietypowo dla tej marki ułożonym motorem zaczęła się w 1984 r. Wtedy w produkcji znajdowała się już przednionapędowa Corolla (poza coupé GT, które miało napęd na tył), a mimo to Japończycy postanowili poszaleć i stworzyli sportowca z napędem na tył, dwoma miejscami i silnikiem w centralnej części pojazdu (nazwa pochodziła zresztą od tych cech: M to mid engine, R – rear wheel drive, a „dwójka” to two seater). MR2, po francusku czytało się jednak jako merde, czyli „kupa” – z tego powodu na tamtejszym rynku Toyota nazywała się po prostu MR.

Auto zostało na tyle dobrze przyjęte, że po 4 latach Toyota zaprezentowała następcę – i właśnie tę 2. generację prezentujemy na zdjęciach. To ona jest najłatwiej dostępna w tej chwili, może być w niezłym stanie i wciąż nie kosztuje majątku. Od 1999 r. była jeszcze trzecia i zarazem ostatnia odsłona MR2, którą oferowano jedynie w otwartej wersji, tyle że nie zdobyła ona już takiej popularności. Wracając zaś do MR2 drugiej generacji, wśród wielu wersji silnikowych (od 133 do 245 KM) w Europie można było wybrać jedynie kilka: 128- (tylko UK), 156- , 170- oraz 175-konną. Topowe turbodoładowane były dostępne jedynie w Japonii (moc: 225, 240 i 245 KM) oraz w USA (204 KM). W Kraju Kwitnącej Wiśni była też bardzo pożądana odmiana 200-konna z wolnossącym silnikiem 2.0 VVT-i.

Dzisiaj na rynku zdarza się, że pojawiają się turbodoładowane Toyoty z kierownicą po prawej stronie. Jeśli mamy być szczerzy, szukajcie raczej aut wolnossących, które są bardziej przewidywalne podczas jazdy poślizgami od agresywnych wersji turbodoładowanych. Pamiętajcie jednak, że tylko nieco, jeśli bowiem przesadzicie, spora masa silnika, umieszczona w środku samochodu, zadziała jak wahadło i nie opanujecie pojazdu.

Zdała sobie z tego sprawę też Toyota i w ramach liftingu z 1993 roku zmodyfikowała tylne zawieszenie, tak aby MR2 trochę bardziej dawało się kontrolować podczas jazdy w poślizgu. Prawda jest jednak taka, że nie jest to driftowóz w stylu AE86 czy też współczesnego GT86, które są łatwe w prowadzeniu bokiem i potrafią wiele wybaczyć niedoświadczonemu „drifterowi”.

Ale Toyota MR2 opisywanej generacji często ma coś, co daje nam namiastkę jazdy kabrioletem, bez konieczności wprowadzania ustępstw związanych z użytkowaniem pojazdu tego typu, czyli dach typu targa. W Toyocie nazywa się to „T-Bar” i było dość często zamawiane, na rynku wtórnym też jest więc popularne. Pytanie tylko: dlaczego MR2 nie odniosło spektakularnego sukcesu, przecież w momencie debiutu w 1990 r. w Niemczech na pniu sprzedano 2,5 tys. egzemplarzy?

Odpowiedź wydaje się banalnie prosta: bo na rynku pojawił się o 9000 marek tańszy japoński roadster, zbudowany według najlepszych brytyjskich wzorów, czyli Mazda MX-5. Wiadomo, że model ten nie ma centralnie umieszczonego silnika, ale mimo to daje bardzo dużo frajdy z jazdy. Jeśli jednak zależy wam na czymś klasycznym, co lepiej nada się na zmienną aurę, a do tego pozwoli na zabranie ze sobą większej ilości bagażu niż MX-5, to Toyota MR2 drugiej generacji może być ciekawą alternatywą. Tym bardziej że jej ceny są bardzo atrakcyjne i często niższe niż w przypadku Mazdy.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat Classic 2/2017 już w sprzedaży a w nim megatest Porsche Turbo. Porównanie japońskiego wojownika i Kung Fu Pandy oraz liftbacki z lat osiemdziesiątych XX wieku. Na koniec klasyk, który zmienił historię.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~Sk8 Użytkownik anonimowy
~Sk8 :
No photo ~Sk8 Użytkownik anonimowy
Ja już szukam dłuższy czas mr2 w niezłym stanie i nic nie ma a jak już jest jako taka to trzeba dać 20000 zł .. Poproszę o namiar na nr 2 drugiej generacji za 10 tyś zł
19 sty 21:22
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin :
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
Toyota MR2 drugiej generacji to najtańszy sposób, obok Pontiaca Fiero, na posiadanie takiego auta, czyli jak należy domyślać się, małego samochodu sportowego z silnikiem centralnym – napisał autor. Czyżby? A MG F? Jest znacznie tańszy! Ponieważ nie jestem fanem aut japońskich, więc siłą rzeczy nie jestem specjalistą od takich aut jak ta Toyota biorę przedstawione fakty za dobrą monetę ale nie wiem czy nie zbyt naiwnie skoro autor wskazuje rok 1988 jako moment pojawienia się drugiej generacji. A źródła mówią o 1989 roku a na rynku w USA pojawiła się dopiero w 1990 roku jako MY’91. „T-bar” to nie jest termin Toyoty a tylko przez nią stosowany bowiem to stare amerykańskie określenie oznaczające taką budowę dachu. Toyota MR2 drugiej generacji była już samochodem innego kalibru niż jedynka, która bardzo przypominała formatem (i nie tylko) jej pierwowzór czyli Fiata X1/9. Podstawowym problemem Toyoty MR2 drugiej generacji w Europie w stosunku do Mazdy MX-5 było poza wyraźnie wyższą ceną to, że nie była tak modnym wtedy roadsterem. Wersja z dachem „T-bar” nie była w Europie nawet namiastką tegoż bo to nie USA gdzie takie rozwiązanie miało swoją czysto amerykańską historię. Toyota postarała się zresztą naprawić ten błąd i 3 generacja MR2-ki była już roadsterem. Jak na większego formatu sportowe coupe z centralnym silnikiem (i niestety dość ciężkie!) nie zachwycała też druga generacja, w swych podstawowych europejskich edycjach, osiągami.
18 sty 23:49 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

MR2 - Toyota nie musi być nudna

MR2 jest w zasięgu niemal każdego, ale nie jest to kolejna poprawna i nudna Toyota

z hybrydowym napędem. Nie, MR2 to auto dla kierowców lubiących prowadzić.

Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild

MR2 - Toyota nie musi być nudna (slajd 1 z 9)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego